Ksiega Hioba 2:9
Wtedy jego żona powiedziała do niego: Bluźnij Bogu i giń.
Wtedy jego żona powiedziała do niego: Bluźnij Bogu i giń.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Jednak on jej odpowiedział: Mówisz tak, jakbyś jako szalona mówiła. Przyjęliśmy od Boga dobre, a mielibyśmy nie przyjmować i złego. Więc w tym wszystkim Ijob nie zawinił swoimi ustami.
3Wtedy WIEKUISTY powiedział do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na Mojego sługę Ijoba? Bowiem nie ma równego mu na ziemi; tak nienagannego i szczerego, bogobojnego i stroniącego od zła. Trwa on stale w swej pobożności; a ty Mnie podburzyłeś przeciw niemu, abym go gubił bez przyczyny.
4Na to szatan odparł WIEKUISTEMU, mówiąc: Skóra za skórę– a wszystko, co człowiek posiada, oddaje za swoje życie.
5Wyciągnij raz Twoją rękę i dotknij jego kości, i ciała – a pewnie otwarcie się Ciebie wyrzeknie.
6Wtedy WIEKUISTY powiedział do szatana: Oto jest on w twej mocy, tylko strzeż jego życia.
7Tak szatan odszedł sprzed oblicza WIEKUISTEGO oraz uderzył Ijoba złośliwym ropniem, od stopy do ciemienia.
8Zatem Ijob wziął skorupę, aby się nią skrobać, po czym usiadł na środku popieliska.
1I nareszcie Ijob otworzył swoje usta oraz przeklął swój dzień.
2Potem się odezwał, mówiąc:
8Wtedy WIEKUISTY powiedział do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na Mojego sługę Ijoba? Bo równego mu nie ma na ziemi; tak nienagannego i szczerego, bogobojnego i stroniącego od zła.
9Na to szatan odparł WIEKUISTEMU, mówiąc: Czyż Ijob jest za darmo bogobojnym?
10Czy nie osłoniłeśgo wraz z jego domem oraz z wszystkim, co dokoła do niego należy? Błogosławiłeś sprawom jego rąk, zatem w kraju rozmnożył się jego dobytek.
11Jednak wyciągnij raz Twoją rękę i dotknij wszystkiego, co posiada, a z pewnością otwarcie się Ciebie wyrzeknie.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
2Zaiste, ja wiem, że tak jest – bo jak człowiek ma być pełny sprawiedliwości wobec Boga?
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
2Jak długo chcecie dręczyć mą duszę i gnębić mnie słowami?
10niech moja żona miele innemu i niech inni się nad nią schylają.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
20Wtedy Ijob powstał, rozdarł swój płaszczi ostrzygł swoją głowę; po czym padł na ziemię i się ukorzył.
21Potem powiedział: Nagi wyszedłem z łona mojej matki i nagi się tamwrócę. WIEKUISTY dał i WIEKUISTY też zabrał; niech będzie błogosławione Imię WIEKUISTEGO.
22W tym wszystkim Ijob nie zgrzeszył oraz nie rzucił Bogu złorzeczenia.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
5Dalekim to jest ode mnie, abym wam słuszność przyznawał; póki nie skonam, nie pozwolę sobie zabrać mej niewinności.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
3Zatem Ijob odpowiedział WIEKUISTEMU, mówiąc:
1Zatem Ijob odpowiedział WIEKUISTEMU, mówiąc:
7Teraz zwróć żonę tego męża, zaś on będąc prorokiem pomodli się za ciebie i będziesz żył; a jeśli nie zwrócisz, wiedz, że umrzesz; ty oraz wszyscy twoi.
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
2Żyje Bóg, który mnie pozbawił mojego rozstrzygnięcia sprawy; Wszechmocny, co przejął goryczą moją duszę,
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
15Przecież i tak mnie uśmierci; już nie mam nadziei. BG Ale przed Jego obliczem chcę obronić moje postępowanie.
9Niech jego dni będą krótkie, a jego straż niech weźmie inny.
6Dlatego odwołuję co powiedziałem; pokutuję w pyle i prochu.
7A gdy WIEKUISTY w tych słowach rozprawił się z Ijobem, WIEKUISTY powiedział do Elifaza z Themanu: Mój gniew zapłonął przeciw tobie i przeciwko twoim dwóm przyjaciołom, bo nie mówiliście o Mnie tak utwierdzeni, jak Mój sługa Ijob.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
18A kiedy z rana mówiłem to ludowi – wieczorem zmarła mi moja żona. Zatem nazajutrz uczyniłem tak, jak było mi polecone.
14Zapewne się pytacie: Dlaczego? A dlatego, że WIEKUISTY był świadkiem pomiędzy tobą, a żoną twojej młodości, której się teraz sprzeniewierzyłeś, choć ona była twą towarzyszką i żoną twojego przymierza.
9W tym domu nie ma ode mnie wyższego, bo nie odmówił mi niczego, oprócz ciebie; dlatego, że ty jesteś jego żoną. Jakże mógłbym spełnić tę wielką niegodziwość i zawinić przeciwko Bogu.
2Czy uważasz za słuszne, gdy powiadasz: Moja sprawiedliwość od Boga?
20Ale jeśli wykroczyłaś przeciwko twojemu mężowi oraz zostałaś zbezczeszczona, bo ktoś z tobą obcował oprócz twojego męża
23Ale jego żona mu odpowiedziała: Gdyby WIEKUISTY chciał nas uśmiercić, to by nie przyjął z naszych rąk całopalenia oraz ofiary z pokarmów, nie pokazał nam tego wszystkiego, ani by nam nie oznajmił podobnych rzeczy.
36Oby Ijob był ustawicznie doświadczany, z powodu swoich zarzutów, które mówi na sposób ludzi nikczemnych.
31to byś jednak zanurzył mnie w kałuży i brzydziły by się mnie moje szaty.
6Więc mam kłamać pomimo mojej niewinności? Bolesna jest moja strzała, choć jestem wolny od występku.