Ksiega Hioba 14:20
Pokonujesz go na zawsze i odchodzi, przeobrażasz jego oblicze i go puszczasz.
Pokonujesz go na zawsze i odchodzi, przeobrażasz jego oblicze i go puszczasz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Zaprawdę, jak się kruszy góra podczas upadku, jak się usuwa skała ze swojego miejsca,
19jak woda wydrąża skały i fale spłukują grunt ziemi tak nadzieje człowieka wniwecz obracasz.
11Przechodzi jak wicher i ciągnie dalej – lecz grzeszy ten, co własną siłę nazywa swoim bogiem.
5Gdyż ustanowione są jego dni, a liczba jego miesięcy została u ciebie ustalona; gdy wyznaczyłeś jego kres, którego nie jest w stanie przekroczyć.
2Rozwija się jak kwiat i więdnie, przelatuje jak cień oraz się nie utrzyma.
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
26Z dawna ugruntowałeś ziemię i niebiosa, które są dziełem Twych rąk.
27One zaginą, a Ty zostajesz; wszystkie zbutwieją jak szata, odmienisz je jak odzież, więc będą odmienione.
21Gdy jego dzieci cześć zyskują – on jest tego nieświadom; a kiedy są w poniżeniu – on na nie nie uważa.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
19Kapłanów wyprowadza boso oraz niweczytych, co wydają się silnie utrwaleni.
20Odejmuje mowę nieodmiennym i pozbawia starców zdrowego sądu.
21Wylewa wzgardę na szlachetnie urodzonych, a pas potężnych rozluźnia.
22Podnosisz mnie, zawieszasz w powietrzu oraz niweczysz mój rozsądek.
11one będą zniszczone, ale Ty trwasz; i wszystkie się zestarzeją jak szata,
12więc je zwiniesz jak okrycie oraz zostaną odmienione; ale Ty jesteś tym samym, a twoje lata nie ustaną.
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
6Z Twojego zbawienia wielka jest jego chwała; włożyłeś na niego sławę i świetność.
3Przyprowadzasz człowieka do prochu i powiadasz: Nawróćcie się, synowie Adama.
17Wyprowadziłbyś przede mnie coraz to nowych świadków, a Swój gniew wielokrotnie byś na mnie wywierał – wystawiając przeciwko mnie coraz to nowszy zastęp.
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
12Przez to poznam, że we mnie Sobie upodobałeś, gdy mój wróg nie zatriumfuje nade mną.
6Choćby wzniosła się ku niebiosom jego hardość, a głowa sięgała do obłoków,
7jednak zginie na wieki jak mierzwa; zaś ci, którzy go widzieli, zapytają: Gdzie się podział?
8Uleci jak sen i go nie znajdą; został spłoszony niby nocne widziadło.
12Gdy porywa – któż Go powstrzyma? Kto Mu powie: Co czynisz?
5Jego drogi są szczęśliwe w każdym czasie. Wysoko oraz daleko od niego są Twoje sądy; nadyma się na wszystkich swoich przeciwników.
16BÓG jest Królem na wieki wieków, poganie znikną z Jego ziemi.
44Odwróciłeś ostrze jego miecza i nie dałeś mu ratunku na wojnie.
4Czy nie znasz tej odwiecznej prawdy, wiadomej od chwili ustanowienia człowieka na ziemi,
29Ukrywasz Twoje oblicze a ogarnia je trwoga; odbierasz im ducha umierają oraz wracają do swego prochu.
4Temu, który jest wszechmądrej myśli oraz przemożnej potęgi. Kto kiedy Mu się sprzeciwił, a potem wyszedł nietknięty?
5Jemu, który przesuwa góry, przewracając je w swoim gniewie;
20Dosięgną go strachy jak powodzie, w nocy uprowadzi go nawałnica.
21Wicher go uniesie i odejdzie, gdyż porwie go z jego miejsca.
20Między porankiem, a wieczorem zostają wygubieni; giną na wieki bez zwrócenia czyjejś uwagi.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
11Ale WIEKUISTY jest ze mną, jako groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną, bowiem nie podołają; zostaną wielce pohańbieni, bo im się nie powiedzie ku ich wiecznej, niezapomnianej hańbie.
15Hamuje wody, a wysychają; puszcza je, a podrywają ziemię.
4Gdyż uprzedziłeś go błogosławieństwem szczęścia, a szczerozłotą koronę włożyłeś na jego głowę.
13Czemu zatem prowadziłeś z Nim spór? Przecież On wszystkich spraw nie objawia.
5Gdyż zasiadłeś na tronie, Sędzio Sprawiedliwy, oraz przeprowadziłeś moją sprawę, mój spór.
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
19Ty, WIEKUISTY, zasiadasz na wieki, Twój tron od pokolenia do pokolenia.
5Raczej upodobałeś sobie zło niż dobro, fałsz zamiast sprawiedliwych słów. Sela.
14Tak, spełni co mi przeznaczył; a powziął jeszcze więcej podobnych postanowień.
19Szczęśliwie wybawił z boju moją duszę, choć tłumnie stanęli przeciw mnie.
18Od światła wyrzucają go do ciemności; wypędzają go z okręgu świata.
17A życie wzejdzie ci jaśniej niż południe; i choćby się zasępiło, to jednak będzie jak poranek.
9Jedna do drugiej przylega, sczepiają się nierozłącznie.