Ksiega Psalmów 102:6
Od głosu wzdychania mego przylgnęły kości moje do ciała mego.
Od głosu wzdychania mego przylgnęły kości moje do ciała mego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy; jestem jako puhacz na pustyniach.
8Czuję, a jestem jako wróbel samotny na dachu.
9Przez cały dzień urągają mi nieprzyjaciele moi, a naśmiewcy moi przeklinają mię.
3Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
4Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
5Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
14Jako żóraw i jaskółka szczebiotałem, stękałem jako gołębica; oczy moje ku górze podniesione były, i rzekłem: Panie! gwałt cierpię, przedłuż mi żywota.
28Chodzę szczerniawszy, ale nie od słońca; powstaję i wołam w zgromadzeniu.
29Stałem się bratem smoków, a towarzyszem strusiów młodych.
30Skóra moja poczerniała na mnie, i kości moje wypiekły się od upalenia.
6Bojaźń ze drżeniem przyszła na mię, a okryła mię trwoga.
7I rzekłem: Obym miał skrzydła jako gołębica, zaleciałbym, a odpocząłbym.
15Ani strusia, ani sowy, ani wodnej kani, ani krogulca według rodzaju jego.
16I raroga, i lelka, i łabędzia.
17I pelikana, i porfiryjona, i nurka.
13Obtoczyło mię mnóstwo cielców; byki z Basan obległy mię.
14Otworzyły na mię gębę swą jako lew szarpający i ryczący.
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
16Także strusia, i sowy i wodnej kani i jastrzębia, według rodzaju ich;
17I puchacza, i norka i lelka,
18I łabędzia, i bąka, i bociana,
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
12U wszystkich nieprzyjaciół moich jestem w pohańbieniu wielkiem, a najwięcej u sąsiadów moich; stałem się na postrach znajomym moim; którzy mię widzą na dworze, uciekają przedemną.
22Bomci ja jest ubogi i nędzny, a serce moje zranione jest w wnętrznościach moich.
23Jako cień, który ustępuje, uchodzić muszę; zganiają mię jako szarańczę.
11Dla rozgniewania twego, i dla zapalczywości gniewu twego; albowiem podniósłszy mię porzuciłeś mię.
8Nad tem kwilić i narzekać będę, chodząc zewleczony i nagi; uczynię lament jako smoki i narzekanie jako młode strusięta;
11Ale ją pelikan i bąk posiędą, a sowa i kruk mieszkać w niej będą; i rozciągnie po niej sznur spustoszenia, i wagi próżności.
4Boś mię wrzucił w głębokość w pośrodek morza, i rzeka ogarnęła mię; wszystkie nawałności twoje i powodzi twoje zwaliły się na mię.
11Przetoż ja nie mogę zawściągnąć ust moich; mówić będę w utrapieniu ducha mego, będę rozmawiał w gorzkości duszy mojej.
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
14Tam się będą potykały dzikie zwierzęta z koczkodanami, i pokusa jedna drugiej ozywać się będzie; tam leżeć będzie jędza, a znajdzie sobie odpocznienie.
15Tam sobie sęp gniazdo uczyni, zniesie jajka, i wylęże, a schowa pod cień swój; tamże się zlecą kanie jedna do drugiej.
3Pogrążony jestem w głębokiem błocie, gdzie dna niemasz; przyszedłem w głębokości wód, a nawałność ich porwała mię.
5Niestetyż mnie, żem tak długo gościem w Mesech, a mieszkam w namiotach Kedarskich.
15Uszyłem wór na zsiniałą skórę moję, a oszpeciłem prochem głowę moję.
16Twarz moja płaczem oszpecona, a na powiekach moich jest cień śmierci.
6Wyciągam ręce moje ku tobie; dusza moja, jako sucha ziemia, ciebie pragnie. Sela.
9Izali ptakiem drapieżnym jest mi dziedzictwo moje? Izali ptastwo będzie w około przeciwko niemu? Idźcież, zbierzcie się wszystkie zwierzęta polne, zejdźci się do żeru.
6Wystawił mię zaiste na przypowieść ludziom, i jako śmiechowisko przed nimi.
10Jest jako niedźwiedziem czyhającym na mię, jako lwem w skrytościach.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
6Do ciebie wołali, a wybawieni są; w tobie nadzieję mieli, a nie byli pohańbieni.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
1Przedniejszemu śpiewakowi z synów Korego pieśń ćwicząca.
8Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
6Zjątrzyły się, i pogniły rany moje, dla głupstwa mojego.
16Wejrzyjże na mię, a zmiłuj się nademną; bom jest nędzny i opuszczony.
6Panie! do ciebie wołam, mówiąc: Tyś nadzieja moja, tyś dział mój w ziemi żyjących.