Ksiega Psalmów 102:26
Z dawna ugruntowałeś ziemię i niebiosa, które są dziełem Twych rąk.
Z dawna ugruntowałeś ziemię i niebiosa, które są dziełem Twych rąk.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Także: Ty, Panie, na początku ugruntowałeś ziemię i niebiosa są dziełami twoich rąk;
11one będą zniszczone, ale Ty trwasz; i wszystkie się zestarzeją jak szata,
12więc je zwiniesz jak okrycie oraz zostaną odmienione; ale Ty jesteś tym samym, a twoje lata nie ustaną.
27One zaginą, a Ty zostajesz; wszystkie zbutwieją jak szata, odmienisz je jak odzież, więc będą odmienione.
28Ale Ty będziesz taki sam i nie skończą się Twoje lata.
24On osłabił w drodze moją siłę oraz dni moje skrócił;
25zatem wołam: Boże mój, nie zabieraj mnie w połowie moich dni, przecież od wieku do wieków są Twoje lata.
11Przed grozą i Twoim gniewem, gdyż mnie uniosłeś i rzuciłeś.
12Moje dni są jak wydłużony cień; zwiędłem jak trawa.
6Wznieście ku niebu wasze oczy i spójrzcie ku ziemi, na dół; bo niebiosa jak dym się rozpłyną, ziemia zwiotczeje jak szata, a jej mieszkańcy pomrą jak komary; ale Moje zbawienie ostoi się na wieki i nie złamie się Moja sprawiedliwość.
7Słowa BOGA to czyste słowa, jak srebro wypławione w tyglu ziemi, siedmiokroć oczyszczone.
20Pokonujesz go na zawsze i odchodzi, przeobrażasz jego oblicze i go puszczasz.
8Usycha trawa, więdnie kwiat, ale słowo naszego Boga trwa na wieki.
4Jedno pokolenie przychodzi, a drugie odchodzi; ale ziemia pozostaje na wieki.
14aby się odmieniała jak glina pod pieczęcią, a wszystko stanęło jakby w świeżym przebraniu;
2Zanim się góry narodziły, nim stworzyłeś ziemię i świat, Ty od wieku jesteś Bogiem do wieku.
3Przyprowadzasz człowieka do prochu i powiadasz: Nawróćcie się, synowie Adama.
4Przecież tysiąc lat jest w Twoich oczach jak dzień wczorajszy, który przeminął; jak straż w nocy.
5Porwałeś ich, więc są jak sen; jak trawa z rana, co się odnawia.
7Jednak pomrzecie jak ludzie, upadniecie jak każdy z panów.
35Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.
27Gdyż dalecy od Ciebie - zginą; zatracisz każdego odstępcę od Ciebie.
19Ty, WIEKUISTY, zasiadasz na wieki, Twój tron od pokolenia do pokolenia.
8Bo jak szatę pożre ich mól i jak wełnę pogryzie ich robak; ale Moja sprawiedliwość ostoi się na wieki, a Me zbawienie od pokolenia do pokolenia.
20Między porankiem, a wieczorem zostają wygubieni; giną na wieki bez zwrócenia czyjejś uwagi.
15razem by wyginęła cała cielesna natura, a człowiek wrócił do prochu.
31Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.
12W ich myśli ich domy są wieczne, ich mieszkania od pokolenia do pokolenia, dlatego swoje ziemie nazywają od swojego imienia.
12Czyż nie Ty, od dawna WIEKUISTY, jesteś mym Bogiem, moim świętym? Nie zginiemy!WIEKUISTY – Ty go wyznaczyłeś na sąd; o, nasza Opoko – ustanowiłeś go do karcenia.
6Lecz jak Ja, WIEKUISTY, się nie zmienię – tak i wy, synowie Jakóba, nie zginiecie.
28A człowiek się rozpada jakby toczony próchnem i jak szata, którą zżarł mól.
14Zmarli ci nie ożyją! Cienie nie powstaną! Bowiem ich nawiedziłeś, wytępiłeś i zgładziłeś o nich wszelką pamięć.
2Oto jest utwierdzony świat oraz się nie zachwieje.
16A kiedy wiatr po nim przejdzie – nie ma go i już go nie poznaje jego miejsce.
24Ponieważ: Każda cielesna natura jest jak trawa, a każda chwała człowieka jak kwiat trawy. Trawa została wysuszona, a kwiat jej opadł;
25ale sprawa Pana trwa na wieczność. A jest to sprawa, która dla was została ogłoszona w Ewangelii.
18Dzieła obłędu są marnością, zginą w czasie swojego nawiedzenia.
33Przeminą niebiosa i ziemia, ale nie przeminą moje słowa.
5Aby się Ciebie obawiali póki słońce oraz w obliczu księżyca, z pokolenia na pokolenie.
8Jeśli jak trawa rozrastają się niegodziwi i rozkwitają wszyscy złoczyńcy, to po to, by byli zatraceni na wieki.
15Są marnością, dziełem obłędu; wyginą w czasie swojego nawiedzenia!
14Ci, zaszczepieni w domu WIEKUISTEGO, zakwitną na dziedzińcach prawdziwego Boga.
19Szczęśliwie wybawił z boju moją duszę, choć tłumnie stanęli przeciw mnie.
17Kiedy się roztopią – znikają, a gdy przypiecze gorąco – wysychają na swoim miejscu.
17Okryj hańbą ich twarz, by zapragnęli Twojego Imienia, WIEKUISTY.
11Oto się zawstydzą i będą pohańbieni wszyscy, którzy pałają gniewem przeciw tobie; twoi przeciwnicy obrócą się w niwecz i wyginą.
2Gdyż szybko będą ścięci jak trawa i powiędną jak zielony chwast.
16BÓG jest Królem na wieki wieków, poganie znikną z Jego ziemi.
16Rozsadę, którą zasadziła Twa prawica oraz szczep, co Sobie utwierdziłeś.
9Oto Pan, WIEKUISTY mi dopomoże; kto mnie potępi? Oto wszyscy zwiotczeją jak szata, mól ich zgryzie.