Ksiega Hioba 34:23
Bo na nikogo nie wkłada więcej, tak, żeby miał wchodzić w sąd z Bogiem.
Bo na nikogo nie wkłada więcej, tak, żeby miał wchodzić w sąd z Bogiem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9Bo powiedział: Nie pomoże człowiekowi, choćby się podobał Bogu.
10Przetoż mię słuchajcie, mężowie rozumni! Niech będzie daleka niepobożność od Boga, i nieprawość od Wszechmocnego.
11Bo on według uczynku płaci człowiekowi, a według drogi jego każdemu nagradza.
12A zgoła Bóg przewrotnie nie czyni, a Wszechmocny nie podwraca sądu.
13Któż go przełożył nad ziemią? a kto wystawił cały okrąg świata?
2A nie wchodź w sąd z sługą twoim; albowiem nie będzie usprawiedliwiony przed obliczem twoim żaden żyjący.
12Otości na to tak odpowiadam: W tem nie jesteś sprawiedliwy; bo większy jest Bóg, niż człowiek.
13Przeczże się z nim spierasz, żeć wszystkich spraw swoich nie objawia?
4Aza cię będzie karał bojąc się ciebie? albo z tobą pójdzie do sądu?
32Albowiem on nie jest człowiekiem jako ja, abym mu śmiał odpowiedzieć, albo żebym z nim miał iść w prawo.
33Bo nie masz między nami rozjemcy, któryby mógł rozwieść sprawę naszę.
33Ale Pan nie zostawi go w ręku jego, i nie potępi go, gdy będzie sądzony.
23Przetoż boją się go ludzie; nie ma względu na żadnego, by też był i najmędrszy.
24
6Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły.
7Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego.
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
24Pociera bardzo wiele mocarzów, a inszych miasto nich wystawia.
21Oczy bowiem jego nad drogami człowieczemi, a on widzi wszystkie kroki jego.
22Niemasz ciemności, ani cienia śmierci, kędyby się skryli ci, którzy czynią nieprawość.
33Zaiste nie z serca trapi i zasmuca synów ludzkich.
26Będzie się modlił Bogu, i przyjmie go łaskawie, i ogląda z weselem oblicze jego, i przywróci człowiekowi sprawiedliwość jego;
27Który poglądając na ludzi, rzecze: Zgrzeszyłem był, i co było prawego, podwróciłem; ale mi to nie było pożyteczno.
28Lecz Bóg wybawił duszę moję, aby nie zstąpiła do dołu, a żywot mój aby oglądał światłość.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
13Ale snać rzeczecie: Znaleźliśmy mądrość; sam go Bóg przekonywa, nie człowiek.
20Oto Bóg nie odrzuci człowieka szczerego, ale złośnikom nie poda ręki.
22Pociąga też mocarzy możnością swoją: a gdy na nich powstał, zwątpili o żywocie swoim.
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
23Któż mu wymierzył drogę jego? albo kto mu rzecze: Uczyniłeś nieprawość?
5Bo byłliby mąż sprawiedliwy, a czyniłby sąd i sprawiedliwość,
22Izali Boga kto nauczy umiejętności, gdyż on wysokich sądzi?
25Niech to nie będzie u ciebie, abyś uczynić miał rzecz takową, i zabił sprawiedliwego z niezbożnym, a żeby był sprawiedliwy, jako niezbożny. Niech to nie będzie u ciebie. Izali Sędzia wszystkiej ziemi nie uczyni sprawiedliwości?
14Dopieroż nie wysłucha ciebie, ponieważ mówisz: Nie widzisz tego; osądźże się przed nim, a oczekuj go,
5Ponieważ Ijob rzekł: Jestem sprawiedliwym, a Bóg odrzucił sprawę moję:
6Nie żywi niepobożnego,a u sądu ubogim dopomaga.
23I toć też mądrym należy: wzgląd mieć na osobę u sądu, nie dobra.
17Azaż ten, który ma w nienawiści sąd, panować może? azaż tego, który jest wielce sprawiedliwy, niepobożnym uczynisz?
23Jeźli będzie u niego jaki Anioł wymowny, jeden z tysiąca, aby opowiedział człowiekowi powinność jego:
19Który nie ma względu na osoby książąt, i nie waży sobie więcej bogacza nad ubogiego; bo oni wszyscy są czynem rąk jego.
16Żadne grzechy jego, któremi grzeszył, nie będą mu wspominane; sąd i sprawiedliwość czynił, pewnie żyć będzie.
6Tedyćby objawił tajemnice mądrości, żeś dwa kroć większe karanie nadto zasłużył; przetoż uznaj, że cię Bóg przebaczył dla nieprawości twojej.
3Jeźliby się z nim chciał spierać, nie odpowie mu z tysiąca na jednę rzecz.
23Jeźli biczem nagle zabija, z pokuszenia niewinnych naśmiewa się;
8Ale Pan na wieki trwa; zgotował stolicę swoję na sąd.
6Nie daj tego Boże! albowiem jakożby Bóg sądził świat?
7Jeźlibyś był sprawiedliwym, cóż mu dasz? albo cóż weźmie z ręki twojej?
1Jeźliby się spór wszczął między stronami, a przyszliby do sądu, aby je sądzono: tedy usprawiedliwią sprawiedliwego, a niezbożnego osądzą za niezbożnego.
22Toć Bóg nań dopuści, a nie przepuści mu, choć przed ręką jego prędko uciekać będzie.