Ksiega Psalmów 78:28
Rzucał je na środek ich obozu, wokoło ich namiotów.
Rzucał je na środek ich obozu, wokoło ich namiotów.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
23Więc rozkazał obłokom z wysoka oraz otworzył bramy niebios.
24I, jak deszcz, spuścił na nich mannę na pokarm, dając im zboże niebios.
25Człowiek spożywał chleb bogatych; do syta zesłał im zapasów.
26Pognał po niebie wschodni wiatr i Swą mocą sprowadził południowy.
27I jak proch, niczym deszcz spuścił na nich mięso, ptactwo skrzydlate jak piasek morski.
29Więc jedli i wielce się nasycili, gdyż sprowadził im przedmiot ich żądzy.
30Ale nie porzucili swojego pożądania, choć pokarm był jeszcze w ich ustach.
31Zatem spadł na nich gniew Boga i poraził otyłych, a młodzieńców Israela powalił.
31Potem zerwał się wiatr od WIEKUISTEGO oraz naniósł od morza przepiórek, i rzucił je na obóz wokół obozu, na dwa łokcie nad ziemię, na dzień drogi z jednej i na dzień drogi z drugiej strony.
32Więc w ów dzień zebrał się cały lud i całą noc, a i cały następny dzień zbierali przepiórki; ostatni zebrał dziesięć chomerów. Następnie rozłożyli je warstwami wokół obozu.
33I gdy jeszcze mięso było w ich zębach, jeszcze nie zostało zżute na lud zapłonął gniew WIEKUISTEGO i WIEKUISTY poraził lud bardzo wielką klęską.
48Wydał gradowi ich dobytek, a błyskawicom ich stada.
49Zesłał na nich Swą zapalczywość, zawziętość, zaciekłość oraz klęskę – zastęp wysłańców zguby.
50Tak torował Swojemu gniewowi ścieżkę, nie odbierając Śmierci ich duszy, a ich życie wydał zarazie.
32Dał im grad zamiast deszczu, ogień płonący na ich kraj.
39Rozpostarł obłok na osłonę, a ogień aby rozświetlał noc.
40Zażądano – a przyprowadził przepiórki oraz nasycał ich chlebem niebios.
14I we dnie prowadził ich obłokiem, a w nocy przy świetle ognia.
15Rozbijał skały na puszczy oraz ich poił, jak gdyby z wielkich głębin.
16Wydobywał strumienie ze skały i sprowadzał wodę jak rzeki.
17Lecz jeszcze nie przestali grzeszyć przeciw Niemu i opierać się Najwyższemu na pustyni.
18Kusili także Boga w swoim sercu, żądając jadła dla swego życia.
19I złorzeczyli prawdziwemu Bogu, mówiąc: Czy Bóg potrafi przyrządzić stół na puszczy?
20Oto uderzył w skałę, a wytrysnęły wody oraz rozlały się rzeki. A czy zdoła dać chleba? Czy przygotuje mięso dla Swego ludu?
9A gdy w nocy padała na obóz rosa spadała też z nią manna.
13A na wieczór się stało, że zleciały się przepiórki oraz pokryły obóz; zaś z rana była wokół obozu warstwa rosy.
55Rozpędził przed nimi narody, puścił ich na dziedziczny dział i w namiotach osiedlił ich pokolenia – Israela.
26Więc podniósł na nich Swoją rękę, by ich wytracić na pustyni,
27rzucić ich ród między pogan oraz rozproszyć ich po ziemiach.
15Podczas głodu dałeś im także chleb z niebios, a podczas ich pragnienia wyprowadziłeś im wodę ze skały. I rozkazałeś im, aby szli oraz posiedli ziemię, względem której podniosłeś rękę, że im dasz.
15Puścił strzały i ich rozproszył; błyskawice, zatem ich zmieszał.
24Niech się zaćmią ich oczy, by nie widzieli, a ich biodra nieustannie czyń chwiejne.
25Wylej na nich Twój gniew, niech ich dosięgnie Twoja zapalczywość.
22Czy im się narżnie owiec i byków, aby im starczyło? Czyż zbierze się dla nich wszystkie ryby morza, aby mieli dostatek?
45Nasłał na nich robactwo, aby ich pożerało oraz ropuchy, co ich gubiły.
46Oddał chrząszczowi ich plon, a ich znój szarańczy.
18Zaś ludowi powiedz: Przygotujcie się na jutro, a będziecie jedli mięso. Bo płakaliście w uszy WIEKUISTEGO, mówiąc: Kto nas nakarmi mięsem? Lepiej nam było w Micraim. Dlatego WIEKUISTY da wam mięsa oraz będziecie jedli.
28Stąd sączą się obłoki i zlewają na mnóstwo ludzi.
14WIEKUISTY zagrzmiał w niebiosach, Najwyższy wydał Swój głos, grad oraz błyskawice.
20Nadto dałeś Twego dobrego Ducha, aby ich uczył. Nie odjąłeś od ich ust Twojej manny oraz dałeś im wodę w pragnieniu.
39Wspomniał, że są cielesną naturą; powiewem, co przelatuje i nie wraca.
40Ile razy drażnili Go na puszczy oraz jątrzyli Go na stepie?
15Więc dał im ich żądanie, ale zesłał posuchę na ich życie.
31Ich mocą sądzi narody, zarazem obficie udzielając żywności.
8Niech bezwiednie spotka ich zguba; a sidła, które ukryli, niechaj ich uwikłają; niech sami z łoskotem w nie wpadną.
28Gdy im dajesz zbierają; otwierasz Twoją dłoń a nasycają się dostatkiem.
52A Swój lud wyprowadził jak owce; poprowadził ich jak stado po puszczy.
8Wzniosły się ponad góry, a doliny zstąpiły do miejsca, które im ustanowiłeś.