Ksiega Hioba 41:6
Łuski jego mocne jako tarcze, bardzo ściśle spojone.
Łuski jego mocne jako tarcze, bardzo ściśle spojone.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Niemasz tak śmiałego, coby go obudził; owszem któż się stawi przed twarzą moją?
2Któż mi co dał, abym mu oddał? cokolwiek jest pod wszystkiem niebem, moje jest.
3Nie zamilczę członków jego, ani silnej mocy jego, a grzecznego kształtu jego.
4Któż odkryje wierzch odzienia jego? z dwoistemi wędzidłami swemi któż przystąpi do niego?
5Wrota gęby jego któż otworzy? bo strach około zębów jego.
7Jedna z drugą tak spojona, że wiatr nie wchodzi między nie.
8Jedna do drugiej przylgnęła, ujęły się, a nie dzielą się.
39
40
14Miałżebyś zaniechać ludzi jako ryb morskich, jako płazu, który nie ma pana?
15Wszystkie wędą wyciąga, zagarnia je niewodem swoim, i zgromadza je do sieci swoich; dlategoż się weseli i raduje.
16Przeto ofiaruje niewodowi swemu i kadzi sieci swojej; albowiem przez nie utył dział jego, a pożywienie jego hojniejsze.
17Izali dlatego będzie zapuszczał niewód swój, a ustawicznie zabijał narody bez litości?
15Takci się stanie kupcom twoim, z którymiś się zabawiała od młodości twojej: każdy się z nich w swą stronę uda, nie będzie , ktoby cię wybawił.
22Izali im owiec i wołów nabiją, aby się im dostało? Izali wszystkie ryby morskie zbiorą im, aby dostatek mieli?
26Po niem okręty przechodzą, i wieloryb, któregoś ty stworzył, aby w niem igrał.
27I na sierotę targacie się, i kopiecie doły pod przyjacielem swoim.
24Izali z nim będziesz igrał jako z ptaszkiem, a uwiążesz go dziatkom twoim? Sprawiże sobie nad nim towarzystwo ucztę, a podzielą go między kupców? Izali zawadzisz hakami za skórę jego, a widelcami rybackiemi za głowę jego? Połóż tylko nań rękę twą, ślubujęć, że nie wspomnisz więcej na bitwę. Oto nadzieja ułowienia jego omylna jest; izali i wejrzawszy nań człowiek nie upada?
20Wyciągnieszże wędą wieloryba? albo sznurem utopionym w języku jego?
3Tak mówi panujący Pan: Rozciągnę też na cię sieć moję przez zebranie wielu narodów, którzy cię wyciągną niewodem moim;
9Któremu dał pustynię miasto domu jego, a miasto mieszkania jego miejsca słone.
10On się naśmiewa ze zgrai miejskiej, a na głos tego, co go goni, nic niedba.
11Patrzy po górach pastwy, a wszelkiej zielonej trawy szuka.
12Izalić będzie chciał jednorożec służyć, albo będzie nocował u jaśli twoich?
7Izali nie powstaną z prędka, którzy cię kąsać będą, i nie ocucą się, którzy cię szarpać będą? i staniesz się im łupem.
8I będą się smucić rybitwi, i żałośni będą wszyscy, którzy zarzucają do rzeki wędę; a którzy rozciągają sieci po wodzie, do nędzy przyjdą.
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
13Seba, i Dedan, i kupcy morscy, i wszystkie lwięta jego rzekną do ciebie: Izali ty na branie łupów idziesz? Izali na rozchwycenie korzyści zebrałeś półki twoje, abyś wybrał srebro i złoto, i zabrał dobytek i majętności, a żebyś zebrał łup wielki?
5Izali osieł dziki ryczy nad trawą? albo wół izali ryczy nad paszą swoją?
4Izali zaryczy lew w lesie, gdyby nie miał łupu? Izali wyda lwię głos swój z jaskini swojej, gdyby łapać nie miało?
21Nic nie zostanie z pokarmów jego, ani się rozmnoży dobro jego.
21Arabczycy, i wszyscy książęta Kedarscy, i ci kupczyli z tobą skopami i baranami, i kozłami, tem handlowali w tobie.
19Izali sobie będzie ważył bogactwa twoje? Zaiste ani złota, ani jakiejkolwiek siły, albo potęgi twojej.
15Jemuć pastwę góry przynoszą, a wszystek zwierz polny tam igra.
9Zaż to dobrze będzie, gdy on was będzie próbował? Zaż, jako człowiek oszukany bywa, tak wy go oszukacie?
15Serce jego twarde jako kamień, tak twarde, jako sztuka spodniego kamienia młyńskiego.
16Gdy się podnosi, drżą mocarze, a od strachu oczyszczają się.
7Przetoż teraz pójdą w niewolę na czele pojmanych; a tak odstąpi biesiada od zbyteczników.
12Izali żelazo proste pokruszy żelazo północne i stal?
3Dlatego ziemia kwilić będzie, a zemdleje wszystko, co na niej mieszka; zwierz polny i ptastwo niebieskie, nawet i ryby morskie zginą.
34Ale gdy będziesz podruzgotane od morza w głębokościach wód, kupiectwo twoje i wszystko mnóstwo twoje w pośrodku ciebie upadnie.
16Takby i ciebie wyrwał z miejsca ciasnego na przestronne, gdzie niemasz ucisku, a spokojny stół twój byłby pełen tłustości.
31
40I przywiodą na cię gromadę, i ukamionują cię kamieniem, i przebiją cię mieczami swemi;
22Toć Bóg nań dopuści, a nie przepuści mu, choć przed ręką jego prędko uciekać będzie.
10Albowiem sieci jego zepsowane będą, i wszyscy, którzy robią sadzawki dla ryb.
3Czemuż nas poczytają jako bydło? zdajemy się mu przemierzłymi, jako sami widzicie.
9Mówił nieprzyjaciel: Będę gonił, dogonię; będę dzielił łupy; nasyci się ich dusza moja, dobędę miecza mojego, wygładzi je ręka moja.
12Dech jego węgle rozpala, a płomień z ust jego wychodzi.
13W szyi jego przemieszkuje moc, a boleść przed nim ucieka.