Ksiega Izajasza 41:6
Jeden chce wspomóc drugiego i woła do swego brata: Nabierz otuchy!
Jeden chce wspomóc drugiego i woła do swego brata: Nabierz otuchy!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Kowal zachęca złotnika, a ten, co gładzi młotkiem – tego, co kuje na kowadle oraz powiada o spojeniu: Ono dobre; po czym przytwierdza je gwoździami, aby się nie ruszało.
5Widzą to wyspy i drżą, trwożą się krańce ziemi, gromadzą się oraz schodzą.
9Lepiej być we dwóch niż samemu; bowiem mają dobry pożytek ze swej pracy.
10Gdyż jeśli jeden z nich upadnie drugi podźwignie swojego towarzysza. Ale biada samotnemu, gdyby upadł, bo nie ma drugiego, który by go podźwignął.
11Tak też, kiedy dwóch leży razem jest im ciepło; ale jak się rozgrzeje jeden?
15A kiedy nasi wrogowie usłyszeli, że nam to oznajmiono – wtedy Bóg udaremnił ich zamiar, a my wszyscy wróciliśmy do murów, każdy do swojej pracy.
16Jednak od owego czasu, połowa sług pracowała, a druga połowa trzymała włócznie, tarcze, łuki i pancerze; zaś przedniejsi stali za całym domem judzkim.
17Natomiast budowniczy murów i ci, co nosili oraz nakładali – jedną ręką pracowali, a drugą trzymali broń.
18Zaś z budowniczych, każdy miał przypasany miecz do swych bioder, i tak budowali; a ten, co trąbił trąbą, był przy mnie.
19Gdyż powiedziałem do starszych, przełożonych i pozostałego ludu: Praca jest wielka i szeroka, zaś my jesteśmy rozproszeni po murze, jeden daleko od drugiego.
9Bo oni wszyscy nas straszyli, mówiąc: Przy pracy osłabną ich ręce i nie dokończą; dlatego ręce się wzmocniły.
6A wszyscy wokoło wspomagali ich srebrnym i złotym naczyniem, majętnością i bydłem oraz kosztownymi rzeczami; oprócz wszystkiego, co dobrowolnie ofiarowano.
24Miłujcie BOGA wszyscy Jego pobożni; WIEKUISTY strzeże wiernych, a sowicie odpłaca pysznemu.
17Prawdziwy przyjaciel miłuje w każdy czas i jak brat stawia się on w nieszczęściu.
4Każdy oszukuje przyjaciela, a prawdy nie mówią! Przyzwyczaili swój język do mówienia fałszu i w przekrętach opadają z sił.
17Żelazo ostrzy się żelazem; zaś jeden człowiek niech wygładza spojrzenie drugiego.
18A gdy im oznajmiłem, że łaskawa była nade mną ręka Boga, oraz o słowach, które do mnie powiedział król, rzekli: Powstańmy i budujmy! Tak wzmocnili ręce do dobrego.
12Bądź mężnym i mężnie walczmy za nasz lud oraz za miasta naszego Boga; a WIEKUISTY niech uczyni, co uzna za dobre.
13Wzmacniaj się i bądźmy mężnymi za nasz lud, i za miasta naszego Boga; a WIEKUISTY niech uczyni, co dobrego jest w Jego oczach.
3Pokrzepiajcie omdlałe ręce i wzmacniajcie drżące kolana.
13Owego dnia padnie na nich wielki popłoch od WIEKUISTEGO, tak, że jeden uchwyci rękę drugiego, a ręka jednego podniesie się przeciw ręce drugiego.
7Pędzą jak rycerze, wchodzą na mury jak waleczni mężowie; każdy idzie swoją drogą i nie ustępuje ze swych ścieżek.
8Jeden nie tłoczy się z drugim, bo każdy idzie swoją drogą; rzucają się naprzód nawet przez włócznie, a się nie łamią.
16Zaś kiedy to usłyszeli wszyscy nasi wrogowie oraz widziały wszystkie narody, które mieszkały wkoło nas – bardzo upadło im serce;
6Wobec tego my, którzy ufamy, mówimy: Pan jest mi pomocnikiem, nie będę się bał, co mi uczyni człowiek?
1Pieśń pielgrzymia Dawida. O, jak jest pięknie i miło, kiedy bracia zgodnie przebywają.
2Jako, że każdy z nas niech się podoba bliskiemu dla dobra, ku budowaniu.
11Dlatego zachęcajcie jedni drugich oraz budujcie jeden drugiego, tak jak też czynicie.
6Gdy ktoś zaczepi brata w domu swojego ojca, powie: Masz szatę? Bądź naszym przywódcą; a owo rozprężenie niech będzie pod twoją ręką.
11Przecież wszyscy, którzy w tym uczestniczą, powinni się wstydzić; gdyby się razem zebrali i stanęli owi mistrzowie ludzcy – to by niechybnie zadrżeli oraz pokryli się hańbą.
13Bo Ja jestem WIEKUISTY, twój Bóg, który ujął twoją prawicę i powiada do ciebie: Nie bój się, Ja cię wspomogę!
16Złota, srebra, miedzi i żelaza nie ma liczby; wstań i czyń, a WIEKUISTY będzie z tobą.
7Dlatego opadają wszystkie ręce oraz truchleje każde ludzkie serce.
8Wszyscy oni trzymają miecz, wszyscy wyćwiczeni w boju; każdy z mieczem u boku z powodu nocnej grozy.
22W tym czasie powiedziałem do ludu: Każdy ze swoim sługą niechaj nocuje w Jeruszalaim, aby byli nam w nocy strażą, a we dnie pracowali.
14Lecz zachęcamy was, bracia, napominajcie tych, co nie znają Praw, pocieszajcie trwożliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie cierpliwi względem wszystkich.
2Jedni bierzcie brzemiona drugich, i tak wypełniajcie Prawo Chrystusa.
6Lecz budowaliśmy ten mur i cały został spojony do swej połowy, a lud miał serce do pracy.
24Poznajmy też jedni drugich w celu pobudzenia miłości oraz szlachetnych czynów,
16Jego serce stężałe jest jak głaz, tak stężałe jak spodni kamień młyński.
17Przed jego szarżą truchleją najdzielniejsi, a kiedy orze fale tracą ducha.
4Wstań, bowiem to twoja rzecz, a my będziemy z tobą; wzmocnij się i tak uczyń.
10Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bo Ja jestem twoim prawdziwym Bogiem! Ja cię pokrzepię i wspomogę, wesprę cię prawicą Mojej sprawiedliwości.
4A kto zostanie w jakimś miejscu, gdzie jest przychodniem – niech go wesprą mężowie tego miejsca: Srebrem, złotem, majętnością i bydłem; oprócz dobrowolnej ofiary na dom Boga, który jest w Jeruszalaim.
21Przywołam przeciw niemu miecz na wszystkich Moich wzniesieniach – mówi Pan, WIEKUISTY; miecz każdego zwróci się przeciwko jego bratu.
6Nabierz siły i mocy, bowiem ty osadzisz ten lud na ziemi, którą zaprzysięgłem ich ojcom, że im ją oddam.
1Przewodnikowi chóru Korachitów. Pieśń dla chóru dziewic.