Ksiega Powtórzonego Prawa 21:19
Tedy go wezmą ojciec jego i matka jego, i przywiodą go do starszych miasta swego, i do bramy sądowej miejsca onego,
Tedy go wezmą ojciec jego i matka jego, i przywiodą go do starszych miasta swego, i do bramy sądowej miejsca onego,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Jeźliby kto miał syna swawolnego, i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego, i głosu matki swojej, a będąc strofowany, nie usłuchałby ich:
20I rzeką do starszych miasta onego: Ten nasz syn jest swawolny i krnąbrny, nieposłuszny głosu naszemu, żarłok jest i pijanica;
21Tedy ukamionują go wszyscy ludzie miasta onego, i umrze; a tak odejmiesz złe z pośrodku siebie, co gdy wszystek Izrael usłyszy, bać się będą.
26Syn wstyd i hańbę zadawający, ojca gubi i matkę wygania.
27Synu mój! przestań słuchać nauki, któraby cię odwodziła od mów rozumnych.
18A wziąwszy starsi miasta onego męża skarzą go.
15Kto by uderzył ojca swego, albo matkę swoję, śmiercią umrze.
18Karz syna swego, póki o nim nadzieja, a zabiegając zginieniu jego niech mu nie folguje dusza twoja.
19Wielki gniew okazuj, kiedy odpuszczasz karanie, grożąc mu, ponieważ odpuszczasz, że potem srożej karać będziesz.
15Tedy weźmie ojciec dzieweczki, i matka jej, i przyniosą znaki panieństwa dzieweczki onej do starszych miasta onego do bramy;
17Kto by złorzeczył ojcu swemu albo matce swojej, śmiercią umrze.
6Ćwicz młodego według potrzeby drogi jego; bo gdy się zstarzeje, nie odstąpi od niej.
12Tedy poślą starsi miasta onego, i porwą go stamtąd, i wydadzą go w ręce powinnemu zabitego, i umrze.
22Słuchaj ojca twego, który cię spłodził, a nie pogardzaj matką twoją, gdy się zstarzeje.
25Syn głupi żałością jest ojcu swemu, a gorzkością rodzicielce swojej.
30Jeźliby nań włożono, żeby się odkupił, tedy da okup za duszę swoję, jakikolwiek nań włożą.
31Choćby syna ubódł, albo córkę ubódł, podług tegoż sądu postąpią z nim.
20Syn mądry uwesela ojca; ale głupi człowiek lekce waży matkę swoję.
21Kto w rozkoszy chowa z dzieciństwa sługę swego, na ostatek będzie chciał być za syna.
24Kto zawściąga rózgi swej, ma w nienawiści syna swego; ale kto go miłuje, wczas go karze.
17Karz syna twego, a sprawić odpocznienie, i sposobi rozkosz duszy twojej.
20Strzeżże, synu mój! przykazania ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej.
16Przeklęty, kto lekceważy ojca swego, i matkę swoję; i rzecze wszystek lud Amen.
21Tedy wywiodą onę dzieweczkę przed drzwi domu ojca jej, i ukamionują ją ludzie miasta onego, i umrze: bo uczyniła hańbę w Izraelu, popełniwszy nierząd w domu ojca swego; tak odejmiesz złe z pośród siebie.
20Kto złorzeczy ojcu swemu albo matce swojej, zgaśnie pochodnia jego w gęstych ciemnościach.
14A oto jeżeliby spłodził syna, któryby widział wszystkie grzechy ojca swego, które czynił, a widząc nie czyniłby tak;
17Oko, które się naśmiewa z ojca, i wzgardza posłuszeństwem macierzyńskiem, wykłują kruki u potoków, i orlęta je wyjedzą.
15Głupstwo przywiązane jest do serca młodego; ale rózga karności oddali je od niego.
8Słuchaj, synu mój! ćwiczenia ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej.
13Nie odejmuj od młodego karności; bo jeźli go ubijesz rózgą, nie umrze.
14Ty go bij rózgą, a duszę jego z piekła wyrwiesz.
21Kto spłodził głupiego, na smutek swój spłodził go, ani się rozweseli ojciec niemądrego.
15Rózga i karność mądrość daje; ale dziecię swawolne zawstydza matkę swoję.
9Ktobykolwiek złorzeczył ojcu swemu, albo matce swej, śmiercią umrze; ojcu swemu, i matce swej złorzeczył, krew jego będzie na nim.
4A wy ojcowie! nie pobudzajcie do gniewu dziatek waszych, ale je wychowujcie w karności i w napominaniu Pańskiem.
5Tedy wywiedziesz onego męża, albo onę niewiastę, którzy uczynili tę złą rzecz, do bram twoich, męża onego, albo niewiastę, i ukamionujesz je, a pomrą.
4I zawiodą starsi tego miasta onę jałowicę w dolinę kamienistą, gdzie nigdy nie orano, ani siano, i utną tam szyję jałowicy w onej dolinie.
13Boleści rodzącej ogarną go; on synem niemądrym, bo inaczej nie zostawałby tak długo w żywocie matki.
9A jeźliby ją synowi swemu poślubił, według prawa córek uczyni jej.
19Bo Bóg chowa synom jego pomstę jego; nadgradza mu, aby to poczuł.
11Jest rodzaj, który ojcu swemu złorzeczy, a matce swojej nie błogosławi.
10A gdyby spłodził syna łotra, krew wylewającego, któryby czemkolwiek z tych rzeczy bratu szkodził,
3I stanie się, gdyby kto dalej prorokował, że mu rzekną ojciec jego i matka jego, którzy go spłodzili: Nie będziesz żył, przeto żeś kłamstwo mówił w imieniu Pańskiem; i przebiją go ojciec jego i matka jego, którzy go spłodzili, że prorokował.
7Jeźli znosicie karanie, Bóg się wam ofiaruje jako synom; albowiem któryż jest syn, którego by ojciec nie karał?
24Tedy wywiódłszy ono oboje przed bramę miasta, ukamionujecie je, i umrą; dzieweczkę przeto, iż nie wołała w mieście, a męża przeto, iż zelżył żonę bliźniego swego: tak odejmiesz złe z pośrodku siebie.
41Potem wynijdzie od ciebie on, i dzieci jego z nim, a wróci się do rodziny swojej, i do dziedzictwa przodków swych wróci się.
11Synu mój! karania Pańskiego nie odrzucaj, i nie uprzykrzaj sobie ćwiczenia jego.
21I wyda brat brata na śmierć, i ojciec syna, i powstaną dzieci przeciwko rodzicom, i będą je zabijać.
8A tak teraz synu mój, usłuchaj głosu mego w tem, co ja rozkazuję tobie.
14Wywiedź tego bluźniercę precz za obóz, a niech włożą wszyscy, którzy to słyszeli, ręce swe na głowę jego, i niech go ukamionuje wszystko zgromadzenie.