Ksiega Psalmów 36:3
Bo sobie pobłaża w oczach swoich, aby wykonał nieprawość swoję aż do obmierzenia.
Bo sobie pobłaża w oczach swoich, aby wykonał nieprawość swoję aż do obmierzenia.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Słowa ust jego są nieprawość i zdrada; nie chciał rozumieć, aby dobrze czynił.
7Usta jego pełne są złorzeczeństwa, i chytrości, i zdrady; pod językiem jego uprzykrzenie i nieprawość.
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawida, sługi Pańskiego.
2Przewrotność niepobożnego świadczy w sercu mojem: Niemasz bojaźni Bożej przed oczyma jego.
30Kto mruga oczyma swemi, zmyśla przewrotności; a kto rucha wargami swemi, broi złe.
19Usta twoje rozpuszczasz na złe, a język twój składa zdrady.
14Przewrotności są w sercu jego, myśli złe na każdy czas, a zwady rozsiewa.
15Przetoż prędko przyjdzie upadek jego; nagle skruszony będzie bez uleczenia.
13Któż jest, co chce długo żyć, a miłuje dni, aby widział dobra?
12A choć złość słodnieje w ustach jego, i tai ją pod językiem swoim;
13Kocha się w niej, a nie opuszcza jej, zatrzymywając ją w pośrodku podniebienia swego:
2Aleć on też jest mądry, przetoż przywiedzie złe, a słów swoich nie odmieni; lecz powstanie przeciw domowi złośników i przeciwko ratunkowi tych, którzy broją nieprawość.
27Człowiek niezbożny wykopuje złe, a w wargach jego jako ogień pałający.
20Przewrotny w sercu nie znajduje dobrego; a kto jest przewrotnego języka, wpadnie we złe.
30Nie wynijdzie z ciemności; świeżą jego latorośl ususzy płomień, a zginie od ducha ust jego.
12Człowiek niepobożny, mąż złośliwy chodzi w przewrotności ust;
19Tak jest każdy, który podchodzi przyjaciela swego, a mówi: Azam ja nie żartował?
2Albowiem serce ich myśli o drapiestwie, a wargi ich mówią o uciśnieniu.
2Gdy przyszedł Doeg Edomczyk, i oznajmił Saulowi, mówiąc: Dawid przyszedł do domu Achimelechowego.
3Przeczże się chlubisz ze złości, o mocarzu! miłosierdzie Boże trwa każdego dnia.
5Albowiem pokazują nieprawość twą usta twoje, chociażeś sobie obrał język chytrych,
9Panie! prowadź mię w sprawiedliwości twojej dla nieprzyjaciół moich, a wyprostuj przed obliczem mojem drogę twoję.
6Nieprzyjaciele moi mówili źle o mnie: Kiedyż wżdy umrze, a zginie imię jego?
3Głupstwo człowiecze podwraca drogę jego, a przecie przeciwko Panu zapala się gniewem serce jego.
6Przeto, że nieszlachetny o nieszlachetności mówi, a serce jego zmyśla nieprawość, aby wykonał obłudność, a mówił przeciwko Panu zdrożnie; aby wyniszczył duszę łaknącego, a napój pragnącego odjął.
7Skąpego też usiłowania złe są: bo chytrze obmyśla, jakoby wniwecz obrócił utrapionych słowy kłamliwemi, i mówił przeciwko nędznemu przed sądem.
10Albowiem kto chce żywot miłować i oglądać dni dobre, niech pohamuje języka swego od złego, a usta jego niech nie mówią zdrady;
18Kto pokrywa nienawiść wargami kłamliwemi, i kto rozgłasza hańbę, głupi jest.
19Wielomowność nie bywa bez grzechu; ale kto powściąga wargi swoje, ostrożny jest.
13Grobem otworzonym jest gardło ich, językami swemi zdradzali, jad żmiji pod wargami ich.
14Których usta napełnione są przeklinania i gorzkości;
8Kto myśli źle czynić, tego złośliwym zwać będą.
12Słowa ust mądrego są wdzięczne; ale wargi głupiego pożerają go.
13Początek słów ust jego głupstwo, a koniec powieści jego wielkie błazeństwo.
4Zły pilnuje warg złośliwych, a kłamca słucha języka przewrotnego.
32Wypatruje niepobożny sprawiedliwego, i szuka jakoby go zabił;
31Usta sprawiedliwego rozmnażają mądrość; ale język przewrotny będzie wycięty.
24Ten, co kogo nienawidzi, za inszego się udaje wargami swemi; ale w sercu swojem myśli o zdradzie.
21Wyciągnął ręce swoje na tych, którzy z nim mieli pokój, wzruszył przymierze swoje.
30Usta sprawiedliwego mówią mądrość, a język jego sąd opowiada.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Machalat pieśń Dawidowa nauczająca.
3I naciągają języka swego do kłamstwa jako łuku swego, zmocnili się na ziemi, ale nie ku prawdzie; bo ze złego w złe postępują, a mnie nie znają, mówi Pan.
3Bo się chlubi niezbożnik w pożądliwościach duszy swojej, a łakomy błogosławi sobie a draźni Pana.
7Zaisteć prawdę mówią usta moje, a niezbożność obrzydliwością jest wargom moim.
3Który nie obmawia językiem swoim, nic złego nie czyni bliźniemu swemu, ani zelżywości kładzie na bliźniego swego.
18Panie! niech nie będę pohańbiony, ponieważ cię wzywam; niech się zawstydzą niezbożni, i zamilkną w grobie.
5Każdy też bliźniego swego oszukuje, a prawdy nie mówi; naucza języka swego mówić kłamstwo, źle czyniąc ustawają
26Nienawiść zdradliwie bywa pokryta; ale odkryta bywa złość jej w zgromadzeniu.
2Ratuj, Panie! boć już niestaje miłosiernego, a wyginęli uprzejmi z synów ludzkich.
11We dnie i w nocy otaczają ich po murach jego, a złość i przewrotność jest w pośrodku jego.