Ksiega Hioba 22:2
Izali Bogu człowiek może być pożytecznym? raczej pożyteczny jest sam sobie, mądrze się sprawując.
Izali Bogu człowiek może być pożytecznym? raczej pożyteczny jest sam sobie, mądrze się sprawując.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Izali się kocha Wszechmogący w tem, że się ty usprawiedliwiasz? albo co za zysk ma, gdy doskonałe pokazujesz drogi twoje?
4Aza cię będzie karał bojąc się ciebie? albo z tobą pójdzie do sądu?
1A odpowiadając Elifas Temańczyk rzekł:
9Bo powiedział: Nie pomoże człowiekowi, choćby się podobał Bogu.
10Przetoż mię słuchajcie, mężowie rozumni! Niech będzie daleka niepobożność od Boga, i nieprawość od Wszechmocnego.
15Któż jest Wszechmocny, abyśmy mu służyli? a cóż nam to pomoże, choćbyśmy mu się modlili?
16Ale oto, dobra ich nie są w rękach ich; przetoż rada niepobożnych daleka jest odemnie.
1A odpowiadając Elifas Temańczyk rzekł:
2Izali mądry ma na wiatr mówić? albo napełniać wschodnim wiatrem myśl swoję?
3Przytaczając słowa niepożyteczne, i mowy, z których nie masz pożytku?
2I mniemasz, żeś to z rozsądkiem rzekł: Sprawiedliwość moja przechodzi Boską?
3Boś powiedział: Cóż mi pomoże? a co wezmę za pożytek, choćbym nie grzeszył?
7Jeźlibyś był sprawiedliwym, cóż mu dasz? albo cóż weźmie z ręki twojej?
8Człowiekowi podobnemu tobie niezbożność twoja zaszkodzi, a synowi człowieczemu pomoże sprawiedliwość twoja.
9Cóż tedy ma ten, co pracuje, z tego, około czego pracuje?
1Tedy odpowiedział Elifas Temańczyk, i rzekł:
2Jeźli będziemy mówili z tobą, nie będzie ci to przykro? Ale któż się może od mówienia zatrzymać?
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
4Mądry jest sercem, i mocny siłą; któż użył pokoju, stawiwszy się mu upornie?
3Cóż za pożytek ma człowiek ze wszystkiej pracy swej, którą prowadzi pod słońcem?
6Tedyćby objawił tajemnice mądrości, żeś dwa kroć większe karanie nadto zasłużył; przetoż uznaj, że cię Bóg przebaczył dla nieprawości twojej.
7Izali tajemnice Boże wybadasz? albo doskonałości Wszechmocnego dościgniesz?
26Tedy się w Wszechmocnym rozkochasz, a podniesiesz ku Bogu oblicze twoje.
34Mężowie rozumni toż rzeką ze mną, a człowiek mądry przypadnie na to,
25Albowiem któżby słuszniej miał jeść, i pożywać tego nad mię?
26Bo człowiekowi, który mu się podoba, daje mądrość, umiejętność, i wesele; ale grzesznikowi daje frasunek, aby zbierał i zgromadzał, coby zostawił temu, który się podoba Bogu. I toć jest marność, a utrapienie ducha.
10Izaż się w Wszechmocnym rozkocha? a będzie wzywał Boga na każdy czas?
22Izali Boga kto nauczy umiejętności, gdyż on wysokich sądzi?
13Przypatrz się sprawie Bożej; bo któż może wyprostować, co on skrzywi?
14W dzień dobry zażywaj dobra, w dzień zły miej się na pieczy: boć ten uczynił Bóg przeciwko owemu, dlatego, aby nie doszedł człowiek tego, co nastanie po nim.
3Jakążeś dał radę temu, co nie ma mądrości? Azaś go samej rzeczy gruntownie nie wyuczył?
11Ponieważ tedy wiele rzeczy jest, które rozmnażają marność, cóż z nich za pożytek ma człowiek?
2Bo cóż za dział od Boga z góry? a co za dziedzictwo Wszechmocnego z wysokości?
21Przyuczaj się, proszę, z nim przestawać, a uczyń sobie z nim pokój: boć się tak będzie szczęściło.
3Cóż masz za pożytek, że mię uciskasz? a iż odrzucasz sprawę rąk twoich? a radę niepobożnych oświecasz?
2Izaż się nie godzi na wiele słów odpowiedzieć? Albo izali mąż wielomowny będzie usprawiedliwiony?
11Dobra jest mądrość przy majętności,i jest pożteczna tym, którzy widzą słońce.
9Zaż to dobrze będzie, gdy on was będzie próbował? Zaż, jako człowiek oszukany bywa, tak wy go oszukacie?
2Przepasz teraz jako mąż biodra swe: będę cię pytał, a ty mi daj sprawę;
17Cóż jest człowiek, że go tak wielce ważysz? a że przykładasz ku niemu serce twoje?
2Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
22Przetoż obaczyłem, że człowiekowi niemasz nic lepszego, jedno weselić się z pracy swej, gdyż to jest dział jego; albowiem któż go do tego przywiedzie, aby poznał to, co ma być po nim?
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
8Albowiem co ma więcej mądry nad głupiego? albo co ma więcej ubogi, który sobie umie poczynać między ludźmi?
13Ale snać rzeczecie: Znaleźliśmy mądrość; sam go Bóg przekonywa, nie człowiek.
14Bo lepiej nią kupczyć, niżeli kupczyć srebrem: owszem pożyteczniejszy nad złoto dochód jej.
13Przeczże się z nim spierasz, żeć wszystkich spraw swoich nie objawia?
12Ale mądrość gdzież może być znaleziona? a kędy jest miejsce roztropności?
27Który poglądając na ludzi, rzecze: Zgrzeszyłem był, i co było prawego, podwróciłem; ale mi to nie było pożyteczno.
4Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?