Ksiega Przyslów 23:2
Inaczej wraziłbyś nóż w gardło swoje, jeźlibyś był chciwy pokarmu.
Inaczej wraziłbyś nóż w gardło swoje, jeźlibyś był chciwy pokarmu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Gdy siądziesz, abyś jadł z panem, uważaj pilnie, kto jest przed tobą;
3Nie pragnij łakoci jego ; bo są pokarmem obłudnym.
6Nie jedz chleba człowieka zazdrosnego, a nie żądaj łakoci jego.
7Albowiem jako on ciebie waży w myśli swej, tak ty waż pokarm jego. Mówić: Jedz i pij, ale serce jego nie jest z tobą.
8Sztuczkę twoję, którąś zjadł, zwrócisz, a utracisz wdzięczne słowa twoje.
19Słuchaj, synu mój! a bądź mądry, i nawiedź na drogę serce twoje.
20Nie bywaj między pijanicami wina, ani między żarłokami mięsa;
21Boć pijanica i żarłok zubożeje, a ospały w łatach chodzić będzie.
2Każdy będzie pożywał dobrego z owocu ust swoich; ale dusza przewrotnych krzywdy pożywać będzie.
3Kto strzeże ust swych, strzeże duszy swojej; kto lekkomyślnie otwiera wargi swe, będzie starty.
4Nie nachylaj serca mego do złej rzeczy, abym nie czynił spraw niepobożnych z mężami czyniącymi nieprawość, i żebym się nie karmił rozkoszami ich.
16A jeźliż mu odpowiedział on człowiek: Niech się pierwej spali tłustość, potem sobie weźmiesz, czego będzie żądała dusza twoje, tedy on mówił: Nic z tego; teraz daj! a nie daszli, wezmę gwałtem.
14Jeść będziesz, a nie nasycisz się, i poniżenie twoje będzie w pośrodku ciebie: pochwycisz ale nie wyniesiesz; a co wyniesiesz, na miecz podam.
16Znajdzieszli miód, jedzże, ileć potrzeba, by snać objadłszy się go nie zwrócił.
8Lecz ty, synu człowieczy! słuchaj, co Ja mówię do ciebie: Nie bądź odporny, jako ten dom odporny; otwórz usta swe, a zjedz, coć dam.
25Sprawiedliwy je, i nasyca duszę swoję; ale żołądek niezbożnych niedostatek cierpi.
23Tylko bądź statecznym, abyś krwi nie jadał, bo krew jest dusza; przetoż nie będziesz jadł duszy z mięsem jej.
24Oddal od siebie przewrotność ust, a złośliwe wargi oddal od siebie.
32Jeźliś głupio uczynił, gdyś się wynosił, albo jeźliś źle myślił, połóżże rękę na usta.
7Wszystka praca człowiecza jest dla gęby jego, a wszakże dusza jego nie może się nasycić.
25Nie jedz jej, aby się dobrze działo tobie, i synom twoim po tobie, gdybyś czynił, co dobrego jest przed oczyma Pańskiemi.
20Lecz jeźli nie będziecie posłusznymi, ale odpornymi, od miecza pożarci będziecie; bo usta Pańskie mówiły.
22I uczynicie, jakom uczynił; nie zasłonicie wargi, a chleba niczyjego jeść nie będziecie;
30Nie kładą hańby na złodzieja, jeżliż co ukradnie, chcąc nasycić duszę swoję, będąc głodnym;
21Jeźliżeby łaknął ten, co cię nienawidzi, nakarm go chlebem; a jeźliby pragnął, daj mu się napić wody;
5Głupi składa ręce swe, a je ciało swoje.
8Marność i słowo kłamliwe oddal odemnie; ubóstwa i bogactwa nie dawaj mi; żyw mię tylko pokarmem według potrzeby mojej;
18Boć to będzie uciechą, gdy je zachowasz w sercu twojem, gdy będą społem sporządzone w wargach twoich;
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
21Śmierć i żywot jest w mocy języka, a kto go miłuje, będzie jadł owoce jego.
7Wodyś spracowanemu nie podał, a głodnemu odmówiłeś chleba.
13Któż jest, co chce długo żyć, a miłuje dni, aby widział dobra?
25Ale jeźli przecię w złości trwać będziecie, tedy i wy, i król wasz poginiecie.
11Wybawiaj pojmanych na śmierć; a od tych, którzy idą na stracenie, nie odwracaj się.
14Ale jeźliby kto umyślnie przeciw bliźniemu swemu zasadziwszy się zdradą zabił go, i od ołtarza mego weźmiesz go, aby umarł.
20Gdy rozszerzy Pan, Bóg twój, granicę twoję, jakoć powiedział, i rzekłbyś: Będę jadł mięso, przeto że pożąda dusza twoja jeść mięsa; według wszystkiej żądności duszy twojej będziesz jadł mięso.
21Mieć wzgląd na osobę, rzecz niedobra; bo nie jeden dla kęsa chleba staje się przewrotnym.
17Aleś ty sąd niepobożnego zasłużył, przetoż prawo i sąd będą cię trzymać.
10Synu mój! jeżliby cię namawiali grzesznicy, nie przyzwalaj.
6Nie udawaj się za zacnego przed królem, a na miejscu wielmożnych nie stawaj;
21Wiążże je zawżdy u serca twego, a wieszaj je u szyi twojej.
17Smaczny jest drugiemu chleb kłamstwa; ale potem piaskiem napełnione będą usta jego.
17Albowiem jedzą chleb niezbożności, a wino drapiestwa piją,
22Dla sługi, kiedy panuje, i dla głupiego, kiedy się nasyci chleba;
2Jać radzę, abyś wyroku królewskiego przestrzegał a wszakże według przysięgi Bożej.
2Abyś strzegł ostrożności, a umiejętność aby wargi twoje zachowała.
13Nie kochaj się w spaniu, byś snać nie zubożał, otwórz oczy swoje, a nasycisz się chlebem.
12By snać, gdy jeść będziesz do sytości, i piękne domy pobudujesz, a mieszkać w nich będziesz;
2Gdy przyszedł Doeg Edomczyk, i oznajmił Saulowi, mówiąc: Dawid przyszedł do domu Achimelechowego.