Ksiega Hioba 6:4
Albowiem strzały Wszechmocnego tkwią we mnie, których jad wysuszył ducha mego, a strachy Boże walczą przeciwko mnie.
Albowiem strzały Wszechmocnego tkwią we mnie, których jad wysuszył ducha mego, a strachy Boże walczą przeciwko mnie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Byłem w pokoju, ale mię potarł; a uchwyciwszy mię za szyję moję, roztrzaskał mię, i wystawił mię sobie za cel.
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
14Zranił mię, raną na ranę; rzucił się na mię, jako olbrzym.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
2O gdyby pilnie zważono narzekanie moje, a biedę moję pospołu na wagę włożono,
3Tedyby była cięższą nad piasek morski; przetoż mi słów niestaje.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
12Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel strzałom swym.
13Przestrzelił nerki moje strzałami z sajdaka swego.
4Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia od bezbożnika; albowiem mię zarzucają kłamstwem, a w popędliwości swej sprzeciwiają mi się.
5Serce moje boleje we mnie, a strachy śmierci przypadły na mię.
4Który jest jako strzały ostre mocarza, i jako węgle jałowcowe.
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
10Bo mam jeszcze pociechę swoję, (chociaż pałam w boleści, a Bóg mi nie folguje) żem nie taił słów Świętego.
16Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
18Nie dopuszcza mi odetchnąć, owszem mię nasyca gorzkościami.
16Jamci utrapiony, i prawie już umierający od gwałtu; ponoszę strachy twoje, i trwożę sobą.
14Czemuż mam szarpać ciało moje zębami mojemi, i duszę moję kłaść w ręce swe?
15Obróciły się przeciwko mnie strachy, jako wiatr ściągają duszę moję; bo jako obłok przemija zdrowie moje.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
23Albowiem lękałem się skruszenia od Boga, a przed jego zacnością nie mógłbym się ostać.
4Izaż do człowieka obracam narzekanie moje? a ponieważ mam o co, jakoż się niema trapić duch mój?
11Przetoż ja nie mogę zawściągnąć ust moich; mówić będę w utrapieniu ducha mego, będę rozmawiał w gorzkości duszy mojej.
6Wiedzcież, żeć mię Bóg odwrócił, i siecią swoją obtoczył mię.
34Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
6Boleści grobu ogarnęły mię, zachwyciły mię sidła śmierci.
15Nasyca mię gorzkościami; upija mię piołunem.
24Albowiem kiedy mam jeść, wzdychanie moje przychodzi, a rozchodzi się jako woda ryczenie moje;
25Bo strach, któregom się lękał, przyszedł na mię, a czegom się obawiał, przydało mi się.
1Tęskni sobie dusza moja w żywocie moim; rozpuszczę przeciw sobie narzekanie moje, a będę mówił w gorzkości duszy mojej.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
5Obudował mię a ogarnął żółcią i pracą;
6W ciemnych miejscach posadził mię, jako tych, którzy dawno pomarli.
1Dech mój skażony jest; dni moje giną; groby mię czekają.
11Nadto zapalił się na mię gniew jego, a policzył mię w poczet nieprzyjaciół swoich.
23Zgromadzę na nie złe rzeczy, strzały moje na nie wystrzelam.
28
4Wzywałem Pana chwalebnego, a od nieprzyjaciół moich byłem wybawiony.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
6I mamże kłamać, mając sprawiedliwą? Bolesny jest postrzał mój bez przewinienia.
10Rzekę Bogu, skale mojej: Przeczżeś mię zapomniał? I czemu smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
13Jeźli się nie nawróci, naostrzy miecz swój; łuk swój wyciągnął, i nagotował go.
24Gdy uciekać będzie przed bronią żelazną, przebije go łuk hartowny.
27Wnętrzności moje wezwrzały, a nie uspokoiły się, i ubieżały mię dni utrapienia.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
20Wejrzyż, Panie, bomci utrapiona, wnętrzności moje strwożone są, wywróciło się serce moje we mnie, przeto, żem była bardzo odporna; na dworze miecz osieraca, a w domu nic niemasz jedno śmierć.
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.