Ksiega Psalmów 39:10
Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
1Psalm Dawidowy ku przypominaniu.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
11Odejmij odemnie karanie twoje; bom od smagania ręki twojej ustał.
7Ty wiesz, żem niepobożnie nie poczynał; wszakże nie jest, ktoby mię miał wyrwać z rąk twoich.
8Ręce twoje wykształtowały mię, i uczyniły mię; a przecię mię zewsząd gubisz.
21Odmieniłeś mi się w okrutnego, a mocą ręki twej sprzeciwiasz mi się.
8A teraz na cóż oczekuję, Panie? Tyś jest sam oczekiwaniem mojem.
9Przetoż od wszystkich przestępstw moich wybaw mię; na pośmiech głupiemu nie dawaj mię.
11Przeczże zstrzymujesz rękę twoję; a prawicy swej z zanadrza swego cale nie dobędziesz?
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
13Wysłuchajże modlitwę moję, Panie! a wołanie moje przyjmij w uszy swoje, nie milcz na łzy moje; bomci ja przychodniem u ciebie, i komornikiem, jako wszyscy ojcowie moi. Sfolguj mi, abym się posilił, pierwej niżeli odejdę, a nie będzie mię.
16Jamci utrapiony, i prawie już umierający od gwałtu; ponoszę strachy twoje, i trwożę sobą.
24Karz mię, Panie! ale łaskawie, nie w gniewie swym, byś mię snać wniwecz nie obrócił.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
10Zmiłuj się nademną, Panie! bom jest uciśniony; wywiędła od żałości twarz moja; także i dusza moja i żywot mój.
16Tę winnicę, którą szczepiła prawica twoja, i latorosłki, któreś sobie zmocnił.
17Spalona jest ogniem, i wyrąbana; ginie od zapalczywości oblicza twego.
10Bo jadam popiół jako chleb, a napój mój mięszam ze łzami,
3Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
1Jam jest ten mąż, którym widział utrapienie od rózgi rozgniewania Bożego.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Neginot i Seminit psalm Dawidowy.
21Zmiłujcie się nademną, zmiłujcie się nademną, wy przyjaciele moi! bo ręka Boża dotknęła mię.
4Ponieważ we dnie i w nocy ociężała nademną ręka twoja, obróciła się wilgotność moja w suszę letnią. Sela.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
4Rozpaliło się serce moje we wnętrznościach moich; w rozmyślaniu mojem rozżarzył się ogień, ażem tak rzekł językiem swoim:
5Daj mi poznać, Panie! dokończenie moje, i wymiar dni moich jaki jest, abym wiedział, jak długo trwać będę.
2Rzekę Bogu: Nie potępiajże mię; raczej mi oznajmij, czemu spór ze mną wiedziesz?
8Pomarszczyłeś mię na świadectwo, a znaczne na mnie schudzenie moje na twarzy mojej, jawnie świadczy przeciwko mnie.
17Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
9Z sławy mojej złupił mię, i zdjął koronę z głowy mojej.
34Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
19Gdym był jako baranek i wół, którego wiodą na rzeź; bom nie wiedział, aby przeciwko mnie rady zmyślali mówiąc: Popsujemy drzewo z owocem jego, a wykorzeńmy go z ziemi żyjących, aby imię jego nie było więcej wspomniane.
22Tedy niech odpadnie łopatka moja od plec swych, a ramię moje z stawu swego niech wytracone będzie.
23Albowiem lękałem się skruszenia od Boga, a przed jego zacnością nie mógłbym się ostać.
14Czemuż mam szarpać ciało moje zębami mojemi, i duszę moję kłaść w ręce swe?
7Spuściłeś mię w dół najgłębszy, do najciemniejszego i najgłębszego miejsca.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
9Oczyść mię, isopem, a oczyszczon będę; omyj mię, a nad śnieg wybielony będę.
14Ponieważ mię cały dzień biją, a karanie cierpię na każdy poranek.
12Pobyt mój pomija, a przenosi się odemnie, jako namiot pasterski; oderznąłem żywot swój, jako tkacz; od krosien oderznie mię; dziś, pierwej niż noc nadejdzie, dokonasz mię.
15Ale ja w tobie mam nadzieję, Panie! Rzekłem: Tyś jest Bogiem moim.
10Rozdzierają na mię usta swe, i sromotnie mię policzkowali, zebrawszy się społu przeciwko mnie.
19Pokądże się nie odwrócisz odemnie? a nie zaniechasz mię, ażbym przełknął ślinę moję?
3Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
3Już dziesięćkroć zawstydziliście mię, i nie wstydże was, że się tak zatwardzacie przeciwko mnie?