Ksiega Przyslów 25:16
Znajdzieszli miód, jedzże, ileć potrzeba, by snać objadłszy się go nie zwrócił.
Znajdzieszli miód, jedzże, ileć potrzeba, by snać objadłszy się go nie zwrócił.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Jedz miód, synu mój! bo dobry, i plastr słodki podniebieniu twemu;
14Tak umiejętność mądrości duszy twojej, jeźliże ją znajdziesz; onać będzie nagrodą, a nadzieja twoja nie będzie wycięta.
7Dusza nasycona i plastr miodu podepcze; ale głodnej duszy i gorzkość wszelaka słodka.
6Nie jedz chleba człowieka zazdrosnego, a nie żądaj łakoci jego.
7Albowiem jako on ciebie waży w myśli swej, tak ty waż pokarm jego. Mówić: Jedz i pij, ale serce jego nie jest z tobą.
8Sztuczkę twoję, którąś zjadł, zwrócisz, a utracisz wdzięczne słowa twoje.
27Jako jeść wiele miodu nie jest rzecz dobra: tak szukanie własnej sławy jest niesławne.
17Powściągnij nogę twoję od domu bliźniego twego, by snać będąc ciebie syt, nie miał cię w nienawiści.
24Powieści wdzięczne są jako plastr miodu, słodkością duszy, a lekarstwem kościom.
2Inaczej wraziłbyś nóż w gardło swoje, jeźlibyś był chciwy pokarmu.
3Nie pragnij łakoci jego ; bo są pokarmem obłudnym.
10Bojaźń Pańska czysta, trwająca na wieki; sądy Pańskie są prawdziwe, a przytem i sprawiedliwe;
15Książę cierpliwością bywa zmiękczony, a język łagodny kości łamie.
20Z owocu ust każdego nasycon bywa żywot jego; urodzajem warg swych będzie nasycony.
103O jako są słodkie słowa twoje podniebieniu memu! nad miód są słodsze ustom moim.
17Smaczny jest drugiemu chleb kłamstwa; ale potem piaskiem napełnione będą usta jego.
12By snać, gdy jeść będziesz do sytości, i piękne domy pobudujesz, a mieszkać w nich będziesz;
17Wody kradzione słodsze są, a chleb pokątny smaczniejszy.
12A choć złość słodnieje w ustach jego, i tai ją pod językiem swoim;
13Kocha się w niej, a nie opuszcza jej, zatrzymywając ją w pośrodku podniebienia swego:
14Wszakże pokarm jego we wnętrznościach jego odmieni się; żółcią padalcową stanie się w trzewach jego.
15Bogactwa, które pożarł, zwróci, a z brzucha jego wyżenie je Bóg.
25Tedy wszystek lud onej ziemi przyszedł do lasu, gdzie było wiele miodu na ziemi.
26Wszedłszy tedy lud do lasu, ujrzał płynący miód; wszakże nie doniósł żaden z miodem ręki swojej do ust swoich, bo się bał lud onej przysięgi.
24Gdy wnijdziesz do winnicy bliźniego twego, jedz jagody, ileć się podoba, aż do sytości; ale do naczynia twego nie bierz.
16Nie bądź nazbyt sprawiedliwym, ani nazbyt mądrym; przeczżebyś miał do zguby przychodzić?
2Abyś strzegł ostrożności, a umiejętność aby wargi twoje zachowała.
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
17Nie ogląda źródeł rzek, strumieni mówię miodu i masła.
25Sprawiedliwy je, i nasyca duszę swoję; ale żołądek niezbożnych niedostatek cierpi.
5Pójdźcie, jedzcie chleb mój, i pijcie wino, którem roztworzyła.
29Tedy rzekł Jonatan: Strwożył ojciec mój lud ziemi. Patrzcie proszę jako są oświecone oczy moje, iżem skosztował trochę miodu tego;
10Gdy będziesz jadł, a najesz się, będziesz chwalił Pana, Boga twego, za ziemię wyborną, którą dał tobie.
18Boć to będzie uciechą, gdy je zachowasz w sercu twojem, gdy będą społem sporządzone w wargach twoich;
7Wszystka praca człowiecza jest dla gęby jego, a wszakże dusza jego nie może się nasycić.
10Gdzie wiele majętności, wiele bywa tych, co ją jedzą. Cóż tedy za pożytek Panu z tego? jedno że na nie patrzy oczyma swemi.
15Masło i miód jeść będzie, ażby umiał odrzucać złe, a obierać dobre. -
2Przecz wynakładacie pieniądze nie za chleb, a pracę swą na to, co nie nasyca? Słuchając słuchajcie mię, a jedzcie to, co jest dobrego, i niech się rozkocha w tłustości dusza wasza.
20Nie bywaj między pijanicami wina, ani między żarłokami mięsa;
14Jeść będziesz, a nie nasycisz się, i poniżenie twoje będzie w pośrodku ciebie: pochwycisz ale nie wyniesiesz; a co wyniesiesz, na miecz podam.
17Błogosławionaś ty, ziemio! której król jest synem zacnych, a której książęta czasu słusznego jadają dla posilenia, a nie dla opilstwa.
19Nawet i chleb mój, którem ci dał, bułkę i oliwę, i miód, którymem cię karmił, kładłaś przed nie na wonność przyjemną, i było tak, mówi panujący Pan.
11Przytem domy pełne dóbr wszelakich, którycheś nie naprzątał, i studnie wykopane, którycheś nie kopał, winnice i oliwnice, którycheś nie sadził, a będziesz jadł, i najesz się:
16Lepsza jest trocha w bojaźni Pańskiej , niżeli skarb wielki z kłopotem.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
10A gumna twoje napełnione będą obfitością, i od wina nowego prasy twoje rozpadać się będą.
12Jest ciężka bieda, którąm widział pod słońcem; bogactwa zachowane na złe pana swego.
32Jeźliś głupio uczynił, gdyś się wynosił, albo jeźliś źle myślił, połóżże rękę na usta.
25Nie jedz jej, aby się dobrze działo tobie, i synom twoim po tobie, gdybyś czynił, co dobrego jest przed oczyma Pańskiemi.