Ksiega Habakuka 3:10
Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Odkupiłeś ramieniem twojem lud swój, syny Jakóbowe i Józefowe. Sela.
17Widziały cię wody, o Boże! widziały cię wody, i ulękły się, i wzruszyły się przepaści.
18Obłoki wydały powodzi; niebiosa wydały gromy, a strzały twoje tam i sam biegały.
6Stanął i rozmierzył ziemię, wejrzał i rozproszył narody, skruszone są góry wieczne, i skłoniły się pagórki dawne: drogi jego są wieczne.
7Widziałem namioty Chusan próżności poddane, a opony ziemi Madyjańskiej drżały.
8Izali się na rzeki, o Panie! izali się na rzeki rozpalił gniew twój? Izali na morze rozgniewanie twoje, gdyś jechał na koniach twoich, i na wozach twoich zbawiennych?
9Jawnie odkryty jest łuk twój dla przysięgi pokoleniom wyrzeczonej, Sela!
3Przetoż się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w pośród morza;
11Słońce i miesiąc zastanowił się w mieszkaniu swojem, przy jegoż świetle latały strzały twe, i przy blasku lśniącej się włóczni twojej.
12W zagniewaniu podeptałeś ziemię, w zapalczywości młóciłeś pogan;
3To widząc morze, uciekło a Jordan wrócił się nazad.
4Góry skakały jako barany, pogórki jako jagnięta.
5Morze! cóż ci się stało, iżeś uciekło? O Jordanie! żeś się nazad wrócił?
6Góry! żeście skakały jako barany? pagórki! jako jagnięta?
7Przed obliczem Pańskiem zadrżała ziemia, przed obliczem Boga Jakóbowego.
1Obyś rozdarł niebiosa, i zstąpił, aby się od oblicza twego góry rozpłynęły!
2(Jako od gorejącego ognia, ognia roztapiającego, woda wre,) abyś oznajmił imię twoje nieprzyjaciołom twoim, ażeby się od oblicza twego narody zatrwożyły.
3Jako gdyś czynił dziwy, którycheśmy się nie spodziewali; zstąpiłeś, a od oblicza twego góry się rozpływały.
4Panie, gdyś wyszedł z Seir, a przechodziłeś przez pole Edom, ziemia się wzruszyła, nieba też kropiły, a obłoki wydawały wody.
5Góry się rozpłynęły od oblicza Pańskiego, a góra Synaj od oblicza Pana, Boga Izraelskiego.
24Spojrzęli na góry, a oto się trzęsą, i wszystkie pagórki chwieją się.
5Góry drżą przed nim, a pagórki się rozpływają; ziemia gore od oblicza jego, i okrąg ziemi i wszyscy mieszkający na nim.
6Przepaścią jako szatą przyodziałeś ją był, tak, że wody stały nad górami.
7Na zgromienie twojerozbiegły się, a na głos pogromu twego prędko zuciekały.
8Wstąpiły góry, zniżyły się doliny na miejsce, któreś im założył.
7W utrapieniu mojem wzywałem Pana, i wołałem do Boga mego; wysłuchał z kościoła swego głos mój, a wołanie moje przed oblicznością jego przyszło do uszów jego.
3Podniosły rzeki, o Panie! podniosły rzeki szum swój; podniosły rzeki nawałności swoje.
4Nad szum wielkich wód, nad mocne wały morskie mocniejszy jest Pan na wysokości.
8Boże! gdyś wychodził przed obliczem ludu twego, gdyś chodził po puszczy; Sela,
7Boże mój! dusza moja tęskni sobie we mnie; przetoż na cię wspominam w ziemi Jordańskiej i Hermońskiej, na górze Mizar.
4Błyskawice jego oświecają okrąg świata, co widząc ziemia zadrżała.
5Góry jako wosk rozpływają się przed obliczem Pańskiem, przed obliczem Pana wszystkiej ziemi.
15Wypuścił strzały swe, i rozproszył ich, a błyskawicami gęstemi rozgromił ich.
4Tamci połamał ogniste strzały łuków, tarczę, i miecz, i wojnę. Sela.
15Jechałeś przez morze na koniach twoich, przez gromadę wód wielkich.
6Bóg jest w pośrodku jego, nie będzie poruszone;poratuje go Bóg zaraz z poranku.
4I rozpłyną się góry pod nim, a doliny popadają się, tak jako wosk od ognia, i jako wody, które spadają na dół.
15Tyś przerwał źródła i potoki; tyś osuszył rzeki bystre.
8Tedy się wzruszyła, a zadrżała ziemia, a fundamenty nieba zatrząsnęły, i wzruszyły się dla gniewu jego.
10Wionąłeś wiatrem twym, okryło je morze; połknieni są jako ołów w wodach gwałtownych.
21I wnijdzie w rozpadliny skalne, i na wierzchołki opok przed strachem Pańskim, i przed chwałą majestatu jego, gdy powstanie, aby potarł ziemię.
8Tyś jest, ty bardzo straszliwy; i któż jest, coby się ostał przed obliczem twojem, gdy się zapali gniew twój?
14Zagrzmiał Pan z nieba, a najwyższy wydał głos swój.
3Głos Pański nad wodami; Bóg chwalebny wzbudza gromy, Pan nad wodami wielkiemi.
16I okazały się głębokości morskie, a odkryły się grunty świata na fukanie Pańskie, na tchnienie Ducha z nózdrz jego.
9Na krzemień ściągnął rękę swoję, wywrócił góry z korzenia;
7A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje; puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
8A tchnieniem nozdrzy twoich zebrały się wody; stanęły jako kupa ciekące wody, zsiadły się otchłani w pośród morza.
6Przedziwne rzeczy podług sprawiedliwości mówisz do nas, Boże zbawienia naszego, nadziejo wszystkich krajów ziemi, i morza dalekiego!