Ksiega Hioba 35:3
Boś powiedział: Cóż mi pomoże? a co wezmę za pożytek, choćbym nie grzeszył?
Boś powiedział: Cóż mi pomoże? a co wezmę za pożytek, choćbym nie grzeszył?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2I mniemasz, żeś to z rozsądkiem rzekł: Sprawiedliwość moja przechodzi Boską?
6Jeźli zgrzeszysz, cóż uczynisz przeciwko niemu? a jeźliby były rozmnożone nieprawości twoje, cóż mu uczynisz?
7Jeźlibyś był sprawiedliwym, cóż mu dasz? albo cóż weźmie z ręki twojej?
8Człowiekowi podobnemu tobie niezbożność twoja zaszkodzi, a synowi człowieczemu pomoże sprawiedliwość twoja.
2Izali Bogu człowiek może być pożytecznym? raczej pożyteczny jest sam sobie, mądrze się sprawując.
3Izali się kocha Wszechmogący w tem, że się ty usprawiedliwiasz? albo co za zysk ma, gdy doskonałe pokazujesz drogi twoje?
35A przecież mówisz: Ponieważem niewinną, pewnie odwrócona jest zapalczywość jego odemnie. Oto Ja w sąd wnijdę z tobą, przeto, że mówisz: Nie zgrzeszyłam.
4Albowiemeś powiedział: Czysta jest nauka moja, a jestem czystym przed oczyma twemi.
27Który poglądając na ludzi, rzecze: Zgrzeszyłem był, i co było prawego, podwróciłem; ale mi to nie było pożyteczno.
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
4Któż pokaże czystego z nieczystego? Ani jeden;
9Bo powiedział: Nie pomoże człowiekowi, choćby się podobał Bogu.
4Ale ja tobie dowodnie odpowiem, i towarzyszom twoim z tobą.
20Zgrzeszyłem, cóż mam czynić? o stróżu ludzki! czemuś mię sobie za cel położył, abym był sam sobie ciężarem?
21Przecz nie odejmiesz przestępstwa mego, i nie przepuścisz nieprawości mojej? Bo się teraz w prochu położę, a choćbyś mię szukał rano, nie będzie mię.
9Któż rzecze: Oczyściłem serce moje? czystym jest od grzechu mego?
29Jeźlim ja niezbożny, przeczże próżno pracuję?
30A choćbym się umywał wodami śnieżnemi, i oczyściłbym mydłem ręce moje:
31Zaprawdę miałbyś mówić do Boga: Przepuść; poniosę, a nie będę się wzbraniał.
32Nadto jeźlibym czego nie baczył, ty mię naucz; jeźlim nieprawość popełnił, nie uczynię tego więcej.
8A wszakżeś rzekł w uszy moje, i słyszałem głos słów moich.
9Czystym ja bez przestępstwa; niewinnym ja, i nie masz we mnie nieprawości.
14Jeźli zgrzeszę, wnet tego postrzeżesz, a dla nieprawości mojej nie przepuścisz mi.
13Że tak odpowiada Bogu duch twój, a wypuszczasz z ust twoich takowe mowy?
14Cóż jest człowiek, aby miał być czystym, albo żeby miał być sprawiedliwym, urodzony z niewiasty?
22Bo choćbyś się umywała i saletrą, i mydłem się jako najbardziej tarła, przecież znaczna zostanie nieprawość twoja przedemną, mówi panujący Pan.
2Gdy do niego przyszedł Natan prorok, potem jak był wszedł do Betsaby.
3Zmiłuj się nademną, Boże! według miłosierdzia twego; według wielkich litości twoich zgładź nieprawości moje.
4Omyj mię doskonale od nieprawości mojej, a od grzechu mego oczyść mię.
13Próżno tedy w czystości chowam ręce moje, a w niewinności serce moje omywam.
9I wołałem do ciebie, Panie! a Panum się modlił, mówiąc:
22Potem zawołaj mię, a ja tobie odpowiem; albo ja niech mówię, a ty mnie odpowiedz.
23Wieleż jest nieprawości i grzechów moich? przestępstwo moje, grzech mój pokaż mi.
24Przeczże oblicze twoje zakrywasz, a poczytasz mię sobie za nieprzyjaciela?
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
15Któż jest Wszechmocny, abyśmy mu służyli? a cóż nam to pomoże, choćbyśmy mu się modlili?
3Cóż masz za pożytek, że mię uciskasz? a iż odrzucasz sprawę rąk twoich? a radę niepobożnych oświecasz?
12Ja opowiem sprawiedliwość twoję i sprawy twoje, któreć nic nie pomogą.
5Azaż złość twoja nie jest wielka, i niemasz końca nieprawościom twoim?
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
24Owszem, byłem szczerym przed nim, a strzegłem się od nieprawości mojej.
25Przetoż oddał mi Pan według sprawiedliwości mojej, według czystości mojej przed oblicznością oczu swych.
1Czemże tedy zacniejszy Żyd? albo co za pożytek obrzezki?
4Jakoż tedy nędzny człowiek usprawiedliwiony być może przed Bogiem? albo jako może być czysty urodzony z niewiasty?
5A jeźli się przeciw mnie wynosicie, a obwiniacie mię pohańbieniem mojem,
5przetoż grzech mój oznajmiłem tobie, a nieprawości mojej nie kryłem. Rzekłem: Wyznam na się przestępstwa moje Panu, a tyś odpuścił nieprawość grzechu mego. Sela.
5Ponieważ Ijob rzekł: Jestem sprawiedliwym, a Bóg odrzucił sprawę moję:
3Ty wysłuchiwasz modlitwy; przetoż do ciebie przychodzi wszelkie ciało.
3Czemuż nas poczytają jako bydło? zdajemy się mu przemierzłymi, jako sami widzicie.