Ksiega Hioba 20:8
Uleci jako sen, a nie znajdą go; bo uciecze, jako widzenie nocne.
Uleci jako sen, a nie znajdą go; bo uciecze, jako widzenie nocne.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6By też wstąpiła aż do nieba hardość jego, a obłoku się dotknęła głowa jego:
7A wszakże na wieki zginie jako gnój jego, a ci, którzy go widzieli, rzeką: Gdzież się podział?
9Oko, które go widziało, nie ogląda go więcej, i nie ujrzy go więcej miejsce jego.
15Będzie mieszkał strach w przybytku jego, chociaż nie był jego, a siarką będzie potrząśnione mieszkanie jego.
16Ze spodku korzeń jego uschnie, a z wierzchu będzie obcięta gałąź jego.
17Pamiątka jego zginie z ziemi, a imienia jego nie wspomną po ulicach.
18Wypędzą go z światłości do ciemności, a z okręgu świata wyrzucą go.
19Nie będzie syn ani wnuk między ludem jego, i nikt nie pozostanie w mieszkaniach jego.
20Nade dniem jego zdumiewają się potomkowie, a przodków ogarnie strach.
36Ale przeminął, a oto go nie było; szukałem go, alem go znaleść nie mógł.
8Ani mię ogląda oko, które mię widywało; oczy twoje obrócone będą na mię, a mnie nie będzie.
9Jako niszczeje obłok i przemija, tak zstępujący do grobu nie wynijdzie;
10Nie wróci się więcej do domu swego, ani go więcej pozna miejsce jego.
19Bogaty zaśnie, a nie będzie pogrzebiony; spojrzyli kto, alić go niemasz.
20Zachwycą go strachy jako wody, w nocy go porwie wicher.
21Pochwyci go wiatr wschodni, a odejdzie; bo wicher ruszył go z miejsca swego.
22Toć Bóg nań dopuści, a nie przepuści mu, choć przed ręką jego prędko uciekać będzie.
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
28I mieszka w miastach popustoszonych, i w domach, w których nie mieszkano, które się miały obrócić w kupę rumu.
29Nie zbogaci się, i nie ostoi się majętność jego, ani się rozszerzy na ziemi doskonałość takowych.
30Nie wynijdzie z ciemności; świeżą jego latorośl ususzy płomień, a zginie od ducha ust jego.
20Są jako sen temu, co ocucił; Panie! gdy ich obudzisz obraz ich lekce poważysz.
26Wszystkie nieszczęścia zasadziły się nań w tajemnych miejscach jego, a pożre go ogień nierozdymany: pozostały w przybytku jego utrapiony będzie.
27Odkryją niebiosa złość jego, a ziemia powstanie przeciwko niemu.
5Owszem, światłość niepobożnych zgaśnie, i nie będzie świeciła iskra ognia ich.
6Światło się zaćmi w przybytku jego, i pochodnia jego nad nim zgaśnie.
19A choć duszy swej za żywota swego pobłaża i chwalono go, gdy sobie dobrze czynił:
20Zapomina go żywot matki jego, a robak słodkość z niego czuje; niemasz więcej pamiątki jego, a nieprawość połamana jest jako drzewo.
18Ale gdy go wytną z miejsca jego, tedy się go miejsce zaprze, mówiąc: Niewidziałem cię.
20Ale oczy niepobożnych ustaną i ucieczka ich zginie, a nadzieja ich będzie jako wyjście duszy z człowieka.
8Niech się rozpłyną jako woda, niech się wniwecz obrócą; niech będą jako ten, który naciąga łuk, wszakże się strzały jego łamią.
20Od poranku aż do wieczora bywają starci; a iż tego nie uważają, na wieki zginą.
26Przeminęły jako prędkie łodzie, jako orzeł lecący do żeru.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
14I zginie ucieczka od prędkiego, a mocarz nie pokrzepi mocy swojej, i duży nie wybawi duszy swojej;
18Stawają się jako plewa przed wiatrem, i jako perz, który wicher porywa.
9Kichanie jego czyni blask, a oczy jego są jako powieki zorzy.
11Oto, idzieli mimo mię, nie widzę go; a przychodzili, nie baczę go.
4Bo ten próżno przyszedłszy do ciemności odchodzi, a ciemnościami imię jego okryte bywa.
4Człowiek marności jest podobny; dni jego jako cień pomijający.
20Nagle umierają; a o północy wzruszony bywa naród, i przemija, a mocarz zniesiony bywa bez ręki ludzkiej.
12Tak człowiek, gdy się układzie, nie wstanie więcej, a pokąd stoją nieba, nie ocuci się, ani będzie obudzony ze snu swego.
24Gdy uciekać będzie przed bronią żelazną, przebije go łuk hartowny.
20Ani rzeczy swych wdzięcznych nie będzie mógł zatrzymać.
21Nic nie zostanie z pokarmów jego, ani się rozmnoży dobro jego.
32Wszakże i on do grobów zaprowadzony będzie, a w kupie umarłych zawżdy zostanie.
20Przemagasz go ustawicznie, a on schodzi; odmieniasz postać jego, i wypuszczasz go.
10Widząc to niepobożny, będzie się gniewał, i zębami swemi zgrzytał, i schnąć będzie; żądość niepobożnych zginie.
16Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
18Lekkimi są na wodach; przeklęty dział ich na ziemi; nie patrzą na drogę wolną.