Ksiega Psalmów 38:2
Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Albowiem strzały twoje utknęły we mnie, a ręka twoja dolega mię.
4Niemasz nic całego w ciele mojem dla rozgniewania twego; niemasz odpoczynku kościom moim dla grzechu mojego.
1Psalm Dawidowy ku przypominaniu.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
12Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel strzałom swym.
13Przestrzelił nerki moje strzałami z sajdaka swego.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
4Albowiem strzały Wszechmocnego tkwią we mnie, których jad wysuszył ducha mego, a strachy Boże walczą przeciwko mnie.
12Byłem w pokoju, ale mię potarł; a uchwyciwszy mię za szyję moję, roztrzaskał mię, i wystawił mię sobie za cel.
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
6Zjątrzyły się, i pogniły rany moje, dla głupstwa mojego.
7Skurczyłem się, i skrzywiłem się bardzo, na każdy dzień w żałobie chodzę.
8Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
9Zemdlałem, i startym jest bardzo, ryczę dla trwogi serca mego.
5A w dostojności twojej szczęśliwie wywiedź z słowem prawdy, cichości, i sprawiedliwości, a dokaże strasznych rzeczy prawica twoja.
17Które w nocy wiercą kości moje we mnie, skąd żyły moje nie mają odpoczynku.
18Dla wielkiej boleści zmieniła się szata moja, a jako kołnierz sukni mojej ściska mię.
4Ponieważ we dnie i w nocy ociężała nademną ręka twoja, obróciła się wilgotność moja w suszę letnią. Sela.
16Jamci utrapiony, i prawie już umierający od gwałtu; ponoszę strachy twoje, i trwożę sobą.
7Spuściłeś mię w dół najgłębszy, do najciemniejszego i najgłębszego miejsca.
17Bom rzekł: Niechaj się nie cieszą ze mnie; gdyby szwankowała noga moja, niechaj się hardzie nie podnoszą przeciwko mnie.
4Który jest jako strzały ostre mocarza, i jako węgle jałowcowe.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
14Związane jest jarzmo nieprawości moich ręką jego, splotły się, wstąpiły na szyję moję; toć poraziło siłę moję; podał mię Pan w ręce nieprzyjaciół, nie mogę powstać.
20Wejrzyż, Panie, bomci utrapiona, wnętrzności moje strwożone są, wywróciło się serce moje we mnie, przeto, żem była bardzo odporna; na dworze miecz osieraca, a w domu nic niemasz jedno śmierć.
21Odmieniłeś mi się w okrutnego, a mocą ręki twej sprzeciwiasz mi się.
14Otworzyły na mię gębę swą jako lew szarpający i ryczący.
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
16Wyschła jako skorupa moc moja, a język mój przysechł do podniebienia mego; nawet w prochu śmierci położyłeś mię.
3Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Neginot i Seminit psalm Dawidowy.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
5Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
10Bo jadam popiół jako chleb, a napój mój mięszam ze łzami,
5Z tyłu i z przodku otoczyłeś mię, a położyłeś na mię rękę twoję.
21Gdy zgorzkło serce moje, a nerki moje cierpiały kłucie:
4Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia od bezbożnika; albowiem mię zarzucają kłamstwem, a w popędliwości swej sprzeciwiają mi się.
12Przetoż ty, Panie! nie zawściągaj odemnie litości twoich; miłosierdzie twoje i prawda twoja niech mię zawżdy strzegą.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
8Pomarszczyłeś mię na świadectwo, a znaczne na mnie schudzenie moje na twarzy mojej, jawnie świadczy przeciwko mnie.
10Zmiłuj się nademną, Panie! bom jest uciśniony; wywiędła od żałości twarz moja; także i dusza moja i żywot mój.
34Krzepi nogi moje jako jelenie, a na wysokich miejscach moich stawia mię.
35Ćwiczy ręce me do boju, tak że kruszę łuk miedziany ramiony swemi.
39Poraziłem ich tak, iż nie mogli powstać; upadli pod nogi moje.
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
10Rzekę Bogu, skale mojej: Przeczżeś mię zapomniał? I czemu smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
22Czemuż mię prześladujecie, jako Bóg, a ciała mego nie możecie się nasycić?
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.
26Albowiem piszesz przeciwko mnie gorzkości, a przywłaszczasz mi nieprawość młodości mojej;