Ksiega Hioba 33:30
Aby odwrócił duszę jego od dołu, a żeby oświecon był światłością żyjących.
Aby odwrócił duszę jego od dołu, a żeby oświecon był światłością żyjących.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
28Lecz Bóg wybawił duszę moję, aby nie zstąpiła do dołu, a żywot mój aby oglądał światłość.
29Oto wszystko to czyni Bóg po dwakroć i po trzykroć z człowiekiem,
3Panie, Boże mój! wołałem do ciebie, a uzdrowiłeś mię.
18Aby zahamował duszę jego od dołu, a żywot jego aby na miecz nie trafił.
20Przecz nędznemu dana jest światłość, a żywot tym, którzy są utrapionego ducha?
21Którzy czekają śmierci, a nie przychodzi, choć jej pilniej szukają niż skarbów skrytych;
22Którzyby się z radością weselili, pląsając, gdyby znaleźli grób.
23Przecz dana jest światłość mężowi, którego droga skryta jest, a którego Bóg ciężkościami ogarnął?
16Panie! kto po nich i w nich żyć będzie, wszystkim znajomy będzie żywot dychania mego, żeś mi zdrowie przywrócił, a zachowałeś mię przy żywocie.
22I przybliża się do grobu dusza jego a żywot jego do rzeczy śmierć przynoszących.
23Jeźli będzie u niego jaki Anioł wymowny, jeden z tysiąca, aby opowiedział człowiekowi powinność jego:
24Tedy się nad nim Bóg zmiłuje, a rzecze: Wybaw go, aby nie zstępował do grobu, bom znalazł ubłaganie.
25I odmłodnieje ciało jego jako dziecięce, a nawróci się do dni młodości swojej.
26Będzie się modlił Bogu, i przyjmie go łaskawie, i ogląda z weselem oblicze jego, i przywróci człowiekowi sprawiedliwość jego;
22On odkrywa głębokie rzeczy z ciemności, a wywodzi na jaśnię cień śmierci.
31Uważaj to, Ijobie, słuchaj mię; milcz, a ja będę mówił.
3Gdyż prześladuje nieprzyjaciel duszę moję, potarł równo z ziemią żywot mój; sprawił to, że muszę mieszkać w ciemnościach, jako ci, którzy z dawna pomarli.
20Który, acześ przypuścił na mię wielkie i ciężkie uciski, wszakże zasię do żywota przywracasz mię, a z przepaści ziemskich zasię wywodzisz mię.
23Wiemci, że mię na śmierć podasz, i do domu wszystkim żyjącym naznaczonego.
6Pan zabija i ożywia, wwodzi do grobu i wywodzi.
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
21Pierwej niż odejdę tam, skąd się nie wrócę, do ziemi ciemności, i do cienia śmierci;
22Do ziemi ciemnej, jako chmura, i do cienia śmierci, gdzie niemasz przemiany, jedno sama gęsta ciemność.
15Jako owce w grobie złożeni będą, śmierć ich strawi; ale sprawiedliwi panować będą nad nimi z poranku, a kształt ich zniszczony będzie w grobie, gdy ustąpią z mieszkania swego.
11Dla imienia twego, Panie!ożyw mię; dla sprawiedliwości twojej wywiedź z utrapienia duszę moję.
19Aby wyrwał od śmierci duszę ich,a pożywił ich w głodzie.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
3Gdy pochodnia jego świeciła nad głową moją, a przy świetle jego przechodziłem ciemności;
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
14Gdy umrze człowiek, izali żyć będzie? Po wszystkie dni wymierzonego czasu mego będę oczekiwał przyszłej odmiany mojej.
9I wołałem do ciebie, Panie! a Panum się modlił, mówiąc:
2Zaprowadził mię, i zawiódł do ciemności, a nie do światłości;
24Drogę żywota rozumny ma ku górze, aby się uchronił piekła głębokiego.
6W ciemnych miejscach posadził mię, jako tych, którzy dawno pomarli.
20Gdy uczynię, że zstąpisz z tymi, którzy zstępują do dołu, do ludu dawnego, a położę cię w najniższych stronach ziemi, na pustyniach dawnych, z tymi, co zstępują do dołu, aby nie mieszkano w tobie, tedy dokażę sławy w ziemi żyjących.
25Przylgnęła do prochu dusza moja; ożywże mię według słowa twego.
2Jako żyje Bóg, który odrzucił sąd mój, a Wszechmocny, który gorzkości nabawił duszy mojej:
13Abyś mu sprawił pokój od złych dni, ażby był wykopany dół niezbożnikowi.
14Z ręki grobu wybawię ich, od śmierci wykupię ich. O śmierci! będę śmiercią twoją; o grobie! będę skażeniem twojem; żałość skryta będzie od oczów moich.
3Dokądże się będę radził w duszy swojej, a trapił w sercu mojem przez cały dzień? Dokądże się będzie wywyższał nieprzyjaciel mój nademną?
19Gdzież jest ta droga do miejsca światłości? a ciemności gdzie mają miejsce swoje?
4I dusza moja bardzo jest zatrwożona; ale ty, Panie! pokądże?
6Światło się zaćmi w przybytku jego, i pochodnia jego nad nim zgaśnie.
6Tedy rzekł Pan do szatana: Oto w ręce twojej jest; wszakże żywot jego zachowaj.
13Tobiem, o Boże! śluby uczynił; przetoż też tobie chwały oddam. Albowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, a nogi moje od upadku, abym statecznie chodził przed obliczem Bożem w światłości żyjących.
3Celu ciemnościom ułożonego i końca wszystkich rzeczy on dochodzi, i kamieni, które w ciemności i cieniu śmierci leżą.
9Będą upojeni hojnością domu twego, a strumieniem rozkoszy twoich napoisz ich.
32Wszakże i on do grobów zaprowadzony będzie, a w kupie umarłych zawżdy zostanie.
17Tak, żem mało nie zginął od ciemności; bo przed oblicznością moją nie zakrył zamroczenia.
6Ogarnęły mię wody aż do duszy, przepaść mię ogarnęła, rogożem obwiniona była głowa moja.