Ksiega Habakuka 3:9
Jawnie odkryty jest łuk twój dla przysięgi pokoleniom wyrzeczonej, Sela!
Jawnie odkryty jest łuk twój dla przysięgi pokoleniom wyrzeczonej, Sela!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
11Słońce i miesiąc zastanowił się w mieszkaniu swojem, przy jegoż świetle latały strzały twe, i przy blasku lśniącej się włóczni twojej.
12W zagniewaniu podeptałeś ziemię, w zapalczywości młóciłeś pogan;
13Wyszedłeś na wybawienie ludu swego, na wybawienie z pomazańcem twoim; przebiłeś głowę z domu niezbożnika, odkrywszy grunt aż do szyi, Sela!
14Potłukłeś kijmi jego głowę wsi jego, gdy się burzyli jako wicher, aby mię rozproszyli; weselili się, jakoby pożreć mieli ubogiego w skrytości.
15Jechałeś przez morze na koniach twoich, przez gromadę wód wielkich.
6Stanął i rozmierzył ziemię, wejrzał i rozproszył narody, skruszone są góry wieczne, i skłoniły się pagórki dawne: drogi jego są wieczne.
7Widziałem namioty Chusan próżności poddane, a opony ziemi Madyjańskiej drżały.
8Izali się na rzeki, o Panie! izali się na rzeki rozpalił gniew twój? Izali na morze rozgniewanie twoje, gdyś jechał na koniach twoich, i na wozach twoich zbawiennych?
15Tyś przerwał źródła i potoki; tyś osuszył rzeki bystre.
15Tyś jest Bóg,który czynisz cuda; podałeś do znajomości między narody moc twoję.
16Odkupiłeś ramieniem twojem lud swój, syny Jakóbowe i Józefowe. Sela.
17Widziały cię wody, o Boże! widziały cię wody, i ulękły się, i wzruszyły się przepaści.
18Obłoki wydały powodzi; niebiosa wydały gromy, a strzały twoje tam i sam biegały.
3W Salemie jest przybytek jego, a mieszkanie jego na Syonie.
4Tamci połamał ogniste strzały łuków, tarczę, i miecz, i wojnę. Sela.
4Panie, gdyś wyszedł z Seir, a przechodziłeś przez pole Edom, ziemia się wzruszyła, nieba też kropiły, a obłoki wydawały wody.
5A w dostojności twojej szczęśliwie wywiedź z słowem prawdy, cichości, i sprawiedliwości, a dokaże strasznych rzeczy prawica twoja.
15Wypuścił strzały swe, i rozproszył ich, a błyskawicami gęstemi rozgromił ich.
10Ty panujesz nad nadętością morską; gdy się podnoszą nawałności jego, ty je skracasz.
3Piękniejszyś nad synów ludzkich; rozlała się wdzięczność po wargach twoich, przeto, że cię pobłogosławił Bóg aż na wieki.
9Ziemia się trzęsła, także i niebiosa rozpływały się przed obliczem Bożem, i ta góra Synaj drżała przed twarzą Boga, Boga Izraelskiego.
12Wyciągnąłeś prawicę twoję, pożarła je ziemia.
13Tyś mocą twoją rozdzielił morze, a potarłeś głowy wielorybów w wodach.
6Prawica twoja, Panie, uwielbiona jest w mocy, prawica twoja, Panie, potarła nieprzyjaciela.
7A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje; puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
6Zabłyśnij błyskawicą, a rozprosz ich; puść strzały twoje, a poraź ich.
3Przetoż się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w pośród morza;
35Ćwiczy ręce me do boju, tak że kruszę łuk miedziany ramiony swemi.
12Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel strzałom swym.
13Przestrzelił nerki moje strzałami z sajdaka swego.
3Lud twój będzie dobrowolny w dzień zwycięstwa twego, w ozdobie świętobliwości, a rozrodzi się płód twój z żywota jako rosa na świtaniu.
11I rozdzieliłeś morze przed nimi, a przeszli przez pośrodek morza po suszy; a tych, którzy ich gonili, wrzuciłeś w głębokości, jako kamień w wody gwałtowne.
10Izaliś nie ty jest, któreś wysuszyło morze, wody przepaści wielkiej? któreś obróciło głębokości morskie w drogę, aby przeszli wybawieni?
15Spojrzyjże z nieba, a obacz z mieszkania świętobliwości twojej, i ozdoby twojej. Gdzież jest gorliwość twoja, i wielka siła twoja? Gdzie wzruszenie wnętrzności twoich, i litości twoich? Przedemnąż zawściągnione będą?
13Tyś stworzył północy i południe; Tabor i Hermon śpiewają o imieniu twojem.
5Morze! cóż ci się stało, iżeś uciekło? O Jordanie! żeś się nazad wrócił?
3To widząc morze, uciekło a Jordan wrócił się nazad.
6Przepaścią jako szatą przyodziałeś ją był, tak, że wody stały nad górami.
49Któż z ludzi tak żyć może, aby nie oglądał śmierci? któż wyrwie duszę swą z mocy grobu? Sela.
4Naciągnął łuk swój, jako nieprzyjaciel, postawił prawicę swoję jako przeciwnik, i pozabijał wszystkich najpozorniejszych z ludu, a w namiocie córki Syońskiej wylał jako ogień popędliwość swoję.
7O Boże! pokruszże zęby ich w ustach ich; połam, Panie! lwiąt trzonowe zęby.
9Pójdźcie, oglądajcie sprawy Pańskie, jakie uczynił spustoszenie na ziemi;
3Opowiadać z poranku miłosierdzie twoje, i prawdę twoję na każdą noc,
12Albowiem czyhali na twoje złe; zmyślali radę, której dowieść nie mogli.
25Jam wykopał źródła i piłem wody, a wysuszyłem stopami nóg moich wszystkie potoki miejsc oblężonych.
34Krzepi nogi moje jako jelenie, a na wysokich miejscach moich stawia mię.