Ksiega Psalmów 141:9
Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Niech wpadną razem w sieci swoje niepobożni, a ja za tem przeminę.
4Zaostrzają język swój, jako wąż; jad żmij pod wargami ich. Sela.
5Zachowaj mię, Panie! od rąk bezbożnika; od męża okrutnego strzeż mię, którzy myślili podwrócić nogi moje.
110Sidło na mię niezbożnicy zastawili; lecz ja się od przykazań twoich nie obłądzę.
8Ale do ciebie, Panie, Panie! podnoszę oczy moje; w tobie ufam, nie odpychaj duszy mojej.
2Wysłuchaj, o Boże! głos mój, gdy się modlę; od strachu nieprzyjaciela strzeż żywot mój.
8Strzeż mię jako źrenicy oka; pod cieniem skrzydeł twoich ukryj mię.
9Przed twarzą niepobożnych, którzy mię niszczą, przed nieprzyjaciółmi duszy mojej, którzy mię ogarnęli.
8Bo zawiodą w sieci nogi jego, i w uwikłaniu chodzić będzie.
9Uchwyci go sidło za piętę jego, i przemoże go łupieżca.
10Skryty jest w ziemi powróz jego, a samołówka jego na ścieszce.
15Oczy moje ustawicznie patrzą na Pana; albowiem on wywodzi z sieci nogi moje.
6Wywyżże się nad niebiosa, o Boże! a nade wszystką ziemią chwała twoja.
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.
9Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, Panie! do ciebie się uciekam.
1Przedniejszemu śpiewakowi, jako: Nie zatracaj, złota pieśń Dawidowa, gdy posłał Saul, aby strzeżono domu jego, a zabito go.
2Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, o Boże mój! a od powstawających przeciwko mnie uczyń mię bezpiecznym.
3Wyrwij mię od tych, którzy broją nieprawość, a od mężów krwawych wybaw mię.
22Niech będzie słyszany krzyk z domów ich, gdy na nich nagle wojsko przywiedziesz; bo ukopali dół, aby mię ułapili a sidła ukryli na nogi moje.
3Nie zagarniaj mię z niezbożnymi, i z czyniącymi nieprawość, którzy mówią o pokoju z bliźnimi swymi a myślą złe w sercach swoich.
26Bo się znajdują w ludu moim niezbożnicy, którzy czyhają jako łowcy, rozciągają sieci, zastawiają sidła, a łapią ludzi.
7Albowiem bez przyczyny zastawili na mię w dole sieci swoje, i bez przyczyny ukopali dół duszy mojej.
8Niechaj na nich przyjdzie spustoszenie, którego się nie spodziewali; a sieć ich, którą zastawili, niech ich ułowi na zginienie, a niech w nią wpadną.
15Abym opowiadał wszystkie chwały twoje w bramach córki Syońskiej, weseląc się w zbawieniu twojem.
6Przez cały dzień słowa moje wykręcają, a przeciwko mnie są wszystkie myśli ich, na złe.
12Którzy mię miłują, i przyjaciele moi, stronią od ran moich, a powinowaci moi z daleka stoją.
22Owszem, miasto pokarmu podali mi żółć, a w pragnieniu mojem napoili mię octem.
4Boże mój! wyrwij mię z ręki niezbożnika, z ręki przewrotnego i gwałtownika;
10A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
4Co się tknie spraw ludzkich według słowa ust twoich, chroniłem się drogi okrutnika.
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
3Wylewam przed obliczem jego żądłość moję, a utrapienie moje przed oblicznością jego oznajmuję.
1Złota pieśń Dawidowa.
9Nie dawaj, Panie! bezbożnemu czego żąda; ani myśli jego złej góry nie dawaj, żeby się nie podniósł. Sela.
10Albowiem mówili nieprzyjaciele moi przeciwko mnie, a ci, którzy czyhali na duszę moję, radę uczynili społem,
7Dusza nasza jako ptaszek uszła z sidła ptaszników; sidło się potargało, a myśmy uszli.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
1Syggajon Dawidowe, które śpiewał Panu dla słów Chusy, syna Jemini.
17Bo jako próżno zastawiają sieci przed oczyma wszelkiego ptaka skrzydlastego:
18Tak i ci na krew swoję czyhają, a zasadzają się na duszę swoję.
2Według sprawiedliwości twej wybaw mię, i wyrwij mię; nakłoń ku mnie ucha twego, i zachowaj mię.
20Strzeż duszy mojej, a wyrwij mię, abym nie był pohańbiony; bo w tobie nadzieję mam.
13Ale występki któż zrozumie? od tajemnych występków oczyść mię.
5Ogarnęły mię były boleści śmierci, a potoki niepobożnych zatrwożyły mię.
14Ale ja obracam modlitwę moję do ciebie, Panie! czas jest upodobania twego; o Boże! według wielkości miłosierdzia twego wysłuchajże mię, dla prawdy zbawienia twego.
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
5Wyrwij się jako łani z rąk myśliwca i jako ptak z ręki ptasznika.
9Czyha w skrytem miejscu, jako lew w jamie swojej; dybie jakoby uchwycił ubogiego, ułapiwszy go ciągnie do sieci swojej.
4Nie nachylaj serca mego do złej rzeczy, abym nie czynił spraw niepobożnych z mężami czyniącymi nieprawość, i żebym się nie karmił rozkoszami ich.
6Boleści grobu ogarnęły mię, zachwyciły mię sidła śmierci.