List do Efezjan 6:4
A wy ojcowie! nie pobudzajcie do gniewu dziatek waszych, ale je wychowujcie w karności i w napominaniu Pańskiem.
A wy ojcowie! nie pobudzajcie do gniewu dziatek waszych, ale je wychowujcie w karności i w napominaniu Pańskiem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
20Dziatki! Posłuszne bądźcie rodzicom we wszystkiem; albowiem się to podoba Panu.
21Ojcowie! Nie pobudzajcie do gniewu dzieci waszych, aby serca nie traciły.
1Dziatki! bądźcie posłuszne rodzicom waszym w Panu; boć to jest sprawiedliwa.
2Czcij ojca twego i matkę (toć jest pierwsze przykazanie z obietnicą).
3Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi.
6Ćwicz młodego według potrzeby drogi jego; bo gdy się zstarzeje, nie odstąpi od niej.
5Czyliście zapamiętali napominania, które wam jako synom mówi: Synu mój, nie lekceważ sobie kaźni Pańskiej, a nie trać serca, gdy od niego bywasz karany;
6Albowiem kogo Pan miłuje, tego karze, a smaga każdego, którego za syna przyjmuje.
7Jeźli znosicie karanie, Bóg się wam ofiaruje jako synom; albowiem któryż jest syn, którego by ojciec nie karał?
8A jeźli jesteście bez karania, którego wszyscy są uczestnikami, tedy jesteście bękartami, a nie synami.
9A nadto cielesnych ojców naszych mieliśmy, którzy nas karali, a baliśmy się ich; zaż daleko więcej nie mamy być poddani Ojcu duchów, abyśmy żyli?
1Słuchajcie synowie! ćwiczenia ojcowskiego, a pilnujcie, abyście umieli roztropność;
5Słudzy! posłuszni bądźcie panom według ciała, z bojaźnią i ze drżeniem w prostości serca waszego, jako Chrystusowi;
18Karz syna swego, póki o nim nadzieja, a zabiegając zginieniu jego niech mu nie folguje dusza twoja.
8Słuchaj, synu mój! ćwiczenia ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej.
11Synu mój! karania Pańskiego nie odrzucaj, i nie uprzykrzaj sobie ćwiczenia jego.
12Bo kogo Pan miłuje, tego karze, a to jako ojciec, który się w synu kocha.
20Strzeżże, synu mój! przykazania ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej.
6Korona starców są synowie synów ich, a ozdoba synów są ojcowie ich.
6Aby obrócił serca ojców ku synom, a serca synów ku ojcom ich, abym przyszedłszy ziemi przeklęstwem nie skarał.
17Karz syna twego, a sprawić odpocznienie, i sposobi rozkosz duszy twojej.
13Nie odejmuj od młodego karności; bo jeźli go ubijesz rózgą, nie umrze.
14Ty go bij rózgą, a duszę jego z piekła wyrwiesz.
16Czcij ojca twego i matkę twoję, jakoć przykazał Pan, Bóg twój, aby przedłużone były dni twoje, i żebyć się dobrze działo na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
6Niechaj was nikt nie zwodzi próżnemi mowami; albowiem dla tych rzeczy przychodzi gniew Boży na synów upornych;
1Starszemu nie łaj, ale jako ojca napominaj, młodszych jako braci,
18Jeźliby kto miał syna swawolnego, i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego, i głosu matki swojej, a będąc strofowany, nie usłuchałby ich:
5Poznajże tedy w sercu swem, że jako ćwiczy człowiek syna swego, tak Pan, Bóg twój, ćwiczy ciebie.
4Który by dom swój dobrze rządził, który by dziatki miał w posłuszeństwie ze wszelaką uczciwością;
11Jakoż wiecie, żeśmy każdego z was, jako ojciec dziatki swoje, napominali i cieszyli,
7I będziesz je często przypominał synom twoim, i rozmawiał o nich siedząc w domu twym, i będąc w drodze, i kładąc się i wstawając.
12Czcij ojca twego i matkę twoję, aby przedłużone były dni twoje na ziemi, którą Pan Bóg twój da tobie.
26Gniewajcie się, a nie grzeszcie; słońce niech nie zachodzi na rozgniewanie wasze.
4Albowiem Bóg przykazał, mówiąc: Czcij ojca twego i matkę; i kto by złorzeczył ojcu albo matce, śmiercią niechaj umrze.
24Kto zawściąga rózgi swej, ma w nienawiści syna swego; ale kto go miłuje, wczas go karze.
6Dla których rzeczy przychodzi gniew Boży na syny odporne.
26Syn wstyd i hańbę zadawający, ojca gubi i matkę wygania.
14To piszę, nie przeto, abym was zawstydził; ale jako dziatki moje miłe napominam.
15Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy pedagogów w Chrystusie, wszakże niewiele ojców macie; bom ja was w Jezusie Chrystusie przez Ewangieliję spłodził.
11Jest rodzaj, który ojcu swemu złorzeczy, a matce swojej nie błogosławi.
14Jako synowie posłuszni, którzy się nie przypodobywacie przeszłym w nieumiejętności waszej pożądliwościom;
4A jeźli która wdowa dzieci albo wnuczęta ma, niech się uczą pierwej przeciwko domowi własnemu być pobożnemi i wzajem oddawać rodzicom; albowiem to jest rzecz chwalebna i przyjemna przed obliczem Bożem.
15Rózga i karność mądrość daje; ale dziecię swawolne zawstydza matkę swoję.
22Słuchaj ojca twego, który cię spłodził, a nie pogardzaj matką twoją, gdy się zstarzeje.
4Aby młodych pań rozumu uczyły, jakoby mężów swoich i dziatki miłować miały,
1Przedniejszemu śpiewakowi na Neginot i Seminit psalm Dawidowy.
1Bądźcież tedy naśladowcami Bożymi, jako dzieci miłe;
25Gdy spłodzisz syny i wnuki, a zstarzejecie się w ziemi onej, jeźlibyście się popsowali, a czynilibyście sobie ryte bałwany na kształt jakiejkolwiek rzeczy, i uczynilibyście co złego przed oczyma Pana, Boga waszego, drażniąc go:
15Głupstwo przywiązane jest do serca młodego; ale rózga karności oddali je od niego.
9A wy panowie! także się zachowujcie przeciwko nim, odpuszczając groźby, wiedząc, że i wy sami macie Pana w niebiesiech, a względu na osoby u niego nie masz.