Ksiega Przyslów 24:13
Jedz miód, synu mój! bo dobry, i plastr słodki podniebieniu twemu;
Jedz miód, synu mój! bo dobry, i plastr słodki podniebieniu twemu;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Znajdzieszli miód, jedzże, ileć potrzeba, by snać objadłszy się go nie zwrócił.
23Serce mądrego roztropnie sprawuje usta swoje, a wargami swemi przydaje nauki.
24Powieści wdzięczne są jako plastr miodu, słodkością duszy, a lekarstwem kościom.
14Tak umiejętność mądrości duszy twojej, jeźliże ją znajdziesz; onać będzie nagrodą, a nadzieja twoja nie będzie wycięta.
103O jako są słodkie słowa twoje podniebieniu memu! nad miód są słodsze ustom moim.
7Dusza nasycona i plastr miodu podepcze; ale głodnej duszy i gorzkość wszelaka słodka.
10Bojaźń Pańska czysta, trwająca na wieki; sądy Pańskie są prawdziwe, a przytem i sprawiedliwe;
15Masło i miód jeść będzie, ażby umiał odrzucać złe, a obierać dobre. -
29Tedy rzekł Jonatan: Strwożył ojciec mój lud ziemi. Patrzcie proszę jako są oświecone oczy moje, iżem skosztował trochę miodu tego;
27Jako jeść wiele miodu nie jest rzecz dobra: tak szukanie własnej sławy jest niesławne.
25Tedy wszystek lud onej ziemi przyszedł do lasu, gdzie było wiele miodu na ziemi.
26Wszedłszy tedy lud do lasu, ujrzał płynący miód; wszakże nie doniósł żaden z miodem ręki swojej do ust swoich, bo się bał lud onej przysięgi.
27Ale Jonatan nie słyszał, gdy poprzysięgał lud ojciec jego; i ściągnął koniec laski, którą miał w ręce swej, a omoczył go w plastrze miodu, i obrócił rękę swoję do ust swoich, i oświeciły się oczy jego.
17Wody kradzione słodsze są, a chleb pokątny smaczniejszy.
19Słuchaj, synu mój! a bądź mądry, i nawiedź na drogę serce twoje.
8A wróciwszy się po kilku dniach, aby ją pojął, zstąpił, aby oglądał on ścierw lwi, a oto, rój pszczół był w ścierwie lwim, i miód.
9A wziąwszy go w ręce swoje szedł drogą i jadł, a przyszedłszy do ojca swego i do matki swojej, dał im, i jedli; ale im nie powiedział, że z ścierwu lwiego nabrał miodu.
12Jeźli rzeczesz: Otośmy o tem nie wiedzieli; izali ten, który waży serca, nie rozumie? a ten, który strzeże duszy twojej, nie rozezna? i nie odda człowiekowi według uczynków jego?
21Kto jest mądrego serca, słynie rozumnym, a słodkość warg przydaje nauki.
18Boć to będzie uciechą, gdy je zachowasz w sercu twojem, gdy będą społem sporządzone w wargach twoich;
1Synu mój! bądź pilen mądrości mojej, a ku mojej roztropności nakłoń ucha twego,
2Abyś strzegł ostrożności, a umiejętność aby wargi twoje zachowała.
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
15Synu mój! będzieli mądre serce twoje, będzie się weseliło serce moje, serce moje we mnie;
16I rozweselą się nerki moje, gdy będą mówiły wargi twoje, co jest prawego.
12A choć złość słodnieje w ustach jego, i tai ją pod językiem swoim;
8Sztuczkę twoję, którąś zjadł, zwrócisz, a utracisz wdzięczne słowa twoje.
2Każdy będzie pożywał dobrego z owocu ust swoich; ale dusza przewrotnych krzywdy pożywać będzie.
10Gdy wnijdzie mądrośu w serce twoje, a umiejętność duszy twojej wdzięczna będzie:
14Z owocu ust każdy będzie nasycony dobrem, a nagrodę spraw rąk jego Bóg mu odda.
11Bądź mądrym, synu mój! a uweselaj serce moje, abym miał co odpowiedzieć temu, któryby mi urągał.
22A wszakże dla obfitości mleka, którego nadoi, będzie jadł masło; masło zaiste i miód będzie jadł, ktokolwiek pozostanie w ziemi.
3A mówił do mnie: Synu człowieczy! nakarm brzuch twój, a wnętrzności twoje napełnij temi księgami, któreć daję. I zjadłem je, i były w ustach moich słodkie jako miód.
10Słuchaj, synu mój! a przyjmij powieści moje, a rozmnożąć lata żywota.
17Smaczny jest drugiemu chleb kłamstwa; ale potem piaskiem napełnione będą usta jego.
27Otośmy tego doszli, że tak jest: słuchajże tego, a uważaj to sam u siebie.
13Wyniósł go na wysokie miejsca ziemi, aby używał urodzajów polnych, i uczynił, aby ssał miód z skały i oliwę z opoki twardej;
26Synu mój! daj mi serce twoje, a oczy twoje niechaj strzegą dróg moich.
3Bo ucho słów doświadcza, jako podniebienie smakuje pokarmu.
43Zatem rzekł Saul do Jonatana: Powiedz mi, coś uczynił? I powiedzał mu Jonatan, i rzekł: Skosztowałem tylko końcem laski, którąm miał w ręce mojej, trochę miodu, i dla tegoż ja mam umrzeć?
5Pójdźcie, jedzcie chleb mój, i pijcie wino, którem roztworzyła.
2Bo prace rąk twoich pożywać będziesz; błogosławionym będziesz, i będzieć się dobrze działo.
22Albowiem żywotem są tym, którzy je znajdują, a wszystkiemu ciału ich lekarstwem.
17Nie ogląda źródeł rzek, strumieni mówię miodu i masła.
8Zatacza obóz Anioł Pański około tych, którzy się go boją, i wyrywa ich.
11Azaż nie ucho mowy doświadcza, jako usta pokarmu smakują?
13Błogosławiony człowiek, który znajduje mądrość, i człowiek, który dostanie roztropności.
17Karz syna twego, a sprawić odpocznienie, i sposobi rozkosz duszy twojej.
24Izali nie lepsza człowiekowi, aby jadł i pił, i dobrze uczynił duszy swojej z pracy swojej? alemci widział, że i to z ręki Bożej pochodzi.