Ksiega Hioba 33:25
I odmłodnieje ciało jego jako dziecięce, a nawróci się do dni młodości swojej.
I odmłodnieje ciało jego jako dziecięce, a nawróci się do dni młodości swojej.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
26Będzie się modlił Bogu, i przyjmie go łaskawie, i ogląda z weselem oblicze jego, i przywróci człowiekowi sprawiedliwość jego;
24Tedy się nad nim Bóg zmiłuje, a rzecze: Wybaw go, aby nie zstępował do grobu, bom znalazł ubłaganie.
10Synowie jego będą się korzyć ubogim; bo ręce jego muszą wracać, co wydarł.
11Kości jego napełnione są grzechami młodości jego, a w prochu z nim leżeć będą.
28Lecz Bóg wybawił duszę moję, aby nie zstąpiła do dołu, a żywot mój aby oglądał światłość.
30Aby odwrócił duszę jego od dołu, a żeby oświecon był światłością żyjących.
18Aby zahamował duszę jego od dołu, a żywot jego aby na miecz nie trafił.
19Każe go też boleścią na łożu jego, a we wszystkich kościach jego ciężką niemocą.
20Tak, że sobie żywot jego chleb obrzydzi, a dusza jego pokarm wdzięczny.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
22I przybliża się do grobu dusza jego a żywot jego do rzeczy śmierć przynoszących.
17I nad południe jaśniejszy nastanie czas twój; zaćmiszli się, będziesz jako zaranek.
24Gdy piersi jego pełne są mleka, a szpik kości jego odwilża się,
25Aczci ja wiem, iż Odkupiciel mój żyje, a iż w ostateczny dzień nad prochem stanie.
26A choć ta skóra moja roztoczona będzie, przecież w ciele mojem oglądam Boga;
27Którego ja sam oglądam, i oczy moje ujrzą go, a nie inny; choć zniszczały nerki moje we wnętrznościach moich.
22Czyni, że wre głębokość jako garniec, a że się mąci morze jako w moździerzu.
23Za sobą jasną ścieszkę czyni, tak, że się zdaje, iż przepaść ma siwiznę.
5Dni twoje, zaż są jako dni człowiecze? a lata twoje jako lata ludzkie?
20
9Przetoż wesel się, młodzieńcze! w młodości twojej, a niech używa dobrej myśli serce twoje za dni młodości twojej, a chodź drogami serca twego, i według zdania oczu twoich; ale wiedz, że cię dla tego wszystkiego Bóg na sąd przywiedzie.
10A tak oddal gniew od serca twego, i odrzuć złość od ciała twego, gdyż dzieciństwo i młodość są marnością.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
22Tylko ciało jego, póki żyw, boleje, a dusza jego w nim kwili.
9(Albowiem drogi jest okup duszy ich, i nie może się ostać na wieki.)
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
14Gdy umrze człowiek, izali żyć będzie? Po wszystkie dni wymierzonego czasu mego będę oczekiwał przyszłej odmiany mojej.
8To będzie zdrowiem żywotowi twemu, a odwilżeniem kościom twoim.
51Jeźliby jeszcze nie mało lat zostawało, wedle nich wróci okup swój z pieniędzy, za które kupiony jest.
52A jeźliby nie wiele lat zostawało do miłościwego lata, tedy porachuje się z nim, a według onych lat wróci okup swój.
4Jakom był za dni młodości mojej, gdy była przytomność Boża nad przybytkiem moim;
15Zginęłoby wszelkie ciało społu, a człowiekby się do prochu nawrócił.
33Słodnieją mu bryły grobowe, i ciągnie za sobą wszystkich ludzi; a tych, którzy go poprzedzili, niemasz liczby.
5Gdyż zamierzone są dni jego, liczba miesięcy jego u ciebie; zamierzyłeś mu kres, którego nie może przestąpić.
6Odstąpże od niego, aż odpocznie, aż przejdzie jako najemniczy dzień jego.
5Ale ściągnij tylko rękę twoję, a dotknij kości jego, i ciała jego, ujrzysz, jeźliżeć w oczy złorzeczyć nie będzie.
5Który nasyca dobrem usta twoje, a odnawia jako orła młodość twoję.
45Zniosłeś ochędóstwo jego, a stolicę jego uderzyłeś o ziemię.
19Toć to jest wesele drogi jego, a inny z ziemi wyrośnie.
11Skórą i ciałem przyoblokłeś mię, a kościami i żyłami pospinałeś mię.
22Bo lata zamierzone nadchodzą, a ścieszką, którą się nie wrócę, już idą.
26Przetoż rozweseliło się serce moje i rozradował się język mój, nadto i ciało moje odpocznie w nadziei;
2Acz na cóżby mi się była siła rąk ich przydała? bo przy nich starość ich zginęła.
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
9Przetoż uweseliło się serce moje, a rozradowała się chwała moja; dotego ciało moje mieszkać będzie bezpiecznie.
13Pożre żyły skóry jego, pożre członki jego pierworodny śmierci.
29Ozdoba młodzieńców jest siła ich, a sędziwość poczciwością starców.
26Tedy się w Wszechmocnym rozkochasz, a podniesiesz ku Bogu oblicze twoje.
20Chwała moja odmłodzi się przy mnie, a łuk mój w ręce mojej odnowi się.
15Wróciłby niezbożny zastaw, a co wydarł, oddałliby, i chodziłby w ustawach żywota, nie czyniąc nieprawości, pewnie żyć będzie, a nie umrze.