Ksiega Psalmów 141:10
Niech niegodziwi razem wpadną we własne sieci, kiedy ja je ominę.
Niech niegodziwi razem wpadną we własne sieci, kiedy ja je ominę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9Ustrzeż mnie od sideł, co na mnie zastawili i od zasadzek złoczyńców.
7Gdyż bez przyczyny zastawili na mnie swe zgubne sidła, bez przyczyny podkopywali moje życie.
8Niech bezwiednie spotka ich zguba; a sidła, które ukryli, niechaj ich uwikłają; niech sami z łoskotem w nie wpadną.
4Jak wąż ostrzą swoje języki, jad żmii pod ich wargami. Sela.
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
23Ale Tobie, WIEKUISTY, znane są wszystkie ich knowania przeciwko mnie, ku zgubie; nie przebaczaj ich winy, a ich grzechu nie wymazuj sprzed Twojego oblicza, aby padli przed Tobą; w chwili Twojego gniewu działaj przeciwko nim.
15bym przy bramach córki Cyonu opowiadał całą Twą chwałę, abym się cieszył Twym zbawieniem.
9Nie spełniaj, BOŻE, życzeń niegodziwego, nie urzeczywistniaj jego zamysłów;niech oni nie triumfują. Sela.
10Niech głowy tych, co mnie obstępują pokryje niecność ich warg.
9Ocal mnie od mych wrogów, WIEKUISTY, bo ja się chronię do Ciebie.
10Pętla ukryta jest przy ziemi, a pułapka na niego na ścieżce.
110Niegodziwi zastawili na mnie sidła, lecz nie zboczyłem od Twych przepisów.
4Ty jesteś moją Skałą oraz moją Warownią, więc prowadź mnie i kieruj dla Twojego Imienia.
8Bowiem własnymi stopami bywa wpędzany w sieć i musi chodzić po plecionce.
2Boże, słuchaj mojego głosu kiedy błagam; ustrzeż moje życie od obawy przed wrogiem.
9ukryj mnie przed niegodziwymi, którzy mnie napadają; przed wrogami, co zawzięcie mnie otaczają.
22Wlali żółć do mojego pokarmu, w mym pragnieniu poili mnie kwasem.
7Jak ptak z sideł ptaszników, tak uszła nasza dusza; sidła się porwały, a myśmy uszli.
9Czai się w kryjówce, jak lew w gęstwinie, czyha by porwać biednego; i ubogiego porywa, oplątując go w swoje sidła.
10Płaszczy się, czai, aż owi nieszczęśnicy wpadną w jego moc.
10Gdyż w ich ustach nie ma szczerości; ich wnętrze jest tchnące zgubą, grobem otwartym jest ich gardło, swój język wygładzili.
3Przed Nim wylewam mój żal; przed Nim moją niedolę wypowiadam.
11Rozciągnij Twoją łaskę nad tymi, co Cię poznali; a Twoją sprawiedliwość na prawych sercem.
13Powstań WIEKUISTY, uprzedź go i połóż; Twoim mieczem wybaw od niegodziwca moje życie.
15Moje oczy są zawsze ku BOGU, gdyż On wydobędzie z sideł moje nogi.
14Racz, BOŻE, mnie ocalić; pospiesz mi, BOŻE, na ratunek.
1Przewodnikowi chóru; psalm Dawida. BOGU się powierzam. Jakże mówicie mojej duszy: Schroń się jak ptak, na górę.
10Bowiem o mnie rozpowiadają moi wrogowie, a czyhający na moje życie razem się naradzają,
7Zwróć uwagę na moje błaganie, bo jestem bardzo biedny; ocal mnie od mych prześladowców, bo są silniejsi ode mnie.
14Ale ja, WIEKUISTY, w porze łaski przychodzę do Ciebie z mą modlitwą; Boże, w Twym wielkim miłosierdziu, odpowiedz mi ziszczeniem się Twego zbawienia.
15Wydobądź mnie z błota, bym nie utonął; niech będę ocalony od moich przeciwników i z głębin wód.
2Ocal mnie w Twojej sprawiedliwości i wyswobodź, skłoń ku mnie Twoje ucho i mi dopomóż.
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
7Oni się zbierają, śledzą, pilnują moich kroków, ponieważ czyhają na mą duszę.
26Bo w Mym narodzie znajdują się niegodziwi; czyhają jak ptasznicy, opadają, zastawiają sidła, by złowić ludzi.
3Nie zagarniaj mnie z bezbożnymi oraz ze złoczyńcami, co głoszą pokój dla bliźnich, kiedy mają złość w swoim sercu.
10Kto zwodzi prawych na złą drogę – ten sam wpadnie w swoją zasadzkę; jednak uczciwi odziedziczą bogactwo.
2W swojej pysze niegodziwy ściga biednego; niech sami wpadną w knowania, które zaplanowali.
4Spojrzyj, odpowiedz mi WIEKUISTY, mój Boże, oświeć moje oczy, abym nie zasnął śmiercią.
12Nie wydaj mnie na wolę mych ciemięzców, bo powstają przeciw mnie fałszywi świadkowie i tchną bezprawiem.
8Bym się oto oddalił lotem i osiadł na pustyni. Sela.
32Niegodziwy czyha na sprawiedliwego i pragnie zadać mu śmierć.
6Sprawiedliwość ratuje prawych; lecz przeniewiercy zostaną oplątani przez swoją własną chuć.
15z którym wspólnie napawaliśmy się rozmową i z zapałem chodziliśmy do Domu Boga.
4Boże mój, wyswobodź mnie z ręki niegodziwego, z garści krzywdziciela i grabieżcy.
12Pochłoniemy ich żywcem jak Kraina Umarłych; ostatecznie, jak gdyby zstępujących do grobu.
10Twojej potęgi, Ciebie wyglądam, gdyż Bóg jest moją twierdzą.