Ksiega Hioba 14:4
Któż pokaże czystego z nieczystego? Ani jeden;
Któż pokaże czystego z nieczystego? Ani jeden;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Że tak odpowiada Bogu duch twój, a wypuszczasz z ust twoich takowe mowy?
14Cóż jest człowiek, aby miał być czystym, albo żeby miał być sprawiedliwym, urodzony z niewiasty?
15Oto i w świętych jego niemasz doskonałości, i niebiosa nie są czyste w oczach jego.
16Daleko więcej obrzydły jest, i nieużyteczny człowiek, który pije nieprawość jako wodę.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
4Jakoż tedy nędzny człowiek usprawiedliwiony być może przed Bogiem? albo jako może być czysty urodzony z niewiasty?
5Oto i miesiącby nie świecił i gwiazdyby nie były czyste w oczach jego:
9Któż rzecze: Oczyściłem serce moje? czystym jest od grzechu mego?
3Pan z niebios spojrzał na synów ludzkich, aby obaczył, byłliby kto rozumny i szukający Boga.
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
3Bóg z niebios spojrzał na synów ludzkich, aby obaczył, byłliby kto rozumny i szukający Boga.
3Któż wstąpi na górę Pańską? a kto stanie na miejscu świętem jego?
4Człowiek niewinnych rąk i czystego serca, który nie skłania ku marności duszy swej, a nie przysięga zdradliwie.
12Jest rodzaj, który się zda sobie być czystym, choć od plugastwa swego nie jest omyty.
4Albowiemeś powiedział: Czysta jest nauka moja, a jestem czystym przed oczyma twemi.
15Wszystkoć czyste czystym, lecz pokalanym i niewiernym nie masz nic czystego, ale pokalany jest i umysł, i sumienie ich.
20Zaiste niemasz człowieka sprawiedliwego na ziemi, któryby czynił dobrze, a nie grzeszył.
5Gdyż zamierzone są dni jego, liczba miesięcy jego u ciebie; zamierzyłeś mu kres, którego nie może przestąpić.
15Co jest krzywego, nie może być wyprostowane, a niedostatki nie mogą być policzone.
13Czyste są oczy twoje, tak, że na złe patrzyć i bazprawia widzieć nie mogą; przeczżebyś miał patrzyć na czyniących przewrotność? Przeczżebyś miał milczeć, ponieważ niezbożnik pożera sprawiedliwszego niżeli sam?
10Jako napisano: Nie masz sprawiedliwego ani jednego;
11Nie masz rozumnego i nie masz, kto by szukał Boga.
12Wszyscy się odchylili, wespół się stali nieużytecznymi, nie masz kto by czynił dobre, nie masz aż do jednego.
6Aczkolwiek jesteśmy jako nieczysty my wszyscy, i jako szata splugawiona są wszystkie sprawiedliwości nasze; przetoż wszyscy opadamy jako liść, a nieprawości nasze jako wiatr unoszą nas.
15Nie masz nic z rzeczy zewnętrznych, które wchodzą w człowieka, co by go mogło pokalać; ale to, co pochodzi z niego, to jest, co pokala człowieka.
3Boś powiedział: Cóż mi pomoże? a co wezmę za pożytek, choćbym nie grzeszył?
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
7Ty wiesz, żem niepobożnie nie poczynał; wszakże nie jest, ktoby mię miał wyrwać z rąk twoich.
23Któż mu wymierzył drogę jego? albo kto mu rzecze: Uczyniłeś nieprawość?
12Sługa też twój bywa oświecony przez nie; a kto ich przestrzega, odnosi zapłatę wielką.
2A nie wchodź w sąd z sługą twoim; albowiem nie będzie usprawiedliwiony przed obliczem twoim żaden żyjący.
36Ale studnia i cysterna, i każde zgromadzenie wód czyste będą; coby się jednak dotknęło ścierwu tych rzeczy, nieczyste będzie.
9Czystym ja bez przestępstwa; niewinnym ja, i nie masz we mnie nieprawości.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
30A choćbym się umywał wodami śnieżnemi, i oczyściłbym mydłem ręce moje:
5Także kto by się dotknął czego, co się czołga po ziemi, przez coby się nieczystym stał, albo człowieka, przez którego by się splugawił według wszelakiej nieczystości jego;
14Umrze w młodości dusza ich, a żywot ich między nierządnikami.
4Komużeś powiedział te słowa? Czyjże duch wyszedł od ciebie?
14Jeźliż nieprawość jest w ręce twej oddal ją, a mieszkać nie dopuszczaj nieprawości w przybytkach twoich;
13W nieczystości twojej jest sprosność; dlatego, żem cię oczyszczał; a przecięś nie oczyszczona, i od nieczystości twojej nie będziesz więcej oczyszczana, aż uspokoję na tobie rozgniewanie moje.
32Nadto jeźlibym czego nie baczył, ty mię naucz; jeźlim nieprawość popełnił, nie uczynię tego więcej.
20I powiedział, że co pochodzi z człowieka, to pokala człowieka.
13Próżno tedy w czystości chowam ręce moje, a w niewinności serce moje omywam.
16Omyjcie się, czystymi bądźcie, odejmijcie złość uczynków waszych od oczów moich; przestańcie źle czynić.
7Izali tajemnice Boże wybadasz? albo doskonałości Wszechmocnego dościgniesz?
22Czegokolwiek się dotknie nieczysty, nieczyste będzie; człowiek także, któryby się tego dotknął nieczysty będzie aż do wieczora.
4Omyj mię doskonale od nieprawości mojej, a od grzechu mego oczyść mię.
3Albo jeźliby się kto dotknął nieczystości człowieczej, jakażbykolwiek była nieczystość jego, przez którą się nieczystym stawa, a byłoby to skryto przed nim, i dowiedziałby się, winien jest.
32A tać jest ustawa o tym, na którym by była zaraza trądu, który wszystkiego mieć nie może ku oczyszczeniu swemu.
4Niemasz ktoby się zastawiał o sprawiedliwość, ani jest ktoby się zasadzał o prawdę. Ufają w próżności, a mówią kłamstwo; poczynają ucisk, a rodzą nieprawość.