Ksiega Przyslów 9:5
Pójdźcie, jedzcie chleb mój, i pijcie wino, którem roztworzyła.
Pójdźcie, jedzcie chleb mój, i pijcie wino, którem roztworzyła.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Pobiła bydło swoje, roztworzyła wino swoje, i stół swój przygotowała;
3A rozesłała dzieweczki swoje, woła na wierzchach najwyższych miejsc w mieście, mówiąc:
4Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupich mówi:
15Aby wołała na idących drogą, którzy prosto idą ścieszkami swemi, mówiąc:
16Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupiego mówi:
17Wody kradzione słodsze są, a chleb pokątny smaczniejszy.
1Przyszedłem do ogrodu mego, siostro moja, oblubienico moja! zbieram myrrę moję z rzeczami wonnemi mojemi; jem plastr mój z miodem moim, piję wino moje z mlekiem mojem. Jedzcież, przyjaciele! pijcie, a pijcie dostatkiem, mili moi!
6Opuśćcie prostotę, a będziecie żyli, a chodźcie drogą roztropności.
1Nuż wszyscy pragnący pójdźcie do wód, i wy, co niemacie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie a jedzcie; pójdźcie, mówię, kupujcie bez pieniędzy i bez zapłaty, wino i mleko.
2Przecz wynakładacie pieniądze nie za chleb, a pracę swą na to, co nie nasyca? Słuchając słuchajcie mię, a jedzcie to, co jest dobrego, i niech się rozkocha w tłustości dusza wasza.
7Idźże tedy, jedz z radością chleb twój, a pij z dobrą myślą wino twoje; albowiem już wdzięczne są Bogu sprawy twoje.
15I rzekł do niego: Pójdź zemną do domu, żebyś jadł chleb.
18Pójdźże, opójmy się miłością aż do poranku, ucieszmy się miłością.
2Prowadziłabym cię, i wprowadziła do domu matki mojej, gdziebyś mię uczył; a jabym ci dała pić wino przyprawne i moszcz z jabłek moich granatowych.
17Albowiem jedzą chleb niezbożności, a wino drapiestwa piją,
1Wino czyni pośmiewcę, a napój mocny zwajcę; przetoż każdy, co się w nim kocha, nie bywa mądrym.
6Dajcie napój mocny ginącemu, a wino tym, którzy są ducha sfrasowanego.
7Niech się napije, a zapomni ubóstwa swego, a na utrapienie swoje niech więcej nie wspomni.
11Wszeteczństwo, i wino, i moszcz odejmuje serce.
19Słuchaj, synu mój! a bądź mądry, i nawiedź na drogę serce twoje.
20Nie bywaj między pijanicami wina, ani między żarłokami mięsa;
15I wino, które uwesela serce człowiecze, od którego się lśni twarz jako od oleju; i chleb, który zatrzymuje żywot ludzki.
17A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech rzecze: Przyjdź! A kto pragnie, niech przyjdzie; a kto chce, niech bierze wodę żywota darmo.
12Pójdźcie, nabiorę wina, a upijemy się mocnym napojem, a będzie nam jako dziś tak i jutro, i jeszcze daleko obficiej.
5Zrozumijcie prostacy ostrożność, a głupi zrozumijcie sercem.
30Tym, którzy siadają na winie; tym, którzy chodzą, szukając przyprawnego wina.
2Niech mię pocałuje pocałowaniem ust swoich; albowiem lepsze są miłości twoje niż wino.
9Ale ci, którzy je zgromadzą, pożywać go, i chwalić Pana będą; a którzy je zbierają, będą je pić w sieniach świątnicy mojej.
13Jedz miód, synu mój! bo dobry, i plastr słodki podniebieniu twemu;
50Ten jest on chleb, który z nieba zstępuje; jeźliby go kto jadł, nie umrze.
5I przyniosą kęs chleba, a posilicie serce wasze; potem odejdziecie, dla tegoście bowiem przyszli do mnie sługi swego. Tedy rzekli: Tak uczyń, jakoś powiedział.
17Aż przyjdę a pobiorę was do ziemi podobnej ziemi waszej, do ziemi zboża i wina, do ziemi chleba i winnic.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
15Biada temu, który poi bliźniego swego, przystawiając naczynia swego, tak aby go upoił, i napatrzył się nagości jego!
23Nawróćcież się na karanie moje; oto wam wydam ducha mojego, a podam wam do znajomości słowa moje.
16Znajdzieszli miód, jedzże, ileć potrzeba, by snać objadłszy się go nie zwrócił.
11A gdy ona szła, aby przyniosła, tedy na nię zawołał, i rzekł: Przynieś mi też proszę sztuczkę chleba w ręce twojej.
23Samej wody więcej nie pijaj, ale używaj po trosze wina dla żołądka twego i częstych chorób twoich.
9A usta twoje jako wino wyborne, które na prost bardzo mile płynie i sprawóje, że mówią wargi śpiących.
15Pij wodę ze zdroju twego, a wody płynące ze źródła twego!
8Także do domu uczty nie wchodź, abyś zasiadał z nimi, i jadł, i pił.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
35I rzekł im Jezus: Jamci jest on chleb żywota; kto do mnie przychodzi, łaknąć nie będzie, a kto wierzy w mię, nigdy pragnąć nie będzie.
6Tedy siedli i jedli oboje wespół, i napili się. Zatem rzekł ojciec onej dziewki do męża jej: Zostań proszę, a przenocuj tu, i bądź dobrej myśli.
22Biada tym, którzy są mocni na picie wina, a mężom dużym ku nalewaniu napoju mocnego!
5Ocućcie się pijani a płaczcie, i narzekajcie wszyscy, którzy pijecie wino, dla moszczu; bo wydarty jest od ust waszych.
4Wprowadził mię w dom wina, mając za chorągiew miłość przeciwko mnie.
14I rzekł jej Booz: Gdy będzie czas jedzenia, przychodź tu, a jedz chleb, omoczywszy sztuczkę twoję w occie. I usiadła przy żeńcach, i podał jej prażma, które jadła aż do sytości, i jeszcze jej zbyło.
39A nikt, kto się napił starego, nie zaraz chce młodego; ale mówi: Lepsze jest stare.
9Nie będą pić wina z śpiewaniem; gorzki będzie napój mocny pijącym go.