Ksiega Psalmów 119:85
Pyszni pokopali mi doły, co nie jest według zakonu twojego.
Pyszni pokopali mi doły, co nie jest według zakonu twojego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Zaostrzają język swój, jako wąż; jad żmij pod wargami ich. Sela.
5Zachowaj mię, Panie! od rąk bezbożnika; od męża okrutnego strzeż mię, którzy myślili podwrócić nogi moje.
51Pyszni bardzo się ze mnie naśmiewają; wszakże się od zakonu twego nie uchylam.
78Niech będą zawstydzeni pyszni, przeto, że mię chytrze podwrócić chcieli; ale ja rozmyślać będę w przykazaniach twoich.
86Wszystkie przykazania twoje są prawdą; bez przyczyny mię prześladują; ratujże mię.
87Bez mała mię już wniwecz nie obrócili na ziemi; a wszakżem ja nie opuścił przykazań twoich.
6Wywyżże się nad niebiosa, o Boże! a nade wszystką ziemią chwała twoja.
69Uknowali hardzi kłamstwo przeciwko mnie; ale ja ze wszystkiego serca strzegę przykazań twoich.
14O Boże! powstali hardzi przeciwko mnie, a rota okrutników szukała duszy mojej, ci, którzy cię przed oczyma nie mają.
84Wieleż będzie dni sługi twego? kiedyż sąd wykonasz nad tymi, którzy mię prześladują?
7Albowiem bez przyczyny zastawili na mię w dole sieci swoje, i bez przyczyny ukopali dół duszy mojej.
110Sidło na mię niezbożnicy zastawili; lecz ja się od przykazań twoich nie obłądzę.
95Czekają na mię niezbożnicy, aby mię zatracili; ale ja świadectwa twoje uważam.
21Wytraciłeś pysznych; przeklęci są ci, którzy błądzą od rozkazań twoich.
22Oddal odemnie pohańbienie i wzgardę, gdyż strzegę świadecwt twoich.
23I książęta zasiadają, a mówią przeciwko mnie; wszakże sługa twój rozmyśla w ustawach twoich.
2Złośnik z hardości prześladuje ubogiego; niechajże będą uchwyceni w chytrych zamysłach, które zamyślają.
15Abym opowiadał wszystkie chwały twoje w bramach córki Syońskiej, weseląc się w zbawieniu twojem.
161Książęta mię prześladują bez przyczyny; wszakże słów twoich boi się serce moje.
122Zastąp sam sługę twego ku dobremu, aby mię hardzi nie potłoczyli.
9Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
61Hufy niepobożnych złupiły mię; ale na zakon twój nie zapominam.
15Oto rodzi nieprawość, bo począł boleść; ale porodzi kłamstwo.
3Wyrwij mię od tych, którzy broją nieprawość, a od mężów krwawych wybaw mię.
150Przybliżają się, którzy naśladują złości, ci, którzy się od zakonu twego oddalili.
157Wieleć jest prześladowców moich i nieprzyjaciół moich; wszakże od świadectw twoich nie uchylam się.
158Widziałem przestępców, i mierziało mię to, że wyroku twego nie przestrzegali.
118Podeptałeś wszystkich, którzy się obłądzili od ustaw twoich; albowiem jest kłamliwa zdrada ich.
11Gdziekolwiek idziemy, obtoczyli nas; oczy swe nasadzili, aby nas potrącili ku ziemi.
22Niech będzie słyszany krzyk z domów ich, gdy na nich nagle wojsko przywiedziesz; bo ukopali dół, aby mię ułapili a sidła ukryli na nogi moje.
3Po grzbiecie moim orali oracze, i długie przeganiali brózdy swoje.
24Sądź mnie według sprawiedliwości twojej, Panie Boże mój! a niech się nie weselą nademną.
9Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
3Posłuchaj mię z pilnością, a wysłuchaj mię; boć się uskarżam w modlitwie swej, i trwożę sobą:
6Przez cały dzień słowa moje wykręcają, a przeciwko mnie są wszystkie myśli ich, na złe.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
155Dalekoć jest od niezbożników zbawienie; bo się nie badają o ustawach twoich.
53Strach mię ogarnął nad niezbożnymi, którzy opuszczają zakon twój.
143Ucisk i utrapienie przyszło na mię; przykazania twoje są kochaniem mojem.
20Izali się ma oddawać złem za dobre, że ukopali dół duszy mojej? Wspomnij, żem stawał przed obliczem twojem, abym za nimi mówił ku ich dobremu, i odwrócił zapalczywość twoję od nich.
2Bo się usta niepobożnego, i usta kłamliwe przeciwko mnie otworzyły; mówili przeciwko mnie językiem kłamliwym,
32Wypatruje niepobożny sprawiedliwego, i szuka jakoby go zabił;
9Przed twarzą niepobożnych, którzy mię niszczą, przed nieprzyjaciółmi duszy mojej, którzy mię ogarnęli.
141Jam maluczki i wzgardzony; wszakże przykazań twoich nie zapominam.
19Niech się nie weselą ze mnie, którzy mi są nieprzyjaciółmi bez przyczyny; którzy mię mają w nienawiści niesłusznie, niech nie mrugają okiem.
12Którzy mię miłują, i przyjaciele moi, stronią od ran moich, a powinowaci moi z daleka stoją.
10Albowiem mówili nieprzyjaciele moi przeciwko mnie, a ci, którzy czyhali na duszę moję, radę uczynili społem,
16Wyschła jako skorupa moc moja, a język mój przysechł do podniebienia mego; nawet w prochu śmierci położyłeś mię.
126Czasci już, abyś czynił Panie! albowiem wzruszono zakon twój.
15Lecz oni, gdym ja chorował, weselili się, i zbierali się; zbierali się przeciwko mnie, jakoby byli dla mnie utrapieni, czegom ja nie spostrzegł; szczypali mię, a nie milczeli.