Ksiega Koheleta 1:4
Jedno pokolenie przychodzi, a drugie odchodzi; ale ziemia pozostaje na wieki.
Jedno pokolenie przychodzi, a drugie odchodzi; ale ziemia pozostaje na wieki.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Zaś słońce wschodzi i słońce znowu zachodzi, oraz zdąża do swego miejsca, gdzie ma wzejść.
6Wiatr idzie, stale krążąc; idzie na południe, a zwraca się ku północy i wraca po swoich wirach.
7Wszystkie rzeki idą do morza, a jednak morze się nie zapełnia; do miejsca skąd wychodzą rzeki tam wciąż wracają.
8Wszystkie rzeczy się nużą i żaden człowiek tego nie opowie; oko nie nasyca się widzeniem, a ucho nie napełnia się słyszeniem.
9To, co było to będzie, a co się stało to się stanie; zatem nie ma nic nowego pod słońcem.
10Czy jest jakaś rzecz, o której by ktoś powiedział: Patrz, to coś nowego? Bo to już było dawno, w tych wiekach, które przeszły przed nami.
11Nie ma pamięci o poprzednich czasach; ani u tych, co później przyjdą, nie będzie pamięci o późniejszych tych, które nastaną.
2O, marność nad marnościami powiedział Kohelet; o, marność nad marnościami ! Wszystko jest marnością!
3Co za pożytek dla człowieka z całego jego trudu, jakim się trudzi pod słońcem?
15Widziałem wszystkich żywych, chodzących pod słońcem, po stronie tego drugiego młodzieńca, który miał po nim nastać.
16Nie było końca ludowi, wszystkim tym, na których czele stanął. A jednak nie cieszą się nim potomkowie i to jest marność oraz pogoń za wiatrem.
1Wszystko ma swoją porę, a każde przedsięwzięcie swój czas pod niebem.
2Jest czas rodzenia się i czas umierania; jest czas sadzenia oraz czas wyrywania tego, co sadzono.
16A kiedy wiatr po nim przejdzie – nie ma go i już go nie poznaje jego miejsce.
11one będą zniszczone, ale Ty trwasz; i wszystkie się zestarzeją jak szata,
12więc je zwiniesz jak okrycie oraz zostaną odmienione; ale Ty jesteś tym samym, a twoje lata nie ustaną.
14Przekonałem się, że cokolwiek Bóg uczynił trwa na wieki; że nie można do tego nic dodać, ani od tego ująć; a Bóg to dlatego tak uczynił, aby Go się obawiano.
15To co się teraz odbywa jest już od dawna, a co ma być dawno już istniało; Bóg odszukuje to, co zostało wyparte.
19Jednakowe ich przeznaczenie przeznaczenie ludzi i przeznaczenie bydła; bo jaka śmierć jednego taka też śmierć drugiego, gdyż wszyscy mają jedno tchnienie. Nie ma wyższości człowieka nad bydlęciem, bo wszystko jest marnością.
20Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstaje z prochu i znowu wszystko w proch się zamienia.
31Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.
24Bowiem dobrobyt nie trwa wiecznie; ani korona od pokolenia do pokolenia?
34Zaprawdę powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, aż wszystko to się stanie.
35Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.
4Pokolenie niechaj wychwala pokoleniu Twoje dzieła i rozpowiada Twoją wszechmoc.
22Lecz dopóki trwać będzie ziemia nie ustaną siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc.
26Z dawna ugruntowałeś ziemię i niebiosa, które są dziełem Twych rąk.
27One zaginą, a Ty zostajesz; wszystkie zbutwieją jak szata, odmienisz je jak odzież, więc będą odmienione.
3Opowiadajcie o tym waszym dzieciom, a wasze dzieci swoim dzieciom, a ich dzieci przyszłemu pokoleniu.
90Twoja prawda od pokolenia do pokolenia; utwierdziłeś ziemię i stoi.
4Przecież tysiąc lat jest w Twoich oczach jak dzień wczorajszy, który przeminął; jak straż w nocy.
32Zaprawdę, powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, aż wszystko się dokona.
33Przeminą niebiosa i ziemia, ale nie przeminą moje słowa.
6Choćby zatem dwukrotnie przeżył tysiąc lat, a nie użył dobrego czyż nie pójdzie, jak wszystko, do jednego miejsca?
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
17Lecz ten porządek i jego pożądanie przemija; a kto czyni wolę Boga, pozostaje na wieczność.
19Ty, WIEKUISTY, zasiadasz na wieki, Twój tron od pokolenia do pokolenia.
3A szczęśliwszymi nad ich obu tego, który jeszcze wcale nie istniał i nie widział tych niecnych spraw, które się dzieją pod słońcem.
12Moje dni są jak wydłużony cień; zwiędłem jak trawa.
16Lecz i to, że przez wszystkie swoje dni jadał w ciemności, mając wiele zgryzot; nadto jego chorobę i rozdrażnienie.
8O, marność nad marnościami mówi Kohelet, wszystko jest marnością.
16Bo pamięć po mędrcu, jak i po głupcu nie pozostanie na wieki; wszystko pójdzie w zapomnienie w dniach przyszłości; więc dlaczego mędrzec umiera na równi z głupcem?
24Ponieważ: Każda cielesna natura jest jak trawa, a każda chwała człowieka jak kwiat trawy. Trawa została wysuszona, a kwiat jej opadł;
25ale sprawa Pana trwa na wieczność. A jest to sprawa, która dla was została ogłoszona w Ewangelii.
8Usycha trawa, więdnie kwiat, ale słowo naszego Boga trwa na wieki.
11Tak, zobaczy! Mędrcy umierają, razem giną głupi, ograniczeni, i innym zostawiają swe mienie.
8Ale choćby człowiek przeżył wiele lat, niech cieszy się w nich wszystkich i pamięta o dniach ciemności, że będzie ich wiele; wszystko, co jeszcze nastanie jest marnością.
13Twoje królestwo królestwem wszechświatów, a Twoje panowanie na wieczność.
14Widziałem wszystkie sprawy, które się dzieją pod słońcem a oto wszystko jest marnością oraz pogonią za wiatrem.
4oraz mówią: Gdzie jest ta obietnica jego przyjścia? Bo od czasu, gdy zasnęli nasi przodkowie, wszystko tak samo trwa od początku stworzenia.