Ksiega Psalmów 110:7
Z strumienia na drodze pić będzie; przetoż wywyższy głowę.
Z strumienia na drodze pić będzie; przetoż wywyższy głowę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Pan po prawicy twojej potrze królów w dzień gniewu swego.
6Będzie sądził narody, i wszystko napełni trupami; potłucze głowę nad wielą ziem panującą.
22Izalić się będzie wiele modlił, albo z tobą łagodnie mówić będzie?
23Izali uczyni przymierze z tobą, a przyjmiesz go za sługę wiecznego?
24Izali z nim będziesz igrał jako z ptaszkiem, a uwiążesz go dziatkom twoim? Sprawiże sobie nad nim towarzystwo ucztę, a podzielą go między kupców? Izali zawadzisz hakami za skórę jego, a widelcami rybackiemi za głowę jego? Połóż tylko nań rękę twą, ślubujęć, że nie wspomnisz więcej na bitwę. Oto nadzieja ułowienia jego omylna jest; izali i wejrzawszy nań człowiek nie upada?
16Ten na wysokościach mieszkać będzie, zamki na skałach będą ucieczką jego; chleb jego dany mu będzie, wody jego nie ustaną.
16Bo ponieważ wy pić będziecie na górze mojej świętej, tak pić będą wszystkie narody; ustawicznie, mówię, pić i pożerać będą, aż się staną, jakoby ich nie było.
6A tak wywyższona będzie głowa moja nad nieprzyjaciołmi moimi, którzy są około mnie; i będę ofiarował w przybytku jego ofiary wykrzykania; będę śpiewał i chwały oddawał Panu.
7Popłynie woda z wiadra jego, a nasienie jego będzie nad wodami obfitemi, a będzie wywyższon nad Agaga król jego, a wyniesie się królestwo jego.
3Wiele ich mówią o duszy mojej: Niemać ten ratunku od Boga. Sela.
21Według czasu podnosi się ku górze, a naśmiewa się z konia i z jeźdźca jego.
4I stanie się a paść ich będzie w sile Pańskiej, i w sławie imienia Pana, Boga swego; i będą mieszkać, bo już wielmożnym będzie aż do granic ziemi.
25Jam wykopał źródła i piłem wody, a wysuszyłem stopami nóg moich wszystkie potoki miejsc oblężonych.
8Ale Bóg sędzia, tego poniża, a owego wywyższa.
15Pan zastępów ochraniać będzie lud swój, aby podbiwszy sobie kamienie z procy, jedli i pili wykrzykając jako od wina; i napełnią, jako miednice, tak i rogi ołtarza.
16A tak wybawi ich dnia onego Pan, Bóg ich, jako trzodę ludu swego; bo kamienie wieńcami ozdobione, wystawione będą miasto chorągwi w ziemi jego.
10A przetoż na to przychodzi lud jego, gdy się im wody już wierzchem leją,
28A duch jego jest jako rzeka wylewająca, która aż do gardła sięga, aby przewiewał narody, ażby się wniwecz obróciły, a wędzidłem kiełznał czeluści narodów.
18I stanie się dnia onego, że góry kropić będą moszczem a pagórki opływać mlekiem, i wszystkie strumienie Judzkie będą pełne wody, a z domu Pańskiego wynijdzie źródło, które obleje dolinę Syttym.
16Kopał dół, i wykopał go; ale wpadnie w dół, który sam uczynił.
21On jest Bóg nasz, Bóg obfitego zbawienia; panujący Pan z śmierci wywodzi.
7Rzekłem Panu: Tyś jest Bóg mój! wysłuchajże, Panie! głos modlitw moich.
19A tak rozszczepił Bóg skałę w Lechy, i wyszły z niej wody, i napił się, i wrócił się duch jego a ożył; przetoż nazwał imię onego źródła: źródło wzywającego, które jest w Lechy aż do dnia dzisiejszego.
24Oto lud ten jako lew silny powstanie, jako lwię młode podniesie się, aż pożre łupy, i krew pobitych wypije.
24Jam wykopał źródła, i piłem wody cudze, a wysuszyłem stopami nóg moich wszystkie potoki oblężonych.
4I będziesz pił z potoku: a rozkazałem krukom, aby cię tam żywili.
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
33On jest Bogiem, który mię opasuje mocą, a czyni prostą drogę moję.
15Bo on między braćmi owoc przyniesie; pierwej jednak przyjdzie wiatr ze wschodu, wiatr Pański od puszczy występujący, i wysuszy źródło jego, wysuszy i zdrój jego; onci rozchwyci skarby wszelkiego naczynia pożądanego.
3I będziecie z radością czerpać wody ze zdrojów tegoż zbawienia.
6Tedy poskoczy chromy jako jeleń, a niemych język śpiewać będzie; albowiem wody na puszczy wynikną, a potoki na pustyniach.
7Lecz po wyjściu niektórych dni wysechł on potok; bo nie padał deszcz na ziemię.
8Będzie panował od morza aż do morza, i od rzeki aż do kończyn ziemi.
9Przed nim padać będą mieszkający na pustyniach, a nieprzyjaciele jego proch lizać będą.
11Przetoż dla ciasności przez morze przejdzie, i rozbije na morzu wały, i wyschną wszystkie głębokości rzeki; tedy będzie zniżona pycha Assyryi, a sceptr od Egiptu odjęty będzie.
21Nie upragną, gdy ich przez pustynie powiedzie; wody z skały wywiedzie im; bo rozszczepi opokę, i wypłyną wody.
7Alem ja robak, a nie człowiek: pośmiewisko ludzkie, i wzgarda pospólstwa.
19I przyjdą a usiądą wszystkie w dolinach pustych, i w rozpadlinach skalnych, i na wszystkich drzewach urodzajnych.
19Panujący Pan jest siłą moją, który czyni nogi moje, jako nogi łani, i po miejscach wysokich poprowadzi mię. Przedniejszemu nad śpiewakami na muzycznem naczyniu mojem.
46Dziś cię poda Pan w ręce moje, a zabiję cię, i odejmę głowę twoję od ciebie, a dam trupy wojska Filistyńskiego ptastwu powietrznemu, i bestyjom ziemskim; a pozna wszystka ziemia, że jest Bóg w Izraelu;
7Przetoż, cokolwiek sobie zachowali, i majętności ich, odniosę do potoku Arabskiego.
7Któryż jest mąż taki, jako Ijob, coby pił pośmiewisko jako wodę?
7Niech się napije, a zapomni ubóstwa swego, a na utrapienie swoje niech więcej nie wspomni.
16Gdy się wrzuci garść zboża do ziemi na wierzchu gór, zaszumi jako Liban urodzaj jego, a mieszczanie zakwitną jako zioła polne.
17Nie ogląda źródeł rzek, strumieni mówię miodu i masła.
11Że ucichł trzask strzelców między miejscami, gdzie czerpią wodę; tam niech opowiadają sprawiedliwości Pańskie, sprawiedliwości we wsiach jego w Izraelu; tedy zstąpi do bram lud Pański.
10Który wypuszczasz źródła po dolinach, aby płynęły między górami,
16Ze spodku korzeń jego uschnie, a z wierzchu będzie obcięta gałąź jego.
10Teraz powstanę, mówi Pan, teraz się wywyższę, teraz się podniosę.
10Pan pokruszy przeciwniki swoje, a zagrzmi na nie z nieba; Pan będzie sądził granice ziemi, a da moc królowi swemu, i wywyższy róg pomazańca swego.