Ksiega Hioba 20:9
Oko, które go widziało, nie ogląda go więcej, i nie ujrzy go więcej miejsce jego.
Oko, które go widziało, nie ogląda go więcej, i nie ujrzy go więcej miejsce jego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7A wszakże na wieki zginie jako gnój jego, a ci, którzy go widzieli, rzeką: Gdzież się podział?
8Uleci jako sen, a nie znajdą go; bo uciecze, jako widzenie nocne.
7Wspomnij, o Panie! iż wiatrem jest żywot mój, nie wróci się oko moje, aby widziało dobre rzeczy.
8Ani mię ogląda oko, które mię widywało; oczy twoje obrócone będą na mię, a mnie nie będzie.
9Jako niszczeje obłok i przemija, tak zstępujący do grobu nie wynijdzie;
10Nie wróci się więcej do domu swego, ani go więcej pozna miejsce jego.
10Synowie jego będą się korzyć ubogim; bo ręce jego muszą wracać, co wydarł.
19A choć duszy swej za żywota swego pobłaża i chwalono go, gdy sobie dobrze czynił:
27Którego ja sam oglądam, i oczy moje ujrzą go, a nie inny; choć zniszczały nerki moje we wnętrznościach moich.
28I mieszka w miastach popustoszonych, i w domach, w których nie mieszkano, które się miały obrócić w kupę rumu.
29Nie zbogaci się, i nie ostoi się majętność jego, ani się rozszerzy na ziemi doskonałość takowych.
30Nie wynijdzie z ciemności; świeżą jego latorośl ususzy płomień, a zginie od ducha ust jego.
19Bogaty zaśnie, a nie będzie pogrzebiony; spojrzyli kto, alić go niemasz.
17Pamiątka jego zginie z ziemi, a imienia jego nie wspomną po ulicach.
18Wypędzą go z światłości do ciemności, a z okręgu świata wyrzucą go.
19Nie będzie syn ani wnuk między ludem jego, i nikt nie pozostanie w mieszkaniach jego.
20Nade dniem jego zdumiewają się potomkowie, a przodków ogarnie strach.
36Ale przeminął, a oto go nie było; szukałem go, alem go znaleść nie mógł.
11Rzekłem, że nie ujrzę Pana, Pana w ziemi żyjących; nie oglądam więcej człowieka między obywatelami na świecie.
18Ale gdy go wytną z miejsca jego, tedy się go miejsce zaprze, mówiąc: Niewidziałem cię.
20Ani rzeczy swych wdzięcznych nie będzie mógł zatrzymać.
21Nic nie zostanie z pokarmów jego, ani się rozmnoży dobro jego.
11Oto, idzieli mimo mię, nie widzę go; a przychodzili, nie baczę go.
12Ale tam na onem miejscu, gdzie go przeniosą, umrze, a tak tej ziemi więcej nie ogląda.
20Oglądają oczy jego nieszczęście swoje, a z popędliwości Wszechmocnego pić będzie.
21Co za staranie jego o domu jego po nim, gdyż liczba miesięcy jego umniejszona jest?
20Ale oczy niepobożnych ustaną i ucieczka ich zginie, a nadzieja ich będzie jako wyjście duszy z człowieka.
9Kichanie jego czyni blask, a oczy jego są jako powieki zorzy.
21Oczy bowiem jego nad drogami człowieczemi, a on widzi wszystkie kroki jego.
5Owszem, słońca nie widział, i nic nie poznaje; a tak odpocznienie lepsze ma, niżeli ów.
10Nie płaczcież umarłego, ani go żałujcie, ale ustawicznie płaczcie nad tym, który odchodzi; bo się więcej nie wróci, aby oglądał ziemię, w której się narodził.
20Zapomina go żywot matki jego, a robak słodkość z niego czuje; niemasz więcej pamiątki jego, a nieprawość połamana jest jako drzewo.
16Synu człowieczy! oto Ja od ciebie odejmę żądność oczów twoich z prędka; wszakże nie kwil, ani płacz, a niech nie wychodzą łzy twoje.
17Króla w piękności jego oglądają oczy twoje, ujrzą i ziemię daleką.
16Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
17Nie bójże się, gdy się kto zbogaci, a gdy się rozmnoży sława domu jego.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
12Tak człowiek, gdy się układzie, nie wstanie więcej, a pokąd stoją nieba, nie ocuci się, ani będzie obudzony ze snu swego.
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
11Mówi w sercu swem: Zapomnałci tego Bóg; zakrył oblicze swoje, nie ujrzy na wieki.
6Światło się zaćmi w przybytku jego, i pochodnia jego nad nim zgaśnie.
9Pójdęli w lewo, choćby zatrudniony był, nie oglądam go; ukryłliby się w prawo, nie ujrzę go,
17Nie ogląda źródeł rzek, strumieni mówię miodu i masła.
18Wróci pracę cudzą, a nie zażyje jej; i choć znowu nabędzie wielkich majętności, nie ucieszy się niemi.
10Po małej chwili alić niemasz niezbożnika; spojrzyszli na miejsce jego, alić go już niemasz.
6Albowiem stanie się jako wrzos na puszczy, który nie czuje, gdy co dobrego przychodzi, ale bywa na suchych miejscach na puszczy w ziemi słonej, i w której nikt nie mieszka.
9(Albowiem drogi jest okup duszy ich, i nie może się ostać na wieki.)
32Wszakże i on do grobów zaprowadzony będzie, a w kupie umarłych zawżdy zostanie.
25Ale dni moje prędsze były niż poseł; uciekły, a nie widziały nic dobrego.
15Oko cudzołożnika pilnuje zmierzku, mówiąc: Nie ujrzy mię nikt; i zakrywa oblicze swe.