Lamentacje 3:4
Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
4Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
5Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
3Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
5Obudował mię a ogarnął żółcią i pracą;
6W ciemnych miejscach posadził mię, jako tych, którzy dawno pomarli.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
16Nadto pokruszył o kamyczki zęby moje, i pogrążył mię w popiele.
17Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
5Obleczone jest ciało moje w robaki i w plugastwo z prochu; skóra moja popadała się, i rozsiadła się.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
20Do skóry mojej, jako do ciała mego przyschła kość moja; skóra tylko została około zębów moich.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
11Skórą i ciałem przyoblokłeś mię, a kościami i żyłami pospinałeś mię.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
17Które w nocy wiercą kości moje we mnie, skąd żyły moje nie mają odpoczynku.
18Dla wielkiej boleści zmieniła się szata moja, a jako kołnierz sukni mojej ściska mię.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
10Zmiłuj się nademną, Panie! bom jest uciśniony; wywiędła od żałości twarz moja; także i dusza moja i żywot mój.
14Otworzyły na mię gębę swą jako lew szarpający i ryczący.
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
16Wyschła jako skorupa moc moja, a język mój przysechł do podniebienia mego; nawet w prochu śmierci położyłeś mię.
17Albowiem psy mię obskoczyły, gromada złośników obległa mię; przebodli ręce moje i nogi moje.
7A teraz zemdlił mię; spustoszyłeś, o Boże! wszystko zgromadzenie moje.
8Pomarszczyłeś mię na świadectwo, a znaczne na mnie schudzenie moje na twarzy mojej, jawnie świadczy przeciwko mnie.
9Popędliwość jego porwała mię, i wziął nienawiść przeciwko mnie; a zgrzytając na mię zębami swemi, jako nieprzyjaciel mój, bystremi oczyma swemi spojrzał na mię.
12Byłem w pokoju, ale mię potarł; a uchwyciwszy mię za szyję moję, roztrzaskał mię, i wystawił mię sobie za cel.
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
14Zranił mię, raną na ranę; rzucił się na mię, jako olbrzym.
15Uszyłem wór na zsiniałą skórę moję, a oszpeciłem prochem głowę moję.
30Skóra moja poczerniała na mnie, i kości moje wypiekły się od upalenia.
9Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
22Tedy niech odpadnie łopatka moja od plec swych, a ramię moje z stawu swego niech wytracone będzie.
3Albowiem strzały twoje utknęły we mnie, a ręka twoja dolega mię.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
13Rozmyślałem sobie z poranku, że jako lew potrze wszystkie kości moje, dziś, pierwej niż noc nadejdzie, dokonasz mię.
19Każe go też boleścią na łożu jego, a we wszystkich kościach jego ciężką niemocą.
3A jedzą mięso ludu mojego, a skórę ich z nich zdzierają,i kości ich łamią, i rąbią je jako do garnca, a jako mięso do kotła.
17Bo mię starł w wichrze, i rozmnożył rany moje bez przyczyny;
3Po grzbiecie moim orali oracze, i długie przeganiali brózdy swoje.
3Gdym milczał, schnęły kości moje w narzekaniu mojem na każdy dzień.
3Gdyż prześladuje nieprzyjaciel duszę moję, potarł równo z ziemią żywot mój; sprawił to, że muszę mieszkać w ciemnościach, jako ci, którzy z dawna pomarli.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
7Skurczyłem się, i skrzywiłem się bardzo, na każdy dzień w żałobie chodzę.
8Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
8Oto się kochasz w prawdzie wewnętrznej, a skrytą mądrość objawiłeś mi.
23Gdy się pospołu zgromadzą narody i królestwa, aby służyły Panu.
6Wystawił mię zaiste na przypowieść ludziom, i jako śmiechowisko przed nimi.
26A choć ta skóra moja roztoczona będzie, przecież w ciele mojem oglądam Boga;
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.