Ksiega Psalmów 5:9
Panie! prowadź mię w sprawiedliwości twojej dla nieprzyjaciół moich, a wyprostuj przed obliczem mojem drogę twoję.
Panie! prowadź mię w sprawiedliwości twojej dla nieprzyjaciół moich, a wyprostuj przed obliczem mojem drogę twoję.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Grobem otworzonym jest gardło ich, językami swemi zdradzali, jad żmiji pod wargami ich.
14Których usta napełnione są przeklinania i gorzkości;
15Nogi ich prędkie są ku wylewaniu krwi;
7Usta jego pełne są złorzeczeństwa, i chytrości, i zdrady; pod językiem jego uprzykrzenie i nieprawość.
3I naciągają języka swego do kłamstwa jako łuku swego, zmocnili się na ziemi, ale nie ku prawdzie; bo ze złego w złe postępują, a mnie nie znają, mówi Pan.
4Każdy niech się strzeże bliźniego swego, a nie każdemu bratu dowierza; bo każdy brat jest na tem jakoby podszedł, a każdy bliźni zdradliwie postępuje.
5Każdy też bliźniego swego oszukuje, a prawdy nie mówi; naucza języka swego mówić kłamstwo, źle czyniąc ustawają
6Mieszkanie twoje, o proroku! jest w pośrodku ludu zdradliwego; dla zdrad nie chcą mię poznać, mówi Pan.
2Ratuj, Panie! boć już niestaje miłosiernego, a wyginęli uprzejmi z synów ludzkich.
3Każdy mówi kłamstwo z bliźnim swoim: usty pochlebnemi, dwojakiem sercem mówią.
10Bo niemasz nic szczerego w ustach ich; wnętrzności ich złośliwe, gardło ich jako grób otwarty, językiem swym pochlebiają.
8Strzałą śmiertelną jest język ich, zdradę mówi; usty swemi o pokoju z przyjacielem swym mówi, ale w sercu swem zakłada nań sidła swoje.
2Bo się usta niepobożnego, i usta kłamliwe przeciwko mnie otworzyły; mówili przeciwko mnie językiem kłamliwym,
12Nie zabijajże ich, aby nie zapomniał lud mój; ale ich rozprosz mocą twoją, i zrzuć ich, tarczo nasza, o Panie!
36(Aczkolwiek pochlebiali mu usty swemi, i językiem swoim kłamali mu;
3Którzy myślą złe rzeczy w sercu , a na każdy dzień zbierają się na wojnę.
8Rozpuścili się, i mówią złośliwie, o uciśnieniu bardzo hardzie mówią.
9Wystawiają przeciwko niebu usta swe, a język ich krąży po ziemi.
19Usta twoje rozpuszczasz na złe, a język twój składa zdrady.
28Człowiek języka kłamliwego ma utrapienie w nienawiści, a usta łagodne przywodzą do upadku.
7Nawracają się pod wieczór, a warczą jako psy, i biegają około miasta.
5Albowiem pokazują nieprawość twą usta twoje, chociażeś sobie obrał język chytrych,
8Których usta kłamstwo mówią, a prawica ich, prawica omylna.
2Albowiem serce ich myśli o drapiestwie, a wargi ich mówią o uciśnieniu.
12Bogacze jego pełni są zdzierstwa, a obywatele jego mówią kłamstwa, i język ich kłamliwy jest w ustach ich;
3Bo sobie pobłaża w oczach swoich, aby wykonał nieprawość swoję aż do obmierzenia.
3Bo ręce wasze krwią są zmazane, a palce wasze nieprawością; wargi wasze mówią kłamstwo, a język wasz nieprawość świegoce.
4Niemasz ktoby się zastawiał o sprawiedliwość, ani jest ktoby się zasadzał o prawdę. Ufają w próżności, a mówią kłamstwo; poczynają ucisk, a rodzą nieprawość.
2Gdy przyszedł Doeg Edomczyk, i oznajmił Saulowi, mówiąc: Dawid przyszedł do domu Achimelechowego.
7Zaisteć prawdę mówią usta moje, a niezbożność obrzydliwością jest wargom moim.
6Nieostoją się szaleni przed oczyma twemi: ty masz w nienawiści wszystkich, którzy broją nieprawości.
20Albowiem nie mówią o pokoju; ale przeciwko spokojnym na ziemi zdradliwe słowa zmyślają.
4Dokądże będziecie myślić złe przeciwko człowiekowi? Wszyscy wy zabici będziecie; będziecie jako ściana pochylona, a jako mur walący się.
4Złe rzeczy myśli język twój, jako brzytwa ostra czyniąc zdradę.
3Króla uweselają złością swoją a książąt kłamstwy swemi.
4Nad kimże się cieszycie? przeciwko komuż rozdzieracie gębę, i wywieszacie język? Izali nie jesteście synowie nierządu, nasienie kłamliwe?
9Nie dawaj, Panie! bezbożnemu czego żąda; ani myśli jego złej góry nie dawaj, żeby się nie podniósł. Sela.
24Ten, co kogo nienawidzi, za inszego się udaje wargami swemi; ale w sercu swojem myśli o zdradzie.
25Gdyć się ochotnym mową swą ukazuje, nie wierz mu: bo siedmioraka obrzydliwość jest w sercu jego.
26Nienawiść zdradliwie bywa pokryta; ale odkryta bywa złość jej w zgromadzeniu.
10Tukiem swoim okryli się; hardzie mówią usty swemi.
9Postawa oblicza ich świadczy przeciwko nim; grzech swój, jako Sodomczycy, opowiadają, a nie tają go. Biada duszy ich! albowiem sami na się złe przywodzą.
12A choć złość słodnieje w ustach jego, i tai ją pod językiem swoim;
3Cóż ci da, albo coć za pożytek przyniesie język zdradliwy?
4Zły pilnuje warg złośliwych, a kłamca słucha języka przewrotnego.
31Usta sprawiedliwego rozmnażają mądrość; ale język przewrotny będzie wycięty.
22Obrzydliwością są Panu wargi kłamliwe; ale czyniący prawdę podobają mu się.
5Człowiek, który pochlebia przyjacielowi swemu, rozciąga sieć przed nogami jego.
3Nie zagarniaj mię z niezbożnymi, i z czyniącymi nieprawość, którzy mówią o pokoju z bliźnimi swymi a myślą złe w sercach swoich.
4Odłączyli się niezbożnicy zaraz od narodzenia; pobłądzili zaraz z żywota matki swej, mówiąc kłamstwo.