Ksiega Hioba 19:26
A choć ta skóra moja roztoczona będzie, przecież w ciele mojem oglądam Boga;
A choć ta skóra moja roztoczona będzie, przecież w ciele mojem oglądam Boga;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
27Którego ja sam oglądam, i oczy moje ujrzą go, a nie inny; choć zniszczały nerki moje we wnętrznościach moich.
25Aczci ja wiem, iż Odkupiciel mój żyje, a iż w ostateczny dzień nad prochem stanie.
5Obleczone jest ciało moje w robaki i w plugastwo z prochu; skóra moja popadała się, i rozsiadła się.
6Dni moje prędsze są, niż czółnek tkacki, i strawione są bez nadziei.
14Czemuż mam szarpać ciało moje zębami mojemi, i duszę moję kłaść w ręce swe?
15Oto, choćby mię i zabił, przecię w nim będę ufał; wszakże dróg moich przed obliczem jego będę bronił.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
14Gdy umrze człowiek, izali żyć będzie? Po wszystkie dni wymierzonego czasu mego będę oczekiwał przyszłej odmiany mojej.
20Do skóry mojej, jako do ciała mego przyschła kość moja; skóra tylko została około zębów moich.
21Zmiłujcie się nademną, zmiłujcie się nademną, wy przyjaciele moi! bo ręka Boża dotknęła mię.
22Czemuż mię prześladujecie, jako Bóg, a ciała mego nie możecie się nasycić?
9Przetoż uweseliło się serce moje, a rozradowała się chwała moja; dotego ciało moje mieszkać będzie bezpiecznie.
14Do dołu rzekę: Ojcem moim jesteś; a do robaków: Wy jesteście matką moją, i siostrą moją.
15Bo gdzież teraz jest nadzieja moja? a oczekiwanie moje któż ogląda?
26Przetoż rozweseliło się serce moje i rozradował się język mój, nadto i ciało moje odpocznie w nadziei;
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
22I przybliża się do grobu dusza jego a żywot jego do rzeczy śmierć przynoszących.
8Ani mię ogląda oko, które mię widywało; oczy twoje obrócone będą na mię, a mnie nie będzie.
11Rzekłem, że nie ujrzę Pana, Pana w ziemi żyjących; nie oglądam więcej człowieka między obywatelami na świecie.
11Skórą i ciałem przyoblokłeś mię, a kościami i żyłami pospinałeś mię.
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
10Bo mam jeszcze pociechę swoję, (chociaż pałam w boleści, a Bóg mi nie folguje) żem nie taił słów Świętego.
11Cóż jest za moc moja, abym potrwał? albo co za koniec mój, abym przedłużył żywota mego?
3Że póki staje tchu we mnie, i ducha Bożego w nozdrzach moich,
5Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
22Bo lata zamierzone nadchodzą, a ścieszką, którą się nie wrócę, już idą.
25I odmłodnieje ciało jego jako dziecięce, a nawróci się do dni młodości swojej.
23Wiemci, że mię na śmierć podasz, i do domu wszystkim żyjącym naznaczonego.
15Jako owce w grobie złożeni będą, śmierć ich strawi; ale sprawiedliwi panować będą nad nimi z poranku, a kształt ich zniszczony będzie w grobie, gdy ustąpią z mieszkania swego.
21Przecz nie odejmiesz przestępstwa mego, i nie przepuścisz nieprawości mojej? Bo się teraz w prochu położę, a choćbyś mię szukał rano, nie będzie mię.
28Lecz Bóg wybawił duszę moję, aby nie zstąpiła do dołu, a żywot mój aby oglądał światłość.
26Tedy się w Wszechmocnym rozkochasz, a podniesiesz ku Bogu oblicze twoje.
16Panie! kto po nich i w nich żyć będzie, wszystkim znajomy będzie żywot dychania mego, żeś mi zdrowie przywrócił, a zachowałeś mię przy żywocie.
15Uszyłem wór na zsiniałą skórę moję, a oszpeciłem prochem głowę moję.
5Przedtem tylko ucho słyszało o tobie; ale teraz oko moje widzi cię.
6Przetoż żałuję i pokutuję w prochu i w popiele.
1Dech mój skażony jest; dni moje giną; groby mię czekają.
11I narzekałbyś w ostateczne czasy twoje, gdybyś zniszczył czerstwość twoję i ciało twoje;
28Choć jako spróchniałe drzewo niszczeję; a jako szata, którą mól psuje.
15A duch szedł przed twarzą moją, tak, iż włosy wstały na ciele mojem.
9I wołałem do ciebie, Panie! a Panum się modlił, mówiąc:
9Oto panujący Pan pomagać mi będzie; któż jest, coby mię potępił? Oto wszyscy takowi jako odzienie zwiotszeją, a mól zgryzie ich.
31Wszakże w dole zanurzysz mię, i brzydzić się mną będą szaty moje.
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
26Spólnie w prochu leżeć będą, a robaki ich okryją.
9Oko, które go widziało, nie ogląda go więcej, i nie ujrzy go więcej miejsce jego.
6A włożę na was żyły, i uczynię, że porośnie na was mięso, i powlekę was skórą, a dam wam ducha, i ożyjecie, i poznacie, żem Ja Pan.
3Wszakże radbym z Wszechmocnym mówił, i radbym się z Bogiem rozpierał.