Ksiega Psalmów 119:51
Pyszni bardzo się ze mnie naśmiewają; wszakże się od zakonu twego nie uchylam.
Pyszni bardzo się ze mnie naśmiewają; wszakże się od zakonu twego nie uchylam.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
78Niech będą zawstydzeni pyszni, przeto, że mię chytrze podwrócić chcieli; ale ja rozmyślać będę w przykazaniach twoich.
79Niech się obrócą do mnie, którzy się ciebie boją, i którzy znają świadectwa twoje.
85Pyszni pokopali mi doły, co nie jest według zakonu twojego.
69Uknowali hardzi kłamstwo przeciwko mnie; ale ja ze wszystkiego serca strzegę przykazań twoich.
157Wieleć jest prześladowców moich i nieprzyjaciół moich; wszakże od świadectw twoich nie uchylam się.
158Widziałem przestępców, i mierziało mię to, że wyroku twego nie przestrzegali.
21Wytraciłeś pysznych; przeklęci są ci, którzy błądzą od rozkazań twoich.
22Oddal odemnie pohańbienie i wzgardę, gdyż strzegę świadecwt twoich.
23I książęta zasiadają, a mówią przeciwko mnie; wszakże sługa twój rozmyśla w ustawach twoich.
110Sidło na mię niezbożnicy zastawili; lecz ja się od przykazań twoich nie obłądzę.
141Jam maluczki i wzgardzony; wszakże przykazań twoich nie zapominam.
52Bo pamiętam na sądy twoje wieczne, Panie! któremi się cieszę.
53Strach mię ogarnął nad niezbożnymi, którzy opuszczają zakon twój.
101Od wszelkiej złej drogi zawściągam nogi swoje, abym strzegł słowa twego.
102Od sądów twoich nie odstępuję, przeto, że ich ty mnie uczysz.
61Hufy niepobożnych złupiły mię; ale na zakon twój nie zapominam.
5Zachowaj mię, Panie! od rąk bezbożnika; od męża okrutnego strzeż mię, którzy myślili podwrócić nogi moje.
161Książęta mię prześladują bez przyczyny; wszakże słów twoich boi się serce moje.
21Nagrodził mi Pan według sprawiedliwości mojej; według czystości rąk moich oddał mi.
31Przystałem do świadectw twoich; Panie! nie zawstydzajże mię.
22Gdyżem strzegł dróg Pańskich, anim niezbożnie nie odstawał od Boga mego.
39Oddal odemnie pohańbienie moje, którego się boję; bo sądy twoje dobre.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
17Nie siadam w radzie naśmiewców, ani się z nimi raduję; ale dla surowości ręki twojej samotny siadam; bo zapalczywością napełniłeś mię.
56Toć mam z tego, że przestrzegam przykazań twoich.
42Tak abym odpowiedź mógł dać samą rzeczą temu, który mi urąga, gdyż ufam w słowie twojem.
43A nie wyjmuj z ust moich słowa najprawdziwszego; albowiem sądów twoich oczekuję.
87Bez mała mię już wniwecz nie obrócili na ziemi; a wszakżem ja nie opuścił przykazań twoich.
11Śladu jego trzymała się noga moja; drogim jego przestrzegał, a nie zstępowałem z niej.
2Bardzoć mię utrapili od młodości mojej, wszakże mię nie przemogli.
67Pierwej niżem się był uniżył, błądziłem; ale teraz wyroku twego przestrzegam.
50Toć pociecha moja w utrapieniu mojem, że mię wyrok twój ożywia.
1Pieśń stopni Dawidowa. Panie! nie wyniosło się serce moje, ani się wyniosły oczy moje, anim się kusił o rzeczy wielkie, albo wyższe nad to, niż mi należy.
143Ucisk i utrapienie przyszło na mię; przykazania twoje są kochaniem mojem.
174Panie! zbawienia twego pragnę, a zakon twój jest kochaniem mojem.
18Pokarałci mię Pan srodze; ale mię na śmierć nie podał.
71Jest mi to ku dobremu, żem był utrapiony, abym się nauczył ustaw twoich.
7Alem ja robak, a nie człowiek: pośmiewisko ludzkie, i wzgarda pospólstwa.
11W sercu mojem składam wyroki twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko tobie.
14Jestem pośmiewiskiem ze wszystkim ludem moim, pieśnią ich przez cały dzień.
92By był zakon twój nie był kochaniem mojem, dawnobym był zginął w utrapieniu mojem.
14O Boże! powstali hardzi przeciwko mnie, a rota okrutników szukała duszy mojej, ci, którzy cię przed oczyma nie mają.
4Bardzo jest nasycona dusza nasza pośmiewiskiem bezbożnych, i wzgardą pysznych.
153Obacz utrapienie moje, a wyrwij mię; bom na zakon twój nie zapomniał.
7Namówiłeś mię, Panie! a dałem się namówić; mocniejszyś był niż ja, i przemogłeś; jestem na pośmiech każdy dzień, każdy się ze mnie naśmiewa.
12Ciężkości są w pośrodku jego, a nie ustępuje z ulic jego chytrość i zdrada.
15Lecz oni, gdym ja chorował, weselili się, i zbierali się; zbierali się przeciwko mnie, jakoby byli dla mnie utrapieni, czegom ja nie spostrzegł; szczypali mię, a nie milczeli.
95Czekają na mię niezbożnicy, aby mię zatracili; ale ja świadectwa twoje uważam.
121Czynię sądy i sprawiedliwość: nie podawajże mię tym, którzy mi gwałt czynią.
122Zastąp sam sługę twego ku dobremu, aby mię hardzi nie potłoczyli.