Ksiega Psalmów 119:78
Niech będą zawstydzeni pyszni, przeto, że mię chytrze podwrócić chcieli; ale ja rozmyślać będę w przykazaniach twoich.
Niech będą zawstydzeni pyszni, przeto, że mię chytrze podwrócić chcieli; ale ja rozmyślać będę w przykazaniach twoich.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
69Uknowali hardzi kłamstwo przeciwko mnie; ale ja ze wszystkiego serca strzegę przykazań twoich.
79Niech się obrócą do mnie, którzy się ciebie boją, i którzy znają świadectwa twoje.
80Niech będzie serce moje uprzejme przy ustawach twoich, abym nie był zawstydzony.
51Pyszni bardzo się ze mnie naśmiewają; wszakże się od zakonu twego nie uchylam.
161Książęta mię prześladują bez przyczyny; wszakże słów twoich boi się serce moje.
26Niechajże będą pohańbieni, i zawstydzeni wszyscy weselący się ze złego mego; niech będą obleczeni w hańbę, i w sromotę, którzy się chlubią przeciwko mnie.
21Wytraciłeś pysznych; przeklęci są ci, którzy błądzą od rozkazań twoich.
22Oddal odemnie pohańbienie i wzgardę, gdyż strzegę świadecwt twoich.
23I książęta zasiadają, a mówią przeciwko mnie; wszakże sługa twój rozmyśla w ustawach twoich.
85Pyszni pokopali mi doły, co nie jest według zakonu twojego.
6Tedy nie będę zawstydzony, gdy się będę oglądał na wszystkie rozkazania twoje.
7Będę cię wysławiał w szczerości serca, gdy się nauczę praw sprawiedliwości twojej.
14Raczże mię, Panie! wyrwać; o Panie! na ratunek mój pospiesz.
15O przykazaniach twoich rozmyślam, i przypatruję się drogom twoim.
16W ustawach twoich kocham się, i nie zapominam słów twoich.
3A tak wszyscy, którzy oczekują ciebie, nie będą zawstydzeni; zawstydzeni będą bez przyczyny nieprawość czyniący.
46Owszem, będę mówił o świadectwach twoich przed królmi, a nie będę zawstydzony.
2Boże! pospiesz się, abyś mię wyrwał; Panie! pospiesz się, abyś mi dał ratunek.
39Oddal odemnie pohańbienie moje, którego się boję; bo sądy twoje dobre.
17Napełnij twarze ich pohańbieniem, aby szukali imienia twego, Panie!
31Przystałem do świadectw twoich; Panie! nie zawstydzajże mię.
17Oświeć oblicze twoje nad sługą twoim; wybaw mię przez miłosierdzie twoje.
18Panie! niech nie będę pohańbiony, ponieważ cię wzywam; niech się zawstydzą niezbożni, i zamilkną w grobie.
5Zachowaj mię, Panie! od rąk bezbożnika; od męża okrutnego strzeż mię, którzy myślili podwrócić nogi moje.
141Jam maluczki i wzgardzony; wszakże przykazań twoich nie zapominam.
110Sidło na mię niezbożnicy zastawili; lecz ja się od przykazań twoich nie obłądzę.
116Utwierdźże mię według słowa twego, abym żył, a nie zawstydzaj mię w oczekiwaniu mojem.
158Widziałem przestępców, i mierziało mię to, że wyroku twego nie przestrzegali.
18Niech będą pochańbieni, którzy mię prześladują, a ja niech nie będę zawstydzony; niech się oni lękają, a ja niech się nie lękam; przywiedź na nich dzień utrapienia, a dwojakiem skruszeniem skrusz ich.
122Zastąp sam sługę twego ku dobremu, aby mię hardzi nie potłoczyli.
95Czekają na mię niezbożnicy, aby mię zatracili; ale ja świadectwa twoje uważam.
29Niech będą przeciwnicy moi w hańbę obleczeni, a niech się przyodzieją, jako płaszczem, zelżywością swoją.
42Tak abym odpowiedź mógł dać samą rzeczą temu, który mi urąga, gdyż ufam w słowie twojem.
13Niechże będą zawstydzeni, niech zginą przeciwnicy duszy mojej; niech będą okryci zelżywością i wstydem, którzy mi szukają złego.
4Niech będą pohańbieni i zawstydzeni, którzy szukają duszy mojej; niech tył podadzą, i niech będą zawstydzeni, którzy mi źle myślą.
19Niech się nie weselą ze mnie, którzy mi są nieprzyjaciółmi bez przyczyny; którzy mię mają w nienawiści niesłusznie, niech nie mrugają okiem.
11Aleć Pan jest ze mną, jako mocarz straszny; przetoż ci, którzy mię prześladują, upadną, a nie przemogą; bardzo będą pohańbieni, że sobie niemądrze poczęli, hańba ich wieczna nie będzie zapamiętana.
11W sercu mojem składam wyroki twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko tobie.
7Niechajże nie będą zawstydzeni dla mnie ci, którzy na cię oczekują, Panie, Panie zastępów! niech nie przychodzą dla mnie do hańby ci, którzy cię szukają, o Boże Izraelski!
77Niechże na mię przyjdą litości twoje, abym żył; bo zakon twój jest kochaniem mojem.
2Złośnik z hardości prześladuje ubogiego; niechajże będą uchwyceni w chytrych zamysłach, które zamyślają.
118Podeptałeś wszystkich, którzy się obłądzili od ustaw twoich; albowiem jest kłamliwa zdrada ich.
113Wymysły mam w nienawiści, a zakon twój miłuję.
67Pierwej niżem się był uniżył, błądziłem; ale teraz wyroku twego przestrzegam.
24Sądź mnie według sprawiedliwości twojej, Panie Boże mój! a niech się nie weselą nademną.
71Jest mi to ku dobremu, żem był utrapiony, abym się nauczył ustaw twoich.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
24Nadto i język mój będzie opowiadał przez cały dzień sprawiedliwość twoję; bo się zawstydzić, i hańbę odnieść musieli ci, którzy szukali nieszczęścia mego.
128Przeto, że wszystkie przykazania twoje, wszystkie prawdziwe być uznaję, a wszelkie ścieżki obłędliwe mam w nienawiści.
27Daj, abym zrozumiał drogę rozkazań twoich, ażebym rozmyślał o dziwnych sprawach twoich.