Ksiega Psalmów 78:50
Tak torował Swojemu gniewowi ścieżkę, nie odbierając Śmierci ich duszy, a ich życie wydał zarazie.
Tak torował Swojemu gniewowi ścieżkę, nie odbierając Śmierci ich duszy, a ich życie wydał zarazie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
48Wydał gradowi ich dobytek, a błyskawicom ich stada.
49Zesłał na nich Swą zapalczywość, zawziętość, zaciekłość oraz klęskę – zastęp wysłańców zguby.
29Rozjątrzyli Boga swoimi postępkami, i zaczął się między nimi mór.
30Ale nie porzucili swojego pożądania, choć pokarm był jeszcze w ich ustach.
31Zatem spadł na nich gniew Boga i poraził otyłych, a młodzieńców Israela powalił.
38A On, miłosierny, odpuszczał ich winę i ich nie zgładzał; często odwracał Swój gniew i nie pobudzał całej Swojej zapalczywości.
39Wspomniał, że są cielesną naturą; powiewem, co przelatuje i nie wraca.
40Ile razy drażnili Go na puszczy oraz jątrzyli Go na stepie?
62Poddał pod miecz Swój lud, bo się uniósł na Swe dziedzictwo.
63Jego młodzież pożarł ogień, a jego dziewice nie były opłakiwane.
28Wysłał ciemność i się ściemniło, lecz nie poddali się Jego Słowu.
29Zamienił ich wody w krew oraz uśmiercił ich ryby.
33I gdy jeszcze mięso było w ich zębach, jeszcze nie zostało zżute na lud zapłonął gniew WIEKUISTEGO i WIEKUISTY poraził lud bardzo wielką klęską.
51I pobił wszystko pierworodne w Micraim, pierwiastki siły w namiotach Chama.
8Ten, który poraził pierworodne w Micraim – od człowieka, aż do bydlęcia.
23Więc powiedział, że ich wygubi; lecz Mojżesz – Jego wybraniec, stanął przed Nim przy wyłomie, aby odwrócić Jego gniew, by nie tępił.
44gdy przemienił ich rzeki w krew, więc nie mogli pić swoich wód.
45Nasłał na nich robactwo, aby ich pożerało oraz ropuchy, co ich gubiły.
19Albo gdybym zesłał mór na tą ziemię oraz we krwi wylał Me oburzenie, by wytępić z niej ludzi i zwierzęta;
32Dał im grad zamiast deszczu, ogień płonący na ich kraj.
15Tak WIEKUISTY zesłał zarazę na Israela, od rana – do wyznaczonej pory, więc wymarło z ludu, od Dan – do Beer-Szeby, siedemdziesiąt tysięcy mężów.
15Już miałem wyciągnąć Moją rękę oraz uderzyć morem ciebie i twój lud, więc byłbyś zgładzony z ziemi.
28Rzucał je na środek ich obozu, wokoło ich namiotów.
5Przed Jego obliczem idzie mór, a w ślad za nim ciągnie zaraza.
32Potem znowu Go pobudzili do gniewu u wód Szemrania, więc i Mojżesz ucierpiał z ich przyczyny.
21WIEKUISTY przyczepi do ciebie mór, aż cię zgładzi z ziemi do której idziesz, abyś ją posiadł.
17Tak się stanie wszystkim tym ludziom, którzy zwrócą swoje oblicze, by pójść do Micraimu i tam gościć – wyginą oni od miecza, głodu i moru oraz nie pozostanie po nich szczątek, czy niedobitek, z powodu klęski, którą na nich sprowadzę.
40Więc rozpalił się gniew BOGA przeciwko Jego ludowi i obrzydził sobie Swe dziedzictwo.
6Dlatego WIEKUISTY puścił na lud jadowite węże; więc gryzły lud i wymarło wielu ludzi z Israela.
22Bóg go odtrąci, wciąż będzie na niego mierzył; zatem przed Jego mocą musi uciekać i uciekać. 23 Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
17A na których się gniewał czterdzieści lat? Czyż nie na tych, co zgrzeszyli i których trupy padły na pustkowiu?
36Zabił także wszystko pierworodne w ich państwie, pierwiastki całej ich siły.
43Okryłeś się gniewem oraz nas ścigałeś; zabijałeś nas bez litości.
25Więc wylał na niego żar Swojego gniewu oraz potęgę wojny; palił się dookoła – ale nie poznał, w nim płonęło – ale nie brał tego do serca.
19By wybawił ich duszę od śmierci i zachował ich życie podczas głodu.
10Posłałem na was mór, jak niegdyś na Micrejczyków; pobiłem mieczem waszych młodzieńców, nie licząc pojmania waszych koni; a prosto w wasze nozdrza wniosłem smród waszych obozów; jednak nie nawróciliście się do Mnie – mówi WIEKUISTY.
15Więc dał im ich żądanie, ale zesłał posuchę na ich życie.
24Niech się zaćmią ich oczy, by nie widzieli, a ich biodra nieustannie czyń chwiejne.
33Więc w marności spełnili swe dni, a swoje lata w trosce.
26Więc podniósł na nich Swoją rękę, by ich wytracić na pustyni,
25Toteż rozpali się gniew WIEKUISTEGO na Jego naród i skieruje na niego Swoją rękę; tak go uderzy, że zadrżą góry, a ich trupy położą się na ulicach jak pomiot. Ale tym wszystkim nie ukoi się Jego gniew, a dłoń Jego wciąż będzie zawieszona.
53Prowadził ich bezpiecznie oraz się nie trwożyli, a ich wrogów pokryło morze.
21Zatem WIEKUISTY to usłyszał, oburzył się oraz zapłonął ogień przeciwko Jakóbowi, wybuchł gniew przeciwko Israelowi.
17Rozgniewałem się z powodu jego grzesznej żądzy oraz go poraziłem, gniewnie się odwracając; a jednak szedłeś wiarołomnie drogą swojego serca.