Ksiega Psalmów 124:7
Jak ptak z sideł ptaszników, tak uszła nasza dusza; sidła się porwały, a myśmy uszli.
Jak ptak z sideł ptaszników, tak uszła nasza dusza; sidła się porwały, a myśmy uszli.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Gdyby nie WIEKUISTY, który był z nami, kiedy ludzie powstali przeciw nam,
3kiedy zapłonął na nas ich gniew wtedy żywcem by nas pochłonęli.
4Wtedy by nas wody zalały, a strumień wezbrał nad naszą duszą.
5Wtedy burzliwe wody by naszły nad naszą duszę.
6Wysławiony WIEKUISTY, który nas nie wydał na łup ich zębom.
8Nasza pomoc w Imieniu WIEKUISTEGO Stwórcy Nieba i ziemi.
5Ocal się, niby sarna z rąk myśliwego i jak ptak z mocy ptasznika.
17Na próżno nasze oczy jeszcze wypatrywały pomocy. Na naszej strażnicy czekaliśmy na naród, który nie dopomógł.
18Śledzili nasze kroki, byśmy nie chodzili po naszych ulicach; zbliżał się nasz koniec, dni nasze upłynęły, nadszedł nasz kres.
19Szybszymi niż orły pod niebem stali się nasi prześladowcy; ścigali nas po górach, czyhali na nas na puszczy.
20Tchnienie naszych ust pomazaniec WIEKUISTEGO, schwytany został w ich jamach; on, o którym sądziliśmy, że w jego cieniu żyć będziemy pomiędzy narodami.
1Przewodnikowi chóru; psalm Dawida. BOGU się powierzam. Jakże mówicie mojej duszy: Schroń się jak ptak, na górę.
9Ustrzeż mnie od sideł, co na mnie zastawili i od zasadzek złoczyńców.
10Niech niegodziwi razem wpadną we własne sieci, kiedy ja je ominę.
3On cię wybawi od zastawionych sideł oraz od zgubnej zarazy.
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
5Czy ptak spadnie w sidło na ziemi, gdyby dla niego nie było sideł? Czy pułapka podniesie się sama z ziemi, jeśli w niej nic nie uwięzło?
4Ty jesteś moją Skałą oraz moją Warownią, więc prowadź mnie i kieruj dla Twojego Imienia.
4Nasza dusza nad miarę się nasyciła i urąganiem hardych, i wzgardą wyniosłych.
10Pętla ukryta jest przy ziemi, a pułapka na niego na ścieżce.
9Tego, który powołał do życia nasze dusze i nie dał się zachwiać naszej nodze.
19By wybawił ich duszę od śmierci i zachował ich życie podczas głodu.
20Nasza dusza wygląda WIEKUISTEGO, On naszą pomocą i tarczą.
8Wybawił moją duszę od śmierci, moje oko od łez, a moją nogę od upadku.
19Nie cofnęło się wstecz nasze serce; nasze kroki nie zboczyły z Twej ścieżki.
17Bo daremnie są zastawiane sidła przed oczami wszystkiego, co skrzydlate;
5Na szyi nosimy prześladowania, pomdleliśmy, ale nie dają nam wytchnienia.
25Czemu zakrywasz Twe oblicze? Zapominasz naszą nędzę i ucisk?
47Naszym działem były trwoga i dół, spustoszenie oraz zniszczenie.
14Zgnębiony szybko zostanie uwolniony, nie umrze w grobie i nie zabraknie jego chleba.
8Panują nad nami niewolnicy i nie ma takiego, kto by nas wybawił z ich mocy.
9W obliczu miecza na pustyni, z narażeniem naszego życia zdobywamy nasz chleb.
15Moje oczy są zawsze ku BOGU, gdyż On wydobędzie z sideł moje nogi.
13Śpiewajcie WIEKUISTEMU, wysławiajcie WIEKUISTEGO, gdyż wybawia duszę biednego z mocy złoczyńców!
12Czyż nie Ty, Boże, który nas porzuciłeś? I nie występowałeś, Boże, pośród naszych zastępów.
7Gdyż bez przyczyny zastawili na mnie swe zgubne sidła, bez przyczyny podkopywali moje życie.
2WIEKUISTY, Panie mój, w Tobie szukam obrony, ocal mnie od wszystkich prześladowców i mnie wyzwól.
23póki strzała nie przebije mu wątroby. Spieszy się do sideł jak ptak – nie wiedząc, że chodzi o jego duszę.
11Wprowadziłeś nas w matnię, nałożyłeś kleszcze na nasze biodra.
7Bo nie polegam na moim łuku, ani mój miecz mnie nie ocali.
7Jakby ktoś kopał oraz rozdzierał ziemię, tak nad skrajem Krainy Umarłych S rozrzucone są nasze kości.
47Wspomóż nas, o WIEKUISTY, nasz Boże oraz zgromadź nas spośród ludów, abyśmy wysławiali Twoje święte Imię i chlubili się w Twojej chwale.
15Panie, Boże Israela! Ty jesteś sprawiedliwy! Ponieważ pozostały resztki, jak to się dziś okazuje. Oto my, przed Twym obliczem w naszej winie; choć nie godzi się z tego powodu stać przed Twoim obliczem.
4Wróć BOŻE naszych wygnańców, jak strumienie na spiekłą ziemię.
8Jedni – wozami, a drudzy – rumakami, ale my chlubimy się Imieniem WIEKUISTEGO, naszego Boga.
15bym przy bramach córki Cyonu opowiadał całą Twą chwałę, abym się cieszył Twym zbawieniem.
110Niegodziwi zastawili na mnie sidła, lecz nie zboczyłem od Twych przepisów.
4Jakże my mamy śpiewać pieśń WIEKUISTEGO na obcej ziemi?
13Powstań WIEKUISTY, uprzedź go i połóż; Twoim mieczem wybaw od niegodziwca moje życie.