Ksiega Psalmów 137:5
Jeźliże cię zapomnę, o Jeruzalemie! niech zapomni sama siebie prawica moja.
Jeźliże cię zapomnę, o Jeruzalemie! niech zapomni sama siebie prawica moja.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Niech przylgnie język mój do podniebienia mego, jeźlibym na cię nie pomniał, jeźlibym nie przełożył Jeruzalemu nad najwiekszę wesele moje.
7Wspomnij, Panie! na synów Edomskich, i na dzień Jeruzalemski, w który mówili: Poburzcie, poburzcie aż do gruntu w nim.
14Ale Syon rzekł: Opuścił mię Pan, a Pan zapomniał na mię.
15Izali może zapomnieć niewiasta niemowlątka swego, aby się nie zlitowała nad płodem żywota swego? A choćby też i one zapomniały, wszakże Ja ciebie nie zapomnę.
16Oto na dłoniach swoich wyrysowałem cię; mury twoje zawżdy są przedemną.
9Izali do końca ustanie miłosierdzie jego, i koniec weźmie słowo od rodzaju aż do rodzaju? Izali zapomniał Bóg zmiłować się?
10Izali zatrzymał w gniewie litości swoje? Sela.
4Odpowiedzieliśmy: Jakoż mamy śpiewać pieśń Pańską w ziemi cudzoziemców?
8Ćwicz się Jeruzalemie! by snać nie odstąpiła dusza moja od ciebie, bym cię snać nie obrócił w pustynię ziemi do mieszkania niesposobną,
20Chociażeś nas był potarł, wrzuciwszy nas na miejsce smoków, i okryłeś nas cieniem śmierci.
109Dusza moja jest w ustawicznem niebezpieczeństwie; wszakże na zakon twój nie zapominam.
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
32Izali zapomina panna ubioru swego, i oblubienica klejnotów swoich? Ale lud mój zapomniał mię przez dni niezliczone.
20Przeczże nas na wieki zapominasz, a opuszczasz nas przez tak długi czas?
39Przetoż oto i Ja was zapomnę do końca, i odrzucę was i to miasto, którem wam dał i ojcom waszym, od oblicza mego;
40I podam was na urąganie wieczne, i na hańbę wieczną, która nigdy nie przyjdzie w zapamiętanie.
5Wspominam sobie dni dawne, i rozmyślam o wszystkich sprawach twoich, i uczynki rąk twoich rozbieram.
6Wyciągam ręce moje ku tobie; dusza moja, jako sucha ziemia, ciebie pragnie. Sela.
50O którzyście uszli miecza, idźcie, nie stójcie! wspominajcie z daleka na Pana, a Jeruzalem niech wstępuje na serce wasze.
5Bo któżby się zmiłował nad tobą? Jeruzalemie! albo ktoby się użalił nad tobą? albo ktoby przyszedł, aby się pytał, jakoć się powodzi?
22Tedy niech odpadnie łopatka moja od plec swych, a ramię moje z stawu swego niech wytracone będzie.
12Powstańże, Panie Boże! podnieś rękę twoję; nie zapominajże ubogich.
1Nad rzekami Babilońskiemi, tameśmy siadali i płakali, wspominając na Syon.
16Dnia onego rzeką do Jeruzalemu: Nie bój się! a do Syonu: Niech nie mdleją ręce twoje!
7Wspomina córka Jeruzalemska we dni utrapienia swego i kwilenia swego na wszystkie uciechy swoje, które miewała ode dni dawnych, gdy pada lud jej od ręki nieprzyjacielskiej, nie mając, ktoby jej ratował; widząc ją nieprzyjaciele naśmiewali się z są batów jej.
3By snać duszy mojej nie porwał jako lew, a nie rozszarpał, gdyby nie było, ktoby ją wybawił.
6Żądajcież pokoju Jeruzalemowi, mówiąc: Niech się szczęści tym, którzy cię miłują.
6Na murach twoich, o Jeruzalem! postawię stróżów, którzy przez cały dzień całą noc nigdy nie umilkną; którzy wspominacie Pana, nie milczcie;
17Spalona jest ogniem, i wyrąbana; ginie od zapalczywości oblicza twego.
139Zniszczyła mię gorliwość moja, iż zapominają na słowo twoje nieprzyjaciele moi.
10I tamby mię ręka twoja prowadziła, a dosięgłaby mię prawica twoja.
5Pan jest stróżem twoim; Pan jest cieniem twoim po prawej ręce twojej.
3Lewica jego pod głową moją, a prawicą swoją obłapia mię.
2Że stanęły nogi nasze w bramach twoich, o Jeruzalemie!
11Przeczże zstrzymujesz rękę twoję; a prawicy swej z zanadrza swego cale nie dobędziesz?
5Okazywałeś ludowi twemu przykre rzeczy, napoiłeś nas winem zawrotu.
8Pan wszystko za mię wykona. O Panie! miłosierdzie twoje trwa na wieki; sprawy rąk twoich nie opuścisz.
7Grzechów młodości mojej, i przestępstw moich nie racz pamiętać; według miłosierdzia twego wspomnij na mię, dla dobroci twojej, Panie!
6Lewica jego pod głową moją, a prawica jego obłapia mię.
176Błądzę jako owca zgubiona, szukajże sługi twego; boć przykazań twoich nie zapominam.
16W ustawach twoich kocham się, i nie zapominam słów twoich.
16Prawica Pańska wywyższyła się; prawica Pańska dokazała mocy.
16Weźmij lutnię, obchodź miasto, o nierządnico w zapomnienie podana! graj dobrze, długo śpiewaj, abyś na pamięć przyszła.
17Dla głosu tego, który mię sromoci i potwarza, dla nieprzyjaciela, i tego, który się mści.
17Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
8Boś mi bywał na pomocy; przetoż w cieniu skrzydeł twoich śpiewać będę.
22Zrozumiejcież to wżdy teraz, którzy zapominacie Boga, bym was snać nie porwał, a nie będzie ktoby was wyrwał.
14Opuścili mię bliscy moi, a znajomi moi zapomnieli mię.
21Pomnijże na to, Jakóbie i Izraelu! przeto, żeś ty jest sługą moim. Stworzyłem cię, sługaś ty mój; o Izraelu! nie zapomnę na cię.
1Pieśń stopni. Na Dawida pomnij, Panie! na wszystkie utrapienia jego.