Ksiega Psalmów 103:16
A kiedy wiatr po nim przejdzie – nie ma go i już go nie poznaje jego miejsce.
A kiedy wiatr po nim przejdzie – nie ma go i już go nie poznaje jego miejsce.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14Gdyż On wie jak nas ukształtował; pamięta, że jesteśmy prochem.
15Człowiek jego dni są jak trawa i rozkwita niczym polny kwiat.
7Usycha trawa, więdnie kwiat, kiedy na niego wieje wiatr WIEKUISTEGO; zaprawdę, ten lud jest trawą.
8Usycha trawa, więdnie kwiat, ale słowo naszego Boga trwa na wieki.
2Rozwija się jak kwiat i więdnie, przelatuje jak cień oraz się nie utrzyma.
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
10A zamożny w jego poniżeniu, gdyż przeminie jak kwiat trawy.
11Bo wzeszło słońce wraz z upałem i wysuszyło trawę. Więc opadł jej kwiat oraz przepadła wspaniałość jego wyglądu; tak też zamożny będzie marniał na jego drogach.
17Kiedy się roztopią – znikają, a gdy przypiecze gorąco – wysychają na swoim miejscu.
18Ku nim zwracają się na swej drodze karawany – ciągną na pustkowie i giną.
10Ale kiedy umiera mąż – leży on bezwładny; kiedy człowiek skonał – gdzie wtedy jest?
11Jak wody ściekają do morza, a strumień opada i wysycha –
4Jedno pokolenie przychodzi, a drugie odchodzi; ale ziemia pozostaje na wieki.
5Zaś słońce wschodzi i słońce znowu zachodzi, oraz zdąża do swego miejsca, gdzie ma wzejść.
6Wiatr idzie, stale krążąc; idzie na południe, a zwraca się ku północy i wraca po swoich wirach.
4Jego duch ujdzie, a on wróci do swojego prochu; w ów dzień znikną jego zamysły.
12Choć stoi w swojej pierwszej świeżości oraz nie zostało skoszone – jednak więdnie szybciej niż każda inna trawa.
24Ponieważ: Każda cielesna natura jest jak trawa, a każda chwała człowieka jak kwiat trawy. Trawa została wysuszona, a kwiat jej opadł;
39Wspomniał, że są cielesną naturą; powiewem, co przelatuje i nie wraca.
5Porwałeś ich, więc są jak sen; jak trawa z rana, co się odnawia.
6O poranku zakwita i się rozrasta, a wieczorem jest ścięta i zwiędła.
17Ale łaska BOGA od wieku do wieku dla tych, którzy Go wielbią; a jego sprawiedliwość dla synów synów,
20Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstaje z prochu i znowu wszystko w proch się zamienia.
18A przecież są jak źdźbło wobec wiatru; jak plewa, którą porywa wicher.
9Jak obłok przemija i znika – tak nie wraca ten, kto zstąpił do Krainy Umarłych.
10Nigdy nie wróci do swego domu, ani go już nie pozna jego miejsce.
16Lecz i to, że przez wszystkie swoje dni jadał w ciemności, mając wiele zgryzot; nadto jego chorobę i rozdrażnienie.
15razem by wyginęła cała cielesna natura, a człowiek wrócił do prochu.
20Między porankiem, a wieczorem zostają wygubieni; giną na wieki bez zwrócenia czyjejś uwagi.
21Gdy w nich zerwała się linaich namiotu – umierają, i zaiste, nie umierają w mądrości.
21Tak, nie można spoglądać na światło słońca, kiedy jasno świeci wśród chmur i gdy przeciąga wiatr, który je oczyszcza.
21Wicher go uniesie i odejdzie, gdyż porwie go z jego miejsca.
25Jak burza, która przeciąga – tak znika niegodziwy; ale sprawiedliwy stoi na twardym gruncie.
29Ukrywasz Twoje oblicze a ogarnia je trwoga; odbierasz im ducha umierają oraz wracają do swego prochu.
17Jego pamięć znika z ziemi, a jego imienia nie wspominają na ulicach.
9Oko, które go oglądało, więcej go nie zobaczy oraz więcej nie ujrzy go jego miejsce.
36Ale przeminął, otóż go nie ma; szukałem go i się nie znalazł.
12W ich myśli ich domy są wieczne, ich mieszkania od pokolenia do pokolenia, dlatego swoje ziemie nazywają od swojego imienia.
11Przed grozą i Twoim gniewem, gdyż mnie uniosłeś i rzuciłeś.
24Jak gdyby nigdy nie byli osadzeni, jakby nie mieli potomstwa, a ich pień nie zakorzenił się w ziemi; zaledwie na nich powiał – a już usychają i wicher unosi ich jak źdźbło.
7Wspomnij, że moje życie jest tchnieniem, a me oczy nie ujrzą już nigdy szczęścia.
14a nie znacie jutra, ani tego jakim będzie wasze życie. Bowiem jesteście parą, tym, co się na krótko ukazuje, a potem jest zakryte.
7Człowiek jest nierozumny - więc tego nie odgadnie; ograniczony - więc tego nie dociecze.
3Dlatego będą jak mgła poranna; jak rosa, co szybko znika; jak plewy rozwiane na klepisku oraz jak dym z dymnika.
6Zarówno ich miłość, jak i ich nienawiść, i zawiść już dawno zniknęły; więc już nigdy nie będą mieć udziału w niczym, co się dzieje pod słońcem.
10Jeszcze chwila, a nie będzie niegodziwego; spojrzysz na jego miejsce, a go nie ma.
10Oto zasadzona latorośl; ale czy dobrze skończy? Ledwie dotknie ją wschodni wicher, musi doszczętnie zwiędnąć; tak, na tych samych grządkach, na których rosła, musi zwiędnąć.
7A proch wróci do ziemi, skąd powstał, zaś duch wróci do Boga, który go dał.
1Sprawiedliwy ginie, a nikt tego nie bierze sobie do serca; mężowie wierności porwani, a nikt nie zwraca uwagi, że przed złym został porwany sprawiedliwy.
15To co się teraz odbywa jest już od dawna, a co ma być dawno już istniało; Bóg odszukuje to, co zostało wyparte.