Ksiega Psalmów 29:6
I czyni, że skaczą jako cielęta; Liban i Syryjon jako młody jednorożec.
I czyni, że skaczą jako cielęta; Liban i Syryjon jako młody jednorożec.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Głos Pański mocny, głos Pański wielmożny,
5Głos Pański cedry łamie; kruszy Pan cedry Libańskie,
7Głos Pański krzesze płomień ognisty.
8Na głos Pański z bólem pustynia rodzą; z bólem rodzi na głos Pański pustynai Kades.
9Na głos Pański z bólem rodzą łanie, i odkrywają się lasy; ale w kościele swym opowiada wszystkę chwałę swoję.
6Góry! żeście skakały jako barany? pagórki! jako jagnięta?
4Góry skakały jako barany, pogórki jako jagnięta.
22Bóg wywiódł je z Egiptu, mocą jednorożcową był mu.
8Któż wypuścił osła dzikiego na wolność? a pęta osła dzikiego któż rozwiązał?
9Któremu dał pustynię miasto domu jego, a miasto mieszkania jego miejsca słone.
10On się naśmiewa ze zgrai miejskiej, a na głos tego, co go goni, nic niedba.
8Bóg wywiódł go z Egiptu, mocą jednorożcową był mu; pożre narody przeciwne sobie, a kości ich pokruszy, i strzałami swemi przerazi je.
7Zstąpią z nimi i jednorożce, i byki z wołami, i opojona będzie krwią ziemia ich, a proch ich będzie opojony tukiem.
5Po wierzchu gór skakać będą jako grzmot wozów, a jako szum płomienia ognistego pożerającego ściernisko, jako lud możny uszykowany do bitwy.
5Jelenia, i sarnę, i bawołu, i dzikiego kozła, i jednorożca, i łosia, i kózkę skalną.
21Wyrwij od miecza duszę moję, z mocy psiej jedynaczkę moję.
4Bo tak rzekł Pan do mnie: Jako gdy ryczy lew, i szczenię lwie nad łupem swym, a choć zwoływają przeciwko niemu gromadę pasterzy, przecie się on wrzasku ich nie lęka, ani się korzy przed hukiem ich; tak Pan zastępów zstąpi, aby walczył o górę Syońską, i o pagórek jej.
17Jako pierworodnego wołu ozdoba jego, a jako rogi jednorożcowe rogi jego, temi narody zbodzie na porząd aż do ostatnich granic ziemi; a teć są dziesięć tysięcy Efraimitów, a te tysiące Manasesytów.
4Który gromi morze i wysusza je, i wszystkie rzeki wysusza; przed nim Basan i Karmel mdleje, a kwiat Libański więdnie;
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
34Gęstwiny także lasów siekiera wytnie, a Liban od wielmożnego upadnie.
1Otwórz, Libanie! wrota swe, niech pożre ogień cedry twoje.
8Głos miłego mego! oto on idzie skacząc po tych górach, a poskakując po tych pagórkach.
17Okrywają go drzewa cieniste cieniem swoim, a ogarniają go wierzby nad potokami.
9Góry, i wszystkie pagórki, drzewa rodzaje, i wszystkie cedry;
10Zwierzęta, i wszystko bydło, gadziny, i ptastwo skrzydlaste.
29Ryk jego jako lwi; będzie ryczał jako szczenięta lwie; będzie zgrzytał, i porwie łup, i uciecze z nim, a nie będzie ktoby go wydarł.
33On jest Bogiem, który mię opasuje mocą, a czyni prostą drogę moję.
10Albowiem, oto nieprzyjaciele twoi, Panie! albowiem oto nieprzyjaciele twoi zginą; rozproszeni będą wszyscy, którzy czynią nieprawość.
16Nasycone bywają i drzewa Pańskie, i cedry Libanu, których nasadził;
6I będzie mieszkał wilk z barankiem, a lampart z koźlęciem będzie leżał; także cielę i szczenię lwie, i karmne bydła pospołu będą, a małe dziecię rządzić ich będzie.
7Dałeś mu opanować sprawy rąk twoich, wszystkoś poddał pod nogi jego.
10Ryk lwi, i głos lwicy, i zęby lwiąt wytrącają.
10Pójdą za Panem, który jako lew będzie ryczał; on zaiste tak ryczeć będzie, że ze strachem przybieżą synowie od morza.
13I na wszystkie cedry Libańskie wysokie a podniosłe, i na wszystkie dęby Basańskie;
14I na wszystkie góry wysokie, i na wszystkie pagórki wyniosłe;
18Góry wysokie dzikim kozom, a skały są ucieczką królikom.
30Lew najmocniejszy między zwierzętami, który przed nikim nie ustępuje:
10Byk ich przypuszczon bywa, a nie traci nasienia; krowa ich rodzi, a nie pomiata.
11Wypuszczają maluczkie dziatki swoje jako trzodę, a synowie ich wyskakują.
6Aby nie słyszała głosu zaklinacza, ani czarownika w czarach biegłego.
20Wyciągnieszże wędą wieloryba? albo sznurem utopionym w języku jego?
12Koronujesz rok dobrocią twą, a ścieżki twoje skrapiasz tłustością.
22Tedy się popadały kopyta końskie od wielkiego tąpania mocarzów jego.
2Ślicznie zakwitnie, i radując się weselić się będzie z wykrzykaniem; chwała Libanu będzie jej dana, i ozdoba Karmelu i Saronu. One ujrzą chwałę Pańską i ozdobę Boga naszego.
21Według czasu podnosi się ku górze, a naśmiewa się z konia i z jeźdźca jego.
17Izali po maluczkim i króciuchnym czasie nie obróci się Liban w pole? a pole za las poczytane nie będzie?
8I jodły się weselą nad tobą, i cedry Libańskie, mówiąc: Od tego czasu, jakoś ty poległ, nie powstał, ktoby nas podcinał.
16I Liban nie wystarczyłby ku wznieceniu ognia, i zwierzęta jego nie wystarczyłyby na całopalenie.
6Tedy poskoczy chromy jako jeleń, a niemych język śpiewać będzie; albowiem wody na puszczy wynikną, a potoki na pustyniach.