Ksiega Psalmów 22:5
Tobie ufali nasi ojcowie; ufali, zatem ich wybawiłeś.
Tobie ufali nasi ojcowie; ufali, zatem ich wybawiłeś.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4A jednak Ty jesteś święty; Ten, co zasiada wśród chwały Israela.
4Wraz ze mną wynoście BOGA i razem wywyższajmy Jego Imię.
5Szukałem WIEKUISTEGO, więc mnie wysłuchał; wybawił mnie ze wszystkich moich lęków.
6Spojrzeli ku Niemu i byli rozpromienieni, a ich oblicza nie pobladły.
2Na Tobie polegam, mój Boże; obym się nie zawstydził, oby moi wrogowie nie cieszyli się dzięki mnie.
3Nie zawstydzą się wszyscy, którzy Tobie ufają; a zawstydzą się ci, co się sprzeniewierzają bez przyczyny.
20Zachowaj moją duszę i mnie ocal; niechaj się nie zawstydzę, że ja Ci zaufałem.
20Lecz doznały zawodu, kiedy im zaufały; zmieszały się, gdy przy nich stanęły.
1Przewodnikowi chóru, Psalm Dawida.
6Do Ciebie wołali, więc byli ocaleni; Tobie ufali, zatem nie byli zawstydzeni.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
8Wszyscy, którzy mnie widzą – urągają mi, ściągają usta i potrząsają głową, mówiąc:
1Do Ciebie, WIEKUISTY, się chronię, niech się nie powstydzę na wieki.
6Więc w swej niedoli wołali do BOGA, zatem wybawił ich z utrapień.
7Bo nie polegam na moim łuku, ani mój miecz mnie nie ocali.
20A inni przychodzili im do pomocy. Więc Hagryci ze wszystkim, co mieli zostali poddani w ich rękę; bo wołali do Boga w bitwie i ich wysłuchał, gdyż w Nim pokładali nadzieję.
5Czyż wszyscy sprawcy bezprawia nie poznają, że pożerają mój lud i spożywają jak chleb? Lecz Boga nie wzywali!
11Potęp ich Panie, niech upadną przez własne knowania; strąć ich z powodu ogromu grzechów, bowiem są Ci przekorni.
14Bo słyszę obelgi tłumu i zbiegowiska dokoła; jak się razem na mnie zmawiają, planując, by odebrać mi życie.
13Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, a wybawił ich z ich utrapień.
10BÓG będzie twierdzą uciśnionego, twierdzą w czasach niedoli.
41Podałeś mi kark moich nieprzyjaciół, a więc zgładziłem moich wrogów.
40WIEKUISTY ich wspomaga i ich ocala, ponieważ Mu zaufali; ocala ich, wybawia od niegodziwych.
42Oglądali się, ale nikt nie pomógł – na Boga, ale im nie odpowiedział.
22Bo nie wierzyli Bogu i na Jego pomocy nie polegali.
19Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, zatem wybawił ich z utrapień.
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
11W Bogu się chlubię mową, w WIEKUISTYM się chlubię Słowem.
4Dał też w moje usta nową pieśń, chwałę naszego Boga; ujrzą to tłumy, ulękną się i zaufają WIEKUISTEMU.
19Nie zawstydzą się w złą godzinę, a w dni głodu będą nasyceni.
28Lecz wołali do BOGA w swej niedoli, a wyprowadził ich z utrapień.
5Niechaj nie powie mój wróg: Zmogłem go. Niech się nie cieszą moi prześladowcy, że się zachwiałem.
7Ucudownij Twoją łaskę, Panie; który tych, co ufają Twej prawicy wybawiasz od przeciwników.
17Okryj hańbą ich twarz, by zapragnęli Twojego Imienia, WIEKUISTY.
5Bowiem Ty, Panie, WIEKUISTY, jesteś moim oczekiwaniem; moim schronieniem od młodości.
17Ale gniew BOGA na złoczyńców, aby zgładzić ich pamięć z ziemi.
1Pieśń Dawida, którą zaśpiewał Bogu z powodu Kusza Binjaminity.
21W Nim raduje się nasze serce, bowiem w Jego Imieniu pokładamy nadzieję.
8Jedni – wozami, a drudzy – rumakami, ale my chlubimy się Imieniem WIEKUISTEGO, naszego Boga.
14Racz, BOŻE, mnie ocalić; pospiesz mi, BOŻE, na ratunek.
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
4Lecz ja na Tobie polegam w dzień trwogi.
8Lepiej ufać WIEKUISTEMU, niż na człowieku polegać.
6Boże, Ty znasz moją nieroztropność, a me winy nie są przed Tobą tajne.
24Chwalcie Go, bogobojni, czcij Go cały rodzie Jakóba; korzcie się przed Nim wszyscy z nasienia Israela.
9Israelu ufaj WIEKUISTEMU! On jest ich pomocą i tarczą.
16Wszyscy są zawstydzeni i pohańbieni, razem są pohańbieni wszyscy wytwórcy rzeźb.
5Spójrz na prawo i zobacz nie ma tego, kto by mnie znał; znikło dla mnie schronienie, nikt nie pyta o moją duszę.