Ksiega Psalmów 102:5
Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
20Do skóry mojej, jako do ciała mego przyschła kość moja; skóra tylko została około zębów moich.
2Panie! wysłuchaj modlitwę moję, a wołanie moje niechaj przyjdzie do ciebie.
3Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
4Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
5Obleczone jest ciało moje w robaki i w plugastwo z prochu; skóra moja popadała się, i rozsiadła się.
14Otworzyły na mię gębę swą jako lew szarpający i ryczący.
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
17Które w nocy wiercą kości moje we mnie, skąd żyły moje nie mają odpoczynku.
18Dla wielkiej boleści zmieniła się szata moja, a jako kołnierz sukni mojej ściska mię.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
10Zmiłuj się nademną, Panie! bom jest uciśniony; wywiędła od żałości twarz moja; także i dusza moja i żywot mój.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
3Gdym milczał, schnęły kości moje w narzekaniu mojem na każdy dzień.
30Skóra moja poczerniała na mnie, i kości moje wypiekły się od upalenia.
31Obróciła się w lament harfa moja, a instrument mój w głos płaczących.
7Jako gdyby kto rąbał i łupał drwa na ziemi, tak się rozlatują kości nasze aż do ust grobowych.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
3Albowiem strzały twoje utknęły we mnie, a ręka twoja dolega mię.
17Albowiem psy mię obskoczyły, gromada złośników obległa mię; przebodli ręce moje i nogi moje.
24Kolana moje upadają od postu, a ciało moje wychudło z tłustości.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
6Od głosu wzdychania mego przylgnęły kości moje do ciała mego.
6Zjątrzyły się, i pogniły rany moje, dla głupstwa mojego.
7Skurczyłem się, i skrzywiłem się bardzo, na każdy dzień w żałobie chodzę.
8Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
9Zemdlałem, i startym jest bardzo, ryczę dla trwogi serca mego.
10Panie! przed tobą jest wszystka żądość moja, a wzdychanie moje przed tobą nie jest skryte.
11Dla rozgniewania twego, i dla zapalczywości gniewu twego; albowiem podniósłszy mię porzuciłeś mię.
11Skórą i ciałem przyoblokłeś mię, a kościami i żyłami pospinałeś mię.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
15Uszyłem wór na zsiniałą skórę moję, a oszpeciłem prochem głowę moję.
8Pomarszczyłeś mię na świadectwo, a znaczne na mnie schudzenie moje na twarzy mojej, jawnie świadczy przeciwko mnie.
21Gdy zgorzkło serce moje, a nerki moje cierpiały kłucie:
4Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia od bezbożnika; albowiem mię zarzucają kłamstwem, a w popędliwości swej sprzeciwiają mi się.
20Wejrzyż, Panie, bomci utrapiona, wnętrzności moje strwożone są, wywróciło się serce moje we mnie, przeto, żem była bardzo odporna; na dworze miecz osieraca, a w domu nic niemasz jedno śmierć.
25Przeczże oblicze twoje ukrywasz, a zapominasz utrapienia naszego i ucisku naszego?
9Przez cały dzień urągają mi nieprzyjaciele moi, a naśmiewcy moi przeklinają mię.
3Pogrążony jestem w głębokiem błocie, gdzie dna niemasz; przyszedłem w głębokości wód, a nawałność ich porwała mię.
24Albowiem kiedy mam jeść, wzdychanie moje przychodzi, a rozchodzi się jako woda ryczenie moje;
25Przylgnęła do prochu dusza moja; ożywże mię według słowa twego.
19Każe go też boleścią na łożu jego, a we wszystkich kościach jego ciężką niemocą.
7Zaćmione jest dla żałości oko moje, a wszystkie myśli moje są jako cień.
16Nadto pokruszył o kamyczki zęby moje, i pogrążył mię w popiele.
7Czego się przedtem nie chciała dotknąć dusza moja, to teraz jest boleścią ciała mego.
22Tedy niech odpadnie łopatka moja od plec swych, a ramię moje z stawu swego niech wytracone będzie.
6Wyciągam ręce moje ku tobie; dusza moja, jako sucha ziemia, ciebie pragnie. Sela.