Ksiega Hioba 27:23
Klaśnie każdy nad nim rękoma swemi, i wysyka go z miejsca swego.
Klaśnie każdy nad nim rękoma swemi, i wysyka go z miejsca swego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Pochwyci go wiatr wschodni, a odejdzie; bo wicher ruszył go z miejsca swego.
22Toć Bóg nań dopuści, a nie przepuści mu, choć przed ręką jego prędko uciekać będzie.
7Alem ja robak, a nie człowiek: pośmiewisko ludzkie, i wzgarda pospólstwa.
16Ze spodku korzeń jego uschnie, a z wierzchu będzie obcięta gałąź jego.
17Pamiątka jego zginie z ziemi, a imienia jego nie wspomną po ulicach.
18Wypędzą go z światłości do ciemności, a z okręgu świata wyrzucą go.
6Umiłowałeś wszystkie słowa szkodliwe, i język zdradliwy.
4Ale ten, który mieszka w niebie, śmieje się; Pan szydzi z nich.
5Tedy będzie mówił do nich w popędliwości swojej, a w gniewie swoim przestraszy ich,
15Klaskają nad tobą rękoma wszyscy, którzy idą drogą, świstają, a chwieją głową swoją nad córką Jeruzalemską, mówiąc: A onoż to miasto, o którem powiadano, że jest doskonałej piękności, i weselem wszystkiej ziemi?
13Ale się Pan śmieje z niego; bo widzi, że przychodzi dzień jego.
39A ci, którzy mimo chodzili, bluźnili go, chwiejąc głowami swojemi,
41Roztargałeś wszystkie płoty jego, i basztyś jego rozwalił.
10Ten i z królów szydzić będzie, a książęta będą na pośmiech u niego; ten też z każdej twierdzy naśmiewać się będzie, a usypawszy wały weźmie ją.
27Odkryją niebiosa złość jego, a ziemia powstanie przeciwko niemu.
32Bo będzie wydany poganom, i będzie naśmiewany, i zelżony, i uplwany:
26Poraża ich jako niepobożnych na miejscu jawnem.
16Tak, abym podał ziemię ich na spustoszenie, na świstanie wieczne, aby każdy, ktoby szedł przez nią, zdumiał się, i kiwał głową swoją.
30I będą narzekali nad tobą głosem wielkim, i będą gorzko wołali, a sypiąc proch na głowy swoje, w popiele się walać będą.
22Gdyż, którzy cię mają w nienawiści, obleczeni będą wstydem, a przybytku niepobożnych nie będzie.
44Także też i zbójcy, którzy byli z nim ukrzyżowani, urągali mu.
29I uplótłszy koronę z ciernia, włożyli na głowę jego, i dali trzcinę w prawą rękę jego, a upadając przed nim na kolana, naśmiewali się z niego, mówiąc: Bądź pozdrowiony, królu żydowski!
30A plując na niego, wzięli onę trzcinę, i bili go w głowę jego.
17Ponieważ umiłował przeklęstwo, niechże przyjdzie na niego; niechciał błogosławieństwa niechże będzie oddalone od niego.
18Prędko cię zatoczy jako kulę do ziemi szerokiej i przestronnej; tam umrzesz, tam i wozy sławy twojej zginą, o hańbo domu Pana swego!
19A tak wypędzę cię z stanowiska twego, a z urzędu twego złożę cię.
6Postawże nad nim bezbożnika, a przeciwnik niech stoi po prawej ręce jego.
24Niech się zaćmią oczy ich, aby nie widzieli, a biodra ich niech się zawżdy chwieją.
67Tedy plwali na oblicze jego, i pięściami go bili, a drudzy go policzkowali,
3A mówili: Bądź pozdrowiony, królu żydowski! i dawali mu policzki.
10Brzydzą się mną, a oddalają się odemnie, i na twarz moję plwać się nie wstydzą.
37Bo przestępstwa przyczynia do grzechu swego; chlubi się między nami, i mówi bardzo wiele przeciwko Bogu.
8Przetoż był gniew Pański nad Judą, i nad Jeruzalemem, a podał ich na rozproszenie, na spustoszenie, i na pośmiech, jako sami widzicie oczyma waszemi.
15Niech będą pohańbieni, (a niech się zawstydzą wszyscy,) którzy szukają duszy mojej, aby ją zatracili; niechajże się na wstecz cofną, a niech się zawstydzą, którzy mi życzą złego.
8Społem przeciwko mnie szepczą wszyscy, którzy mię mają w nienawiści, a myślą złe o mnie,
8Ale gdy Bóg na nich wypuści prędką strzałę, porażeni będą;
16Głowę padalcową ssać będzie; zabije go język jaszczurczy.
21Ale oni przecię wołali, mówiąc: Ukrzyżuj, ukrzyżuj go!
23Izali go ustraszysz jako szarańczę? i owszem chrapanie nozdrzy jego jest straszne.
9Kichanie jego czyni blask, a oczy jego są jako powieki zorzy.
63Lecz mężowie, którzy wespół trzymali Jezusa, naśmiewali się z niego, bijąc go;
22Choćby i nazbyt miał wszystkiego, ściśniony będzie; wszelka ręka trapiących oburzy się nań.
23Choć będzie miał czem napełnić brzuch swój, przecież nań Bóg puści popędliwość gniewu swego, którą jako deszcz spuści nań, i na pokarmy jego.
11Zewsząd go straszyć będą strachy, a nacierać będą na nogi jego.
23Nie uciśnie go nieprzyjaciel, a syn nieprawości nie utrapi go.
23Jeźli biczem nagle zabija, z pokuszenia niewinnych naśmiewa się;
30Nie wynijdzie z ciemności; świeżą jego latorośl ususzy płomień, a zginie od ducha ust jego.
40I przywiodą na cię gromadę, i ukamionują cię kamieniem, i przebiją cię mieczami swemi;
19Niemasz lekarstwa na ranę twoję, nieuleczona jest plaga twoja; wszyscy, którzy powieść o tobie usłyszą, klaskać będą rękoma nad tobą; bo na kogoż ustawicznie nie przychodziło okrucieństwo twoje?
3Lecz oni pojmawszy go, ubili, i odesłali próżnego.