Ksiega Psalmów 69:7
Niechajże nie będą zawstydzeni dla mnie ci, którzy na cię oczekują, Panie, Panie zastępów! niech nie przychodzą dla mnie do hańby ci, którzy cię szukają, o Boże Izraelski!
Niechajże nie będą zawstydzeni dla mnie ci, którzy na cię oczekują, Panie, Panie zastępów! niech nie przychodzą dla mnie do hańby ci, którzy cię szukają, o Boże Izraelski!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Więcej jest tych, którzy mię mają w nienawiści bez przyczyny, niż włosów na głowie mojej; zmocnili się ci, którzy mię wygubić usiłują, a są nieprzyjaciółmi mymi niesłusznie; czegom nie wydarł, musiałem nagradzać.
6Boże! ty znasz głupstwo moje, a występki moje nie są tajne przed tobą.
19Przybliż się do duszy mojej, a wybaw ją; dla nieprzyjaciół moich odkup mię.
20Ty znasz pohańbienie moje, i zelżywość moję, i wstyd mój: przed tobąć są wszyscy nieprzyjaciele moi.
8Bo dla ciebie ponoszę urąganie, a zelżywość okryła oblicze moje.
9Stałem się obcym braciom moim, a cudzoziemcem synom matki mojej,
10Przeto, że gorliwość domu twego zżarła mię, a urąganie urągających tobie przypadło na mię.
11Gdym płakał i trapił postem duszę moję, stało mi się to pohańbienie.
15Wystawiłeś nas na przypowieść między poganami, tak, że nad nami narody głową kiwają.
16Na każdy dzień wstyd mój jest przedemną, a hańba twarzy mojej okrywa mię.
6Ciała mego nadstawiam bijącym, a policzków moich tym, którzy mię targają; twarzy mojej nie zakrywam od obelżenia i plwania.
7Bo panujący Pan wspomaga mię; przetoż nie bywam pohańbiony. Dla tego postawiłem twarz moję jako krzemień, gdyż wiem, że pohańbiony nie będę.
50Gdzież są litości twoje dawne, o Panie! któreś przysiągł Dawidowi w prawdzie swej?
51Wspomnij, Panie! na zelżywość sług twoich, a jakom ponosił wzgardę w zanadrzu swem od wszystkich narodów możnych.
3Już dziesięćkroć zawstydziliście mię, i nie wstydże was, że się tak zatwardzacie przeciwko mnie?
25Nadto stałem się im pośmiewiskiem; gdy mię widzą, kiwają głowami swemi.
26Niechajże będą pohańbieni, i zawstydzeni wszyscy weselący się ze złego mego; niech będą obleczeni w hańbę, i w sromotę, którzy się chlubią przeciwko mnie.
17Wysłuchajże mię, Panie! boć dobre jest miłosierdzie twoje; według wielkiej litości twojej wejrzyj na mię.
22Oddal odemnie pohańbienie i wzgardę, gdyż strzegę świadecwt twoich.
11Albowiem zwątlało od boleści zdrowie moje, a lata moje od wzdychania; zemdlała dla utrapianie mego siła moja, a kości moje wyschły.
12Ciężkości są w pośrodku jego, a nie ustępuje z ulic jego chytrość i zdrada.
16Tak ich ty wichrem twoim ścigaj, a burzą twą zatrwóż ich.
6Do ciebie wołali, a wybawieni są; w tobie nadzieję mieli, a nie byli pohańbieni.
7Alem ja robak, a nie człowiek: pośmiewisko ludzkie, i wzgarda pospólstwa.
29Niech będą przeciwnicy moi w hańbę obleczeni, a niech się przyodzieją, jako płaszczem, zelżywością swoją.
78Niech będą zawstydzeni pyszni, przeto, że mię chytrze podwrócić chcieli; ale ja rozmyślać będę w przykazaniach twoich.
7Tobie, Panie! sprawiedliwość, a nam zawstydzenie twarzy należy, jako się to dzieje dnia tego mężom Judzkim i obywatelom Jeruzalemskim i wszystkiemu Izraelowi, bliskim i dalekim we wszystkich ziemiach, do którycheś ich wygnał dla przestępstwa ich, którem wystąpili przeciwko tobie.
8Panie! namci należy zawstydzenie twarzy, królom naszym, książętom naszym i ojcom naszym, bośmy zgrzeszyli przeciwko tobie:
6I rzekłem: Boże mój! wstydci mię, i sromam się podnieść, Boże mój! oblicza mego do ciebie; albowiem nieprawości nasze rozmnożyły się nad głową, a grzechy nasze urosły aż ku niebu.
8A teraz na cóż oczekuję, Panie? Tyś jest sam oczekiwaniem mojem.
42Tak abym odpowiedź mógł dać samą rzeczą temu, który mi urąga, gdyż ufam w słowie twojem.
15Ty mię znasz, Panie! wspomnijże na mię, a nawiedź mię, i pomścij się za mię nad tymi, co docierają na mię; odwłaczając zapalczywości twojej przeciwko nim, nie porywaj mię; wiedz, że podejmuję dla ciebie pohańbienie.
13Niechże będą zawstydzeni, niech zginą przeciwnicy duszy mojej; niech będą okryci zelżywością i wstydem, którzy mi szukają złego.
3A tak wszyscy, którzy oczekują ciebie, nie będą zawstydzeni; zawstydzeni będą bez przyczyny nieprawość czyniący.
2Boże! pospiesz się, abyś mię wyrwał; Panie! pospiesz się, abyś mi dał ratunek.
9Gniew Pański poniosę: bom przeciwko niemu zgrzeszył, aż się wżdy zastawi o sprawę moję, a wykona sąd mój: wywiedzie mię na światło, ujrzę sprawiedliwość jego.
12A oddaj sąsiadom naszym siedmiorako na łono ich za pohańbienie ich, któreć uczynili, o Panie!
6Wystawił mię zaiste na przypowieść ludziom, i jako śmiechowisko przed nimi.
4Staliśmy się pohańbieniem u sąsiadów naszych; śmiechowiskiem i igrzyskiem u tych, którzy są około nas.
14Raczże mię, Panie! wyrwać; o Panie! na ratunek mój pospiesz.
26A tak i Ja odkryję podołek twój aż na twarz twoję, aby się okazała sromota twoja.
10Bo jadam popiół jako chleb, a napój mój mięszam ze łzami,
10Rozdzierają na mię usta swe, i sromotnie mię policzkowali, zebrawszy się społu przeciwko mnie.
51Rzeczcie: Wstydzimy się, że słyszymy urąganie; hańba okryła twarzy nasze, bo cudzoziemcy wchodzą do świątnic domu Pańskiego.
16Twarz moja płaczem oszpecona, a na powiekach moich jest cień śmierci.
7Bom w łuku moim nie ufał, ani miecz mój obronił mię;
46Owszem, będę mówił o świadectwach twoich przed królmi, a nie będę zawstydzony.
8Czuję, a jestem jako wróbel samotny na dachu.
30Nadstawia bijącemu policzka, a nasycony bywa obelżeniem.
39Oddal odemnie pohańbienie moje, którego się boję; bo sądy twoje dobre.