Ksiega Psalmów 76:7
Od gromienia twego, o Boże Jakóbowy! twardo zasnęły i wozy i konie.
Od gromienia twego, o Boże Jakóbowy! twardo zasnęły i wozy i konie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Tyś jest, ty bardzo straszliwy; i któż jest, coby się ostał przed obliczem twojem, gdy się zapali gniew twój?
11Ale któż zna srogość gniewu twego? albo kto bojąc się ciebie zna zapalczywość twoję?
7Albowiem któż na niebie przyrównany może być Panu? kto podobien jest Panu między synami mocarzów?
8I w zgromadzeniu świętych bardzo jest Bóg straszliwy, a straszny nade wszystkich, którzy są około niego.
3Rzeczcież Bogu: Jakoś straszny w sprawach twoich! Dla wielkości mocy twojej obłudnieć się podadzą nieprzyjaciele twoi.
5Góry drżą przed nim, a pagórki się rozpływają; ziemia gore od oblicza jego, i okrąg ziemi i wszyscy mieszkający na nim.
6Przed rozgniewaniem jego, któż się ostoi? a kto się stawi przeciwko popędliwości gniewu jego? Gniew jego się wylewa jako ogień, a skały się padają przed nim.
10Z ust jego lampy wychodzą, a iskry ogniste wyrywają się.
10Gdy Bóg na sąd powstaje, aby wybawił wszystkich pokornych na ziemi. Sela.
11Zaiste i gniew człowieczy chwalić cię musi, a ty ostatek zagniewania skrócisz.
7W utrapieniu mojem wzywałem Pana, i wołałem do Boga mego; wysłuchał z kościoła swego głos mój, a wołanie moje przed oblicznością jego przyszło do uszów jego.
3Panie! będzieszli nieprawości upatrywał, Panie! któż się zostoi?
4Aleć u ciebie jest odpuszczenie, aby się ciebie bano.
7Albowiem od gniewu twego giniemy, a popędliwością twoją jesteśmy przestraszeni.
6Ci, którzy byli serca mężnego, podani są na łup, zasnęli snem swoim, nie znaleźli mężni rycerze siły w rękach swych.
8Niech się boi Pana wszystka ziemia; niech się go lękają wszyscy obywatele okręgu ziemi.
7Przed obliczem Pańskiem zadrżała ziemia, przed obliczem Boga Jakóbowego.
8Tedy się wzruszyła, a zadrżała ziemia, a fundamenty nieba zatrząsnęły, i wzruszyły się dla gniewu jego.
11Izali zacność jego nie ustraszy was? a strach jego nie przypadnie na was?
11Kogożeś się obawiała i lękała, iżeś kłamała? Na mięś nie pomniała, aniś tego przypuściła do serca swego: dlategoż to, żem Ja milczał, a to z dawna, nie boisz się mnie?
18Obłoki wydały powodzi; niebiosa wydały gromy, a strzały twoje tam i sam biegały.
17Albowiem przyszedł dzień on wielki gniewu jego, i któż się ostać może?
11Służcie Panu w bojaźni, a rozradujcie się ze drżeniem.
7Któżby się ciebie nie bał? Królu narodów! Tobie to zaiste należy, ponieważ między wszystkimi mędrcami narodów, i we wszystkich królestwach ich nigdy nie był podobny tobie.
21Nie lękajże się twarzy ich, albowiem Pan, Bóg twój, jest w pośrodku ciebie, Bóg wielki i straszny.
7A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje; puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
3Jako gdyś czynił dziwy, którycheśmy się nie spodziewali; zstąpiłeś, a od oblicza twego góry się rozpływały.
31Strasznać rzecz jest wpaść w ręce Boga żywego.
16Odkupiłeś ramieniem twojem lud swój, syny Jakóbowe i Józefowe. Sela.
30Bójcie się oblicza jego wszystka ziemio, a będzie utwierdzony okrąg ziemi, aby się nie poruszył.
7Na zgromienie twojerozbiegły się, a na głos pogromu twego prędko zuciekały.
35Przyznajcie moc Bogu, nad Izraelem dostojność jego, a wielmożność jego na obłokach. Strasznyś jest, o Boże! z świętych przybytków twoich; Bóg Izraelski sam daje moc i siły ludowi swemu. Niechajże będzie Bóg błogosławiony.
4Ty, który duszę twoję tracisz w zapalczywości twojej, azaż dla ciebie będzie opuszczona ziemia, a będą przeniesione skały z miejsca swego?
12W zagniewaniu podeptałeś ziemię, w zapalczywości młóciłeś pogan;
11Któż podobny tobie między bogami, Panie? któż jako ty wielmożny w świątobliwości, straszliwy w chwale, czyniący cuda?
120Drży od strachu przed tobą ciało moje; bo się sądów twoich lękam.
19Bo sprawiedliwość twoja, Boże! wywyższona jest, czynisz zaiste rzeczy wielkie. Boże! któż jest podobien tobie?
10Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
2Wszystkie narody klaskajcie rękoma, wykrzykajcie Bogu głosem wesela.
14Tedy mię straszysz przez sny, i przez widzenia trwożysz mną.
7Zbierają się, i ukrywają się, i ślad mój upatrują, czyhając na duszę moję.
6Bo co sobie wspomnę, tedy się lękam, a strach zdejmuje ciało moje.
25Nie ulękniesz się strachu nagłego, ani spustoszenia bezbożników, gdy przyjdzie.
27Gdy przyjdzie jako spustoszenie, czego się strachacie, i gdy zginienie wasze przypadnie jako wicher, gdy przyjdzie na was ucisk i utrapienie;
6Azaż pobożność twoja nie była ufnością twoją, a uprzejmość spraw twoich oczekiwaniem twojem?
6Niechajże prześladuje nieprzyjaciel duszę moję, a niechaj pochwyci, i podepcze na ziemi żywot mój, a sławę moję niech zagrzebie w proch. Sela.
21I wnijdzie w rozpadliny skalne, i na wierzchołki opok przed strachem Pańskim, i przed chwałą majestatu jego, gdy powstanie, aby potarł ziemię.
25Nie ostoi się żaden przed wami; lękanie wasze, i strach wasz puści Pan, Bóg wasz, na oblicze wszystkiej ziemi, którą będziecie deptać, jako wam powiedział.
3Pan nierychły do gniewu a wielkiej mocy, który winnego nie czyni niewinnym; w wichrze i w burzy jest droga Pańska, a obłok jest prochem nóg jego,
1Przedniejszemu śpiewakowi na Neginot i Seminit psalm Dawidowy.