Ksiega Hioba 23:16
Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną.
Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14Bo on wykona, co postanowił o mnie, a takowych przykładów dosyć jest u niego.
15Przetoż od oblicza jego strwożyłem się, a uważając to, lękam się go.
23Albowiem lękałem się skruszenia od Boga, a przed jego zacnością nie mógłbym się ostać.
17Tak, żem mało nie zginął od ciemności; bo przed oblicznością moją nie zakrył zamroczenia.
4Ulękło się serce moje, strach mię ogarnął; noc rozkoszy moich obróciła mi się w lękanie.
4Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia od bezbożnika; albowiem mię zarzucają kłamstwem, a w popędliwości swej sprzeciwiają mi się.
5Serce moje boleje we mnie, a strachy śmierci przypadły na mię.
1Słuchajcie z pilnością grzmienia głosu jego, i dźwięku który wychodzi z ust jego.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
14Zdjął mię strach i lękanie, które wszystkie kości moje przestraszyło.
15A duch szedł przed twarzą moją, tak, iż włosy wstały na ciele mojem.
6Bo co sobie wspomnę, tedy się lękam, a strach zdejmuje ciało moje.
25Bo strach, któregom się lękał, przyszedł na mię, a czegom się obawiał, przydało mi się.
26Nie byłem bezpieczny, anim się uspokoił, anim odpoczywał, a przecież na mię przyszła trwoga.
24Straszą go utrapienie i ucisk, i zmocnią się przeciwko niemu jako król gotowy do boju.
7A teraz zemdlił mię; spustoszyłeś, o Boże! wszystko zgromadzenie moje.
4Albowiem strzały Wszechmocnego tkwią we mnie, których jad wysuszył ducha mego, a strachy Boże walczą przeciwko mnie.
21Gdy zgorzkło serce moje, a nerki moje cierpiały kłucie:
11Podał mię Bóg przewrotnemu, a w ręce niepobożnych wydał mię.
12Byłem w pokoju, ale mię potarł; a uchwyciwszy mię za szyję moję, roztrzaskał mię, i wystawił mię sobie za cel.
14Tedy mię straszysz przez sny, i przez widzenia trwożysz mną.
34Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
18Serce moje we mnie, któreby mię miało posilać w smutku, mdłe jest.
15Obróciły się przeciwko mnie strachy, jako wiatr ściągają duszę moję; bo jako obłok przemija zdrowie moje.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
2Jako żyje Bóg, który odrzucił sąd mój, a Wszechmocny, który gorzkości nabawił duszy mojej:
3W dzień utrapienia mego szukałem Pana: wyciągałem w nocy ręce moje bez przestania, a nie dała się ucieszyć dusza moja.
4Wspominałem na Boga, a trwożyłem sobą; rozmyślałem, a utrapieniem ściśniony był duch mój. Sela.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
10Bo mam jeszcze pociechę swoję, (chociaż pałam w boleści, a Bóg mi nie folguje) żem nie taił słów Świętego.
6Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły.
8Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
21Zmiłujcie się nademną, zmiłujcie się nademną, wy przyjaciele moi! bo ręka Boża dotknęła mię.
28Tedy się lękam wszystkich boleści moich, widząc, że mię z nich nie wypuścisz.
20Wejrzyż, Panie, bomci utrapiona, wnętrzności moje strwożone są, wywróciło się serce moje we mnie, przeto, żem była bardzo odporna; na dworze miecz osieraca, a w domu nic niemasz jedno śmierć.
16Gdym to słyszał, zatrząsnął się brzuch mój! na ten głos drżały wargi moje, zgniłość weszła w kości moje, i wszystekem się trząsł, słysząc, że mam odpocząć w dzień utrapienia, gdy przyciągnie na ten lud nieprzyjaciel, aby go przez wojnę wygładził.
7Oto strach mój nie zatrwoży cię, a ręka moja nie obciąży cię.
18Nie dopuszcza mi odetchnąć, owszem mię nasyca gorzkościami.
15Ale cóż mam więcej rzec? Onci mi odpowiedział, i sam uczynił, że żyć będę mimo wszystkie lata swe po gorzkości duszy mojej.
15Uszyłem wór na zsiniałą skórę moję, a oszpeciłem prochem głowę moję.
16Twarz moja płaczem oszpecona, a na powiekach moich jest cień śmierci.
23Gdy się pospołu zgromadzą narody i królestwa, aby służyły Panu.
4Izaż do człowieka obracam narzekanie moje? a ponieważ mam o co, jakoż się niema trapić duch mój?
8Drogę moję zagrodził, żebym przejść nie mógł, a na ścieszce mojej ciemności położył.
17Utrapienia serca mego rozmnożyły się; z ucisków moich wywiedź mię.
9Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
27Wnętrzności moje wezwrzały, a nie uspokoiły się, i ubieżały mię dni utrapienia.