Ksiega Hioba 16:7
A teraz zemdlił mię; spustoszyłeś, o Boże! wszystko zgromadzenie moje.
A teraz zemdlił mię; spustoszyłeś, o Boże! wszystko zgromadzenie moje.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Pomarszczyłeś mię na świadectwo, a znaczne na mnie schudzenie moje na twarzy mojej, jawnie świadczy przeciwko mnie.
9Popędliwość jego porwała mię, i wziął nienawiść przeciwko mnie; a zgrzytając na mię zębami swemi, jako nieprzyjaciel mój, bystremi oczyma swemi spojrzał na mię.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
6Ale jeźli będę mówił, przecież się nie ukoi boleść moja; a jeźli też przestanę, izaż odejdzie odemnie?
2Słyszałem takowych rzeczy wiele; przykrymi cieszycielami wy wszyscy jesteście.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
3Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
5Obudował mię a ogarnął żółcią i pracą;
6W ciemnych miejscach posadził mię, jako tych, którzy dawno pomarli.
7Ogrodził mię, abym nie wyszedł, obciążył okowy moje;
11Podał mię Bóg przewrotnemu, a w ręce niepobożnych wydał mię.
12Byłem w pokoju, ale mię potarł; a uchwyciwszy mię za szyję moję, roztrzaskał mię, i wystawił mię sobie za cel.
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
14Zranił mię, raną na ranę; rzucił się na mię, jako olbrzym.
15Uszyłem wór na zsiniałą skórę moję, a oszpeciłem prochem głowę moję.
16Twarz moja płaczem oszpecona, a na powiekach moich jest cień śmierci.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
6Wystawił mię zaiste na przypowieść ludziom, i jako śmiechowisko przed nimi.
7Zaćmione jest dla żałości oko moje, a wszystkie myśli moje są jako cień.
13Braci moich odemnie oddalił, a znajomi moi stronią odemnie.
15Nasyca mię gorzkościami; upija mię piołunem.
16Nadto pokruszył o kamyczki zęby moje, i pogrążył mię w popiele.
17Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
3Takiem ja prawem dziedzicznem wziął miesiące próżne, a nocy boleśne są mi naznaczone.
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
12Pobyt mój pomija, a przenosi się odemnie, jako namiot pasterski; oderznąłem żywot swój, jako tkacz; od krosien oderznie mię; dziś, pierwej niż noc nadejdzie, dokonasz mię.
13Rozmyślałem sobie z poranku, że jako lew potrze wszystkie kości moje, dziś, pierwej niż noc nadejdzie, dokonasz mię.
16Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną.
21Słysząć, że ja wzdycham, ale niemasz, ktoby mię pocieszył; wszyscy nieprzyjaciele moi słysząc o nieszczęściu mojem weselą się, żeś ty to uczynił, a przywiodłeś dzień przedtem ogłoszony; aleć będą mnie podobni.
11Dni moje przeminęły; myśli moje rozerwane są, to jest, zamysły serca mego.
16Przetoż ja płaczę; z oczów moich, z oczów moich, mówię, wody cieką, że jest daleko odemnie pocieszyciel, któryby ochłodził duszę moję, synowie moi wytraceni są, przeto, iż wziął górę nieprzyjaciel.
2Dokądże trapić będziecie duszę moję, a nacierać na mię mowami swemi?
10Zmiłuj się nademną, Panie! bom jest uciśniony; wywiędła od żałości twarz moja; także i dusza moja i żywot mój.
7Spracowałem się od wzdychania mego; opływa na każdą noc pościel moja, a łoże moje mokre jest od łez.
23Gdy się pospołu zgromadzą narody i królestwa, aby służyły Panu.
1Tęskni sobie dusza moja w żywocie moim; rozpuszczę przeciw sobie narzekanie moje, a będę mówił w gorzkości duszy mojej.
9Z sławy mojej złupił mię, i zdjął koronę z głowy mojej.
10Popsuł mię zewsząd, abym zaginął, a wyrwał jako drzewo nadzieję moję.
11Nadto zapalił się na mię gniew jego, a policzył mię w poczet nieprzyjaciół swoich.
18Nie dopuszcza mi odetchnąć, owszem mię nasyca gorzkościami.
3Tedyby była cięższą nad piasek morski; przetoż mi słów niestaje.
8Doległa mię zapalczywość twoja, a wszystkiemi nawałnościami twemi przytłoczyłeś mię. Sela.
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
1Dech mój skażony jest; dni moje giną; groby mię czekają.
18Serce moje we mnie, któreby mię miało posilać w smutku, mdłe jest.
15Ale cóż mam więcej rzec? Onci mi odpowiedział, i sam uczynił, że żyć będę mimo wszystkie lata swe po gorzkości duszy mojej.