Ksiega Przyslów 20:9
Któż rzecze: Oczyściłem serce moje? czystym jest od grzechu mego?
Któż rzecze: Oczyściłem serce moje? czystym jest od grzechu mego?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
4Któż pokaże czystego z nieczystego? Ani jeden;
9Czystym ja bez przestępstwa; niewinnym ja, i nie masz we mnie nieprawości.
12Sługa też twój bywa oświecony przez nie; a kto ich przestrzega, odnosi zapłatę wielką.
13Ale występki któż zrozumie? od tajemnych występków oczyść mię.
13Próżno tedy w czystości chowam ręce moje, a w niewinności serce moje omywam.
28Tedy się lękam wszystkich boleści moich, widząc, że mię z nich nie wypuścisz.
29Jeźlim ja niezbożny, przeczże próżno pracuję?
30A choćbym się umywał wodami śnieżnemi, i oczyściłbym mydłem ręce moje:
2Gdy do niego przyszedł Natan prorok, potem jak był wszedł do Betsaby.
3Zmiłuj się nademną, Boże! według miłosierdzia twego; według wielkich litości twoich zgładź nieprawości moje.
4Omyj mię doskonale od nieprawości mojej, a od grzechu mego oczyść mię.
4Albowiemeś powiedział: Czysta jest nauka moja, a jestem czystym przed oczyma twemi.
3Któż wstąpi na górę Pańską? a kto stanie na miejscu świętem jego?
4Człowiek niewinnych rąk i czystego serca, który nie skłania ku marności duszy swej, a nie przysięga zdradliwie.
20Jeźlibym się usprawiedliwiał, usta moje potępią mię; jeźlibym się doskonałym czynił, tedy mię przewrotnym być pokaże.
21Chociażbym był doskonały, przecież ja tego do siebie znać nie będę; ale dam naganę żywotowi memu.
20Zgrzeszyłem, cóż mam czynić? o stróżu ludzki! czemuś mię sobie za cel położył, abym był sam sobie ciężarem?
3Boś powiedział: Cóż mi pomoże? a co wezmę za pożytek, choćbym nie grzeszył?
20Zaiste niemasz człowieka sprawiedliwego na ziemi, któryby czynił dobrze, a nie grzeszył.
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
7Ty wiesz, żem niepobożnie nie poczynał; wszakże nie jest, ktoby mię miał wyrwać z rąk twoich.
9Oczyść mię, isopem, a oczyszczon będę; omyj mię, a nad śnieg wybielony będę.
10Daj mi słyszeć radość i wesele, a niech się rozradują kości moje, któreś pokruszył.
17Chociaż żadnego łupiestwa niemasz w rękach moich, a modlitwa moja jest czysta. (a jeźli nie tak,)
7Jeźliż ustąpiła noga moja z drogi, a za oczyma memi szłoli serce moje, i do rąk moich jeźliż przylgnęła jaka zmaza:
12Jest rodzaj, który się zda sobie być czystym, choć od plugastwa swego nie jest omyty.
4Jakoż tedy nędzny człowiek usprawiedliwiony być może przed Bogiem? albo jako może być czysty urodzony z niewiasty?
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
35A przecież mówisz: Ponieważem niewinną, pewnie odwrócona jest zapalczywość jego odemnie. Oto Ja w sąd wnijdę z tobą, przeto, że mówisz: Nie zgrzeszyłam.
8Król siedząc na stolicy sądowej rozgania oczyma swemi wszystko złe.
3Doświadczyłeś serca mego, nawiedziłeś je w nocy; doświadczyłeś mię ogniem, aleś nic nie znalazł; myśli moje nie uprzedzają ust moich.
9Najzdradliwsze jest serce nadewszystko i najprzewrotniejsze, któż je pozna?
14Cóż jest człowiek, aby miał być czystym, albo żeby miał być sprawiedliwym, urodzony z niewiasty?
23Wyszpieguj mię, Boże! a poznaj serce moje; doświadcz mię, a poznaj myśli moje,
14Jeźli zgrzeszę, wnet tego postrzeżesz, a dla nieprawości mojej nie przepuścisz mi.
23Wieleż jest nieprawości i grzechów moich? przestępstwo moje, grzech mój pokaż mi.
24A będąc doskonały przed nim, wystrzegałem się nieprawości mojej.
2Wszystkie drogi człowiecze zdadzą się być czyste przed oczyma jego; ale Pan jest, który waży serca.
23Któż mu wymierzył drogę jego? albo kto mu rzecze: Uczyniłeś nieprawość?
7Oto w nieprawości poczęty jestem, a w grzechu poczęła mię matka moja.
23Bom miał wszystkie sądy jego przed oczyma memi, a ustaw jego nie odrzucałem od siebie.
10Dwojaki gwicht i dwojaka miara, to oboje obrzydliwością jest Panu.
27Który poglądając na ludzi, rzecze: Zgrzeszyłem był, i co było prawego, podwróciłem; ale mi to nie było pożyteczno.
11Izali mam usprawiedliwić szale niesprawiedliwe, i w worku gwichty fałszywe?
2Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
3Panie! będzieszli nieprawości upatrywał, Panie! któż się zostoi?
32Nadto jeźlibym czego nie baczył, ty mię naucz; jeźlim nieprawość popełnił, nie uczynię tego więcej.
18Bom ja upadku bliski, a boleść moja zawżdy jest przedemną.
6Umyłem w niewinności ręce moje, a obchodzę w około ołtarz twój, Panie!